22:23 18 Kwiecień 2019
Wybuch jądrowy

W III wojnie światowej Europa będzie atomowym poligonem?

© Fotolia / Kremldepall
Opinie
Krótki link
9563

4 kwietnia 1949 roku w USA została podpisana umowa odnośnie utworzenia Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, NATO (North Atlantic Treaty Organization). Celem układu była ochrona Europy przed radzieckim zagrożeniem.

S-300
© Sputnik . Ministry of Defence of the Russian Federation
„Pakt Północnoatlantycki” miał też za zadanie konsultowanie sojuszników odnośnie wszelkich kwestii, związanych z najważniejszymi interesami jego członków, w tym ich bezpieczeństwa.

Przez 70 lat swojego istnienia układ przeszedł siedem etapów rozszerzenia i obecnie liczy 29 państw. Pomimo rozpadu ZSRR w 1991 roku, organizacja nie przestała działać, a wręcz przeciwnie, zwiększyła skalę swojego wpływu i rozszerzyła sfery swoich interesów... O tym, czym jest dziś NATO i w jakim kierunku się rozwija, opowiedział w rozmowie z „Gazetą Parlamentarną” dyrektor Forum Niemiecko-Rosyjskiego, niemiecki politolog Alexander Rahr.

— Co NATO oznacza obecnie dla Europy? Czy sojusz zachował swoje przeznaczenie, jakie miał w latach zimnej wojny?

— Największą zmianą jest to, że NATO zostało wybrane w celu konsolidacji nowej Europy po zakończeniu zimnej wojny. I oczywiście pomogło rozwiązać kwestię niemiecką po 1991 roku. To zjednoczenie Niemiec i stworzenie gwarancji, żeby RFN nie stało się już nigdy państwem, jakim było w latach II wojny światowej. Ale największym błędem NATO z historycznego punktu widzenia było to, że organizacja nie chciała rozwiązać nie mniej ważnego zadania – kwestii rosyjskiej. Wydaje mi się, że organizacja powinna była stworzyć warunki dla stabilnego rozwoju i rozkwitu Europy, w którą harmonijnie wpisałaby się Rosja, być może również w składzie NATO.

W Polsce częściej, niż gdziekolwiek indziej słychać oskarżenia pod adresem Rosji. Czy można to rozpatrywać jako początek przebudowy NATO, kiedy ten kraj stanie się jednym z fundamentów sojuszu?

— Tak. Inaczej politykę Warszawy wobec Moskwy trzeba by badać z punktu widzenia psychiatrii. Tak naprawdę tylko w czterech krajach – Polsce, Litwie, Łotwie i Estonii retoryka odnośnie Rosji jest tak agresywna. W elitach rozwinięty jest sztuczny strach przed agresją ze Wschodu. Wcześniej myślałem, że taka polityka stanowi próbę zemsty na Rosji za lata rządów komunistycznych. Jednak czas mija, politycy się zmieniają, a hasła w stolicach tych państw pozostają takie same...

Z drugiej strony na poważnie uważa się tam, że w ten sposób można rozwijać się gospodarczo – dostawać dotacje od USA i zarabiać na antyrosyjskich atakach. Wydaje mi się jednak, że przejrzą w końcu na oczy, kiedy staną się prawdziwymi celami rosyjskich, a być może jeszcze innych rakiet, kiedy podsycany przez nich konflikt nabierze realnego wymiaru.

Obecnie Amerykanie płacą za wzmocnienie wojskowe państw wschodnioeuropejskich, jednak Trump otwarcie mówi, że USA nie chcą płacić za europejskie bezpieczeństwo.

— Jak zareaguje Europa, jeśli Stany Zjednoczone będą chciały rozmieścić broń jądrową na kontynencie?

— Chciałoby się wierzyć, że Europa zrozumie powagę sytuacji, w której znowu się znalazła, kiedy może stać się poligonem atomowym w przypadku III wojny światowej. Ale tak naprawdę z własnej winy znalazła się w tej pułapce. Niemcy doskonale zdają sobie z tego sprawę i robią wszystko, aby załagodzić sytuację. Jednak Berlin jest ograniczony koniecznością utrzymania konsensusu wewnątrz UE i bardzo boi się go naruszyć. Tak samo sytuacja wygląda z Nord Stream 2: na Niemców wszyscy pokazują palcem i oskarżają o zdradę zachodnich interesów. Problem polega na tym, że interesy krajów Unii Europejskiej są dość różne i jest to bardzo niebezpieczne.

— Czy NATO przyjmie Ukrainę i Gruzję?

— W obecnej sytuacji raczej nie. Jest wyraźne stanowisko Niemiec i Francji, które są temu przeciwne i póki co są jeszcze liderami w UE, a także zasada, obowiązująca wewnątrz NATO, że takie decyzje mogą być podejmowane tylko w wyniku konsensusu.

Oprócz tego Ukraina i Gruzja jak na razie nie odpowiadają kryteriom członkostwa w NATO, mają nierozwiązane konflikty terytorialne. Poza tym, jak te państwa mogą zwiększyć bezpieczeństwo sojuszu? Uważam, że byłyby tylko ciężarem dla tej organizacji. Tak, USA będą wciągać Ukrainę do NATO, ale sądzę, że jeśli rzeczywiście dojdzie do jej wstąpienia, to ten kraj się rozpadnie.

Zobacz również:

USA wraca do strategii z czasów zimnej wojny
Atomowe okręty podwodne „stoczyły walkę” na Kamczatce (wideo)
III wojna światowa na Księżycu? Chiny rzuciły Amerykanom kosmiczne wyzwanie
Jak często okręty podwodne typu diesel wymagają ładowania?
III wojna światowa czy katastroficzna erupcja? Pentagon robi zapasy masek przeciwgazowych
Tagi:
Europa, III wojna światowa, NATO, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz