Widgets Magazine
01:41 19 Lipiec 2019

Lista Magnickiego dla Czech

© Depositphotos / Zimmytws
Opinie
Krótki link
1301

Czeska Partia Piratów przygotowuje projekt ustawy umożliwiający Czechom nakładanie sankcje na osoby fizyczne, firmy i rządy, które łamią prawa człowieka. Czy ustawa znajdzie poparcie w czeskim parlamencie? Jiří Valenta, wiceprzewodniczący Komisji do Spraw Europejskich parlamentu Czech, w rozmowie ze Sputnikiem odpowiedział na to pytanie.

– Moim zdaniem ten rodzaj prawa jest bezsensowny w swojej istocie. Osoby z czarnej listy często trafiają na nią z czysto subiektywnych, absolutnie nieistotnych powodów, gdy nienawiść do innego systemu politycznego i struktury społecznej niektórym rzekomo sprawiedliwym odbiera rozum. W prawdziwym znaczeniu tego słowa w zasadzie nie chodzi o przemyślane ukaranie osoby, która narusza prawa człowieka, ale o atak na cały system jako taki. Z niedalekiej przeszłości wynika, że wszelkie instytucje polityczne są najlepiej atakowane za pomocą ochrony rzekomo łamanych praw człowieka, na co reaguje społeczeństwo. Jaskrawym tego przykładem był listopad 1989 roku w Czechach (aksamitna rewolucja, która doprowadziła do upadku komunizmu w Czechosłowacji – przyp. red.). Spójrzmy bezstronnie na ludzi, którzy wyszli z taką inicjatywą. Głównie na to, co zrobili później z Czechosłowacją. Podzielili państwo, sprywatyzowali bilionowy majątek, resztę rozkradli, podzielili społeczeństwo na kasty i przyłączyli nas do bloku wojskowego, o którym wcześniej mówili, że należy go rozwiązać (mowa o prezydencie Václavie Havlu, który początkowo opowiadał się za likwidacją NATO, a następnie wycofał się z tego i doprowadził do tego, że Czechy przystąpiły do bloku), jak Układ Warszawski.

A to, że prawo to zostało wymyślone w 2012 roku w Stanach Zjednoczonych, jest paradoksalne i niemal śmieszne, nawet jeśli patrzymy na to poprzez pryzmat np. amerykańskich wojen o przejęcie surowców na całym świecie, na których amerykańscy żołnierze wymachują sztandarami praw człowieka, albo poprzez [pryzmat] różnych konfliktów rasowych, ogromnej nierówności społecznej itp. – powiedział Valenta. - Czechy mają dość swoich problemów – dodał.

Valenta wyraził przekonanie, że obawy związane z tym, iż ustawa może zostać uchwalona, nie są bezpodstawne.

– Czechy bardzo lubią tworzyć różne listy „łotrów”. Przede wszystkim tzw. ustawy lustracyjne z 1991 roku, opierające się na zasadzie winy zbiorowej, w naszym społeczeństwie, które tak troszczy się o ochronę praw człowieka na całym świecie, obowiązują do tej pory. Dziwię się, że Piraci się temu nie sprzeciwiają. Przecież ataki na Putina w świecie politycznym są znacznie lepiej sprzedającym się towarem. Nie twierdzę, że w Rosji wszystko jest idealnie. Ale u kogo jest? – podkreślił czeski polityk.

Tagi:
sankcje, prawa człowieka, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz