22:24 23 Kwiecień 2019
Warszawa Śródmieście.

Bunt w Ministerstwie Finansów. Dobrze go ukrywano

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
1600

W mediach wybuchła wieść, że Teresa Czerwińska już w lutym podała się do dymisji, ale premier Morawiecki jej nie przyjął. Poszło o tzw. „piątkę Kaczyńskiego”. Minister finansów nie chce firmować dalszego rozdawnictwa swoją twarzą. Uważa, że Polski na to nie stać.

Informację o rzekomej dymisji podał portal wPolityce.pl. Zaprzeczył jej natomiast rzecznik ministerstwa Paweł Jurek. Na Twitterze napisał: „Minister finansów prof. Teresa Czerwińska nie złożyła żadnej dymisji. Takie spekulacje szkodzą pracom prowadzonym w resorcie finansów”.

Polscy żołnierze. Zdjęcie archiwalne
© Sputnik . Stringer
To oczywiste, że rząd zaprzecza i zrobi wszystko, aby do dymisji nie doszło: byłaby bowiem przyznaniem się do tego, że PiS realizuje swoje obietnice na kredyt – i to wzięty nierozważnie.

Mimo zapewnień ministerstwa, że wszystko jest w porządku, faktem jest, że Mateusz Morawiecki w ostatnią środę został wezwany na dywanik do prezesa PiS. W siedzibie partii na Nowogrodzkiej długo tłumaczył się z konfliktu w rządzie. Bo Czerwińska zdecydowanie odcina się od kolejnych obietnic socjalnych.

„Piątka Kaczyńskiego” ma kosztować rocznie około 40 miliardów złotych. Jak donosi „Fakt”, szefowa resortu finansów nie chce zgodzić się na to, by doszło do złamania tzw. reguły wydatkowej (wydatki publiczne mogą w danym roku wzrosnąć o tyle, o ile wzrosną wskaźniki gospodarcze).

„Przedstawione plany (…) wymagają przeglądu zarówno strony dochodowej, jak i wydatkowej budżetu, sposobów racjonalizacji pozostałych wydatków" – powiedziała Czerwińska w rozmowie z Polską Agencją Prasową po ogłoszeniu „piątki” i był to jej jeden jedyny komentarz w tej sprawie.

Od jakiegoś czasu unika mediów, jednak jej współpracownicy potwierdzają, iż minister skarży się, że nie ma żadnego wpływu na decyzje budżetowe. Teoretycznie to ona za nie odpowiada, w praktyce – ma niewiele do powiedzenia. Decyzje, jak możemy się domyślić, zapadają w partyjnej centrali. Czerwińska od trzech tygodni nie pojawia się ponoć na wtorkowych posiedzeniach rządu. Jacek Sasin, pytany przez dziennikarzy o powody takiego stanu rzeczy, tłumaczył jej nieobecność obowiązkami w Polsce i za granicą.

Natomiast jeden z członków rządu anonimowo zgodził się porozmawiać z wPolityce.pl – w rozmowie tej ocenił, że Czerwińska to wprawdzie „znakomita ekonomistka”, ale „jedną rzecz chyba rozumie niewłaściwie: budżet nie jest celem samym w sobie, lecz służy realizacji polityki rządu”.

Źródło zdradziło też, że w najbliższym czasie żadnych przetasowań nie będzie, ale po wyborach do europarlamentu planowana jest rekonstrukcja rządu i wówczas stanowisko ministra finansów może przypaść komuś innemu. A to ci buntowniczka, myślała, że w pracy trzeba być profesjonalistą i kierować się zdrowym rozsądkiem a nie pragnieniem władzy!

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Minister finansów Niemiec oskarżył RT o nadawanie „propagandy”
Minister finansów Niemiec otrzymał groźną paczkę
Była minister finansów Ukrainy weźmie się za gospodarkę Portoryko
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz