Widgets Magazine
18:16 18 Wrzesień 2019
Smog nad Warszawą. Zdjęcie archiwalne

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Polscy uczniowie idą w ślady Grety Thunberg

© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Opinie
Krótki link
Autor
1316
Subskrybuj nas na

„15 marca nie idź do szkoły! Strajkuj razem z uczniami z całego świata! Nasza przyszłość decyduje się właśnie teraz” – zaapelowali do młodych Polaków organizatorzy Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Apel został usłyszany. Wraz z młodzieżą z 92 krajów świata na ulice wyszli polscy uczniowie i studenci.

Takie demonstracje, organizowane w celu zwrócenia uwagi polityków na problemy środowiska, odbywają się od kilku miesięcy w różnych krajach. Ale 15 marca jest dniem ogólnoświatowego protestu. Ruch młodych ludzi na rzecz poprawy klimatu na Ziemi zapoczątkowała Greta Thunberg ze Szwecji. Nastolatka od sierpnia ubiegłego roku w każdy piątek (Fridays for climate) zamiast do szkoły, udaje się przed budynek szwedzkiego parlamentu, gdzie protestuje przeciwko opieszałości światowej klasy politycznej i biznesowej, która zaprowadziła świat na skraj klimatycznej katastrofy. Mieliśmy okazję wysłuchać jej wystąpienia na szczycie w Katowicach, w którym skromna dziewczyna z warkoczykami zwróciła się z jakże ostrymi słowami do polityków.

Dziś ulicami wielu polskich miast przeszły tysiące uczniów z transparentami. Skandowano między innymi hasła „Nie zabierajcie nam przyszłości”, „Nie podnoście nam temperatury”. W Warszawie młodzież skierowała swoje kroki ku Ministerstwu Energetyki, a w innych miastach pod gmachy urzędów miejskich. I jako, że jest to demonstracja młodych ludzi, nie obeszło się bez muzyki i piosenek.

Sputnik skontaktował się zaraz po zakończeniu akcji z jedną z aktywistek panią Zuzanną z Jarocina. Oto jej relacja:” Jarocin jest małą miejscowością, więc nie były nas tysiące , jak w Warszawie. Ale wszystko jedno skandując nasze hasła, śpiewając piosenki, dotarliśmy do urzędu miasta i chcieliśmy przekazać pismo z naszymi postulatami. Ale okazało się, że należy dopełnić jeszcze pewnych formalności, więc dopiero w poniedziałek będzie złożona petycja na ręce Burmistrza.  

W trakcie strajku informowaliśmy przechodniów o celu naszej akcji, zbieraliśmy podpisy od osób dorosłych. Część z nich wyrażała aprobatę dla naszej inicjatywy, wiele osób podchodziło i pytało, co się dzieje. Ale byli też tacy, którzy obojętnie przechodzili. A przecież zmiany klimatyczne dotyczą nas wszystkich i w końcu nas dopadną, i jeśli nie zmienimy swojego postępowania, to katastrofa klimatyczna nadejdzie.

I może, jeśli nawet ktoś z uczniów poszedł na ten strajk po to, żeby nie pójść do szkoły, mimo wszystko miał okazję nas posłuchać. I może zastanowi się nad tym, o co my walczymy. Bo przecież można uczynić pierwsze małe kroki, aby ratować naszą Ziemię. Wystarczy rozpocząć segregację śmieci w szkołach, wystarczy poważnie podejść do tej sprawy w domu. Możemy do szkoły chodzić na piechotę, jeździć rowerem albo jeździć kilka osób jednym samochodem, aby emisja gazów była jak najmniejsza” – powiedziała aktywistka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

Pani Zuzanna podkreśliła, że ważne jest dotarcie do jak największej liczby ludzi z informacją o tym, co się dzieje z naszym klimatem i dlaczego. Ale młodzież stawia na osobiste rozmowy i kontakty na Facebooku. Nie chcą rozdawać ulotek, bo im więcej tych ulotek, tym więcej drzew jest wycinanych bez sensu. Oprócz tego ludzie po otrzymaniu ulotek, często je wyrzucają i nawet dobrze pomyślana akcja staje się przyczyną zaśmiecania środowiska.  

Już słyszę głosy sceptyków: czy wagarując można uratować klimat i co mogą zdziałać dzieci? Jest w tym jednak swoja logika. Puste klasy są swoistą prowokacją, elementem, który na pewno zwróci uwagę opinii publicznej. Na to też liczą młodzi ludzie, których działalność zaczynała się niepozornie od akcji w jednej szkole, potem powstała grupa na Facebooku, i od kilku miesięcy działają już w całej Polsce.

Na profilu na Facebooku czytamy między innymi: ”Dlaczego w godzinach szkolnych? Czy to, że pójdziemy na marsz, a nie do szkoły coś zmieni? Strajk odbywa się w powyższych godzinach, ponieważ chcemy pokazać, że nie będziemy biernie czekać w sytuacji, gdy nasza przyszłość jest zagrożona.(…) Pomysł opuszczenia dnia nauki w celu zwrócenia uwagi na powagę zmian klimatu wywołuje poruszenie i rozmowy wśród ludzi.(…) Warto pamiętać, że zmiany zaczyna się od małych kroków.”

A tych małych kroków jest już wiele. W niektórych szkołach przeprowadzono warsztaty na temat zmian w klimacie, zorganizowano dzień bez plastiku. A w jednej szkole udało się nawet wycofać sztućce plastikowe. Jeszcze jedną akcją było złożenie uwag w Ministerstwie Energii dotyczących polityki energetycznej Polski do 2040 roku. Planowane są warsztaty, wykłady. Młodzież chce, aby ich szkoły stały się wzorcem proekologicznego zachowania. Można by zacząć od prostego segregowania śmieci. Młodzież jest niezadowolona z niedostatecznej edukacji ekologicznej w szkołach.

A najbardziej młodych ludzi irytuje to, że ich głos jest wciąż ignorowany. Często w debatach publicznych na jakikolwiek temat odmawia się im prawa głosu, twierdząc, że nie mają doświadczenia, że nic nie wiedzą o życiu itd. A przecież konsekwencje decyzji obecnych 50-60 latków w przyszłości będzie ponosić właśnie obecna młodzież. To ona będzie się zmagać ze skutkami zmian klimatycznych.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Globalny klimat pod kontrolą: NASA ma nowego satelitę
Klimat starych dzielnic Władywostoku
Tabletka na klimat: czy meteoropatię można leczyć?
Tagi:
ministerstwo energetyki, zanieczyszczenie środowiska, ochrona środowiska, klimat, Polska