Widgets Magazine
05:40 20 Wrzesień 2019
Parlament Europejski

Joanna Senyszyn: „Jeżeli Putin polubi Unię, to automatycznie Unia bardzo polubi Rosję”

© AP Photo / Andreas Pechar
Opinie
Krótki link
Autor
6821
Subskrybuj nas na

„Gdyby nie pojawiła się Koalicja Europejska, wtedy Wiosna miałaby lepsze wyniki. Ale ponieważ ta Koalicja została zawiązana, to Polacy będą chcieli dać premię za jedność i nie będą głosować na ugrupowania, które jak by wyłamały się z tej Koalicji, i nie chciały do niej przystąpić”.

Znana działaczka SLD, posłanka na Sejm IV, V i VI kadencji, od 2009 do 2014 posłanka do Parlamentu Europejskiego, profesor nauk ekonomicznych Joanna Senyszyn odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa.

 Pani Profesor, kilka pytań w związku z tym, że już wkrótce, w maju, odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Pani była bardzo znaną posłanką w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Miałem zaszczyt parę razy spotkać Panią w Europarlamencie, i nawet w samolocie z Brukseli do Warszawy...

— Bardzo mi miło.

 Ostatnie badania opinii publicznej w Polsce wykazują, że Prawo i Sprawiedliwość zwycięży w tych wyborach do parlamentu. Jak Pani uważa, jednak wygra PiS czy Koalicja Europejska?

— Uważam, że różnica będzie minimalna. Myślę jednak, że wynik będzie na korzyść Koalicji, bo im bliżej będzie do wyborów, tym wyniki będą się nieco zmieniać.

Natomiast będą to te dwa liczące się ugrupowania, które tak z grubsza podzielą się mandatami, być może, jeszcze Wiosna. Może, Kukiz przekroczy próg pięciu procent, ale to mało prawdopodobne.

Sądzę, że z 52 mandatów jakieś 46 będzie do podziału między Koalicją Europejską i PiS.

 Czy to był dobry pomysł, żeby SLD przyłączyło się do Koalicji Europejskiej?

— Było takie społeczne oczekiwanie, żeby ci, którzy mają proeuropejskie, demokratyczne poglądy, startowały razem, żeby wspólnie przeciwstawić się temu naprawdę antyeuropejskiemu PiS-owi. Dlatego że, PiS się do tego, oczywiście, nie przyznaje, ale najchętniej widziałby Polskę poza Unią Europejską.

W związku z tym uznaliśmy, że trzeba stworzyć taki wspólny front, żeby stanowić jedność przeciwko wszystkim antyeuropejskim pomysłom, które, zresztą, nie tylko PiS reprezentuje, ale i nacjonaliści, Korwin-Mikke, w jakiejś mierze również Kukiz. Ale tutaj tak naprawdę walka będzie się toczyć  między tymi siłami proeuropejskimi a „siłami ciemności”.

 Rozumiem, że Pani nie zdecydowała się na udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Z czym to było związane?

— Sojusz Lewicy Demokratycznej dostał trzy pierwsze miejsca w ramach podziału koalicyjnego, trzy drugie, pięć chyba miejsc trzecich, niestety, wystawił prawie samych mężczyzn. Po prostu dla kobiet nie starczyło miejsca, została tylko jedna jedyna z okręgu dolnośląsko–opolskiego...

Spotkanie Putin-Trump w Helsinkach, 16 lipca 2018
© Sputnik . Aleksiej Nikolski
 Jeszcze Ewa Kopacz…

— To jest Platforma Obywatelska i Róża Tun, które rzeczywiście Platforma wystawia na jedynkach. Trzy kobiety również wystawia kobiety na drugich miejscach.

Natomiast Sojusz Lewicy Demokratycznej, niestety, postawił wyłącznie na mężczyzn.

 Rozumiem, że Pani będzie startować w wyborach do Sejmu RP.

— To jeszcze daleka droga, zobaczymy, jak pójdą te wybory. Pewnie wynik wyborów europejskich wskaże kierunek, czy Polacy właśnie dobrze odebrali tę Koalicję, w której, oczywiście, są różne partie, o różnych programach.

Taki europejski program jest stosunkowo łatwiej stworzyć tak różnorodnym partiom, to z krajowym programem pewnie byłoby trudniej. Jeżeli Koalicja Europejska odniesie sukces, to być może, będzie takie dążenie, żeby pójść za ciosem i również do Sejmu startować jako taka duża koalicja. A być może, do Sejmu będziemy startować jako tylko lewicowa koalicja.

Myślę, że te lewicowe ugrupowania, które teraz startują do Europarlamentu, już definitywnie przekonają się, że nie mają żadnych szans na mandaty, to być może wtedy, będą bardziej skłonne do porozumienia z Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

 Jeszcze takie wiosenne pytanie: wydaje się, że Wiosna Roberta Biedronia startowała bardzo dobrze, ale jakoś ostatnio u nich wszystko spada. I wychodzi wszystko na to, że przekroczą próg 5-procentowy, ale będzie to 7-8 procent, oczekiwania były na początku bardzo duże...

— Wydaje się to być związane z polaryzacją sceny politycznej.

Gdyby nie pojawiła się Koalicja Europejska, wtedy Wiosna miałaby lepsze wyniki. Ale ponieważ ta Koalicja została zawiązana, to Polacy będą chcieli dać premię za jedność i nie będą głosować na ugrupowania, które jak by wyłamały się z tej Koalicji, i nie chciały do niej przystąpić.

Co było wyraźnie widać w Warszawie, podczas wyborów prezydenckich, gdzie praktycznie kandydaci innych ugrupowań zdobywali 1-1,5 procenta, dlatego, że wszystko rozgrywało się między Platformą i PiS-em.

Dzisiejsze sondaże dotyczące Warszawy też pokazują, że zdecydowanie w Warszawie, w okręgu Warszawa-1, w wyborach do Parlamentu Europejskiego wygrywa Koalicja Europejska, która ma ponad 40 procent, a PiS zdecydowanie jest słabszy, na drugim miejscu.

Myślę, że właśnie spadające wyniki Wiosny są następstwem tego, że Polacy będą koncentrować swoje głosy wokół tych dwóch głównych partii, ugrupowań, które są w stosunku do siebie w opozycji. Przecież PiS jest tak naprawdę prawicową koalicją, a Koalicja Europejska - to pięć partii, plus jeszcze sporo mniejszych ugrupowań. Platforma, SLD, PSL, Nowoczesna i Zieloni, czyli takich pięć palców jednej ręki, które razem planują pokonać PiS.

 Ostatnie pytanie: jaki będzie nowy Parlament Europejski, mam na myśli w stosunku do Rosji? Czy zmieni się stosunek do Rosji, w tej chwili bardzo krytyczny?

— Myślę, że dużo zależy od tego, jak będzie zachowywać się Rosja, dlatego, że stosunek Unii Europejskiej do Rosji jest następstwem postępowania Rosji.

Jeżeli Rosja zrozumie, że konieczna jest bliska współpraca z Unią Europejską, że tylko pokojowe rozwiązania są gwarancją lepszej przyszłości, to, sądzę, wtedy również Unia Europejska będzie przychylniejszym okiem patrzeć na Rosję.

Jest takie powiedzenie, które twierdzi, że lubimy tych, którzy nas lubią. Więc, jeżeli Putin polubi Unię, to pewnie automatycznie Unia też bardzo polubi Rosję.

  Bardzo dziękuję za rozmowę, Pani profesor.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

"Mój przyjaciel Polak złożył mi życzenia urodzinowe na Boże Narodzenie”
Joanna Senyszyn: „Morderstwo Pawła Adamowicza niczego nie nauczyło”
Sławomir Dębski w Moskwie: „Śnieg pada"
Warszawa w odwrocie: „Ile razy można wyciągać w czyjąś stronę rękę i mieć ją oplutą?"
Były premier Ukrainy o Radosławie Sikorskim: „Wydawał mi się uczciwym człowiekiem"
„Na mojej mapie firmowej Krym jest rosyjski. To nie zostało mi wybaczone”
Senator Grubski: „Prezydent Putin powinien być honorowym gościem na Westerplatte”
Fort Trump: Polski film będzie się bardzo różnił od zwiastuna
Tagi:
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, polityka, Koalicja Europejska, SLD, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), Wiosna, Bruksela, Ewa Kopacz, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, wybory, Władimir Putin, Rosja, Robert Biedroń, Joanna Senyszyn, Parlament Europejski, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz