Widgets Magazine
04:36 12 Listopad 2019
Jerzy Urban

Urban ma to wszystko głęboko w… (wideo)

© AP Photo / Alik Keplicz
Opinie
Krótki link
Autor
644
Subskrybuj nas na

Zapadł wyrok sądu okręgowego w sprawie obrazy uczuć religijnych sześciu osób przez Jerzego Urbana. Wyrok ten uchylił wyrok sądu I instancji z września ubiegłego roku i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Jerzy Urban, Redaktor naczelny tygodnika „NIE”
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Sąd odwoławczy nie uniewinnił Urbana, ale powołał się na formalne uchybienia, jakich dokonał sąd rejonowy, który na przykład pominął zupełnie opinie biegłych, które nie odpowiadały fanatycznym poglądom religijnym sędziego.

Sprawa toczyła się w sądzie przez siedem lat. Teraz zacznie się od początku, bo jedna z tych sześciu osób nadal czuje się obrażona i mało prawdopodobne, by Urbanowi zechciała wybaczyć, szczególnie, że Urbana nawet nie zna.

O komentarz do sprawy poprosiłem oskarżonego redaktora naczelnego tygodnika „NIE”, Jerzego Urbana.

W sprawie Urbana okazało się, że w Polsce jednak jest, nomen omen „prawo i sprawiedliwość”. Przynajmniej dla niektórych ludzi. Z panem Jerzym przy okazji rozmowy o sprawiedliwości, porozmawialiśmy też o sprawie Leonida Swiridowa i Mateusza Piskorskiego, którzy nadal na to „prawo i sprawiedliwość” czekają.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Urban: Niepodległość dziś dla Polski nie jest wartością (wideo)
Urban versus Jezus: finał
Panie Swiridow, czas do Bundestagu
Stulecie odzyskania wolności przez Polskę - nie dla Piskorskiego
W sprawie Swiridowa niespodzianek nie było
Wolność dla Piskorskiego nadal niepewna
Tagi:
Sputnik, NIE", polityka, ABW, Rząd RP, PiS, Polska, Leonid Swiridow, Mateusz Piskorski, Jerzy Urban