03:48 26 Kwiecień 2019
Głosowanie deputowanych Parlamentu Europejskiego

„Platforma nie proponuje nic oprócz odsunięcia PiS-u i straszenia Rosją”

© Zdjęcie: European Union 2018 - European Parliament/Gabor Kovacs
Opinie
Krótki link
Leonid Swiridow
7482

W Warszawie odbyła się pierwsza wspólna konwencja Koalicji Europejskiej, którą współtworzą: Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna oraz Zieloni.

„Polacy w wyborach do Parlamentu Europejskiego wybiorą silną, dostatnią i demokratyczną Polskę w mocnej Europie, albo państwo partyjne, na drodze do wyjścia z Unii Europejskiej; wybiorą Polskę, która będzie jednym z liderów Zachodu, albo Polskę dryfującą na Wschód” – mówił lider PO Grzegorz Schetyna.

Hasłem Koalicji Europejskiej jest #WielkiWybór.

Znany polski polityk, senator Maciej Grubski odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa.

— Czy oglądał Pan ostatnią konwencję Koalicji Europejskiej, gdzie Pan Grzegorz Schetyna, lider Platformy, mówił o wyborach do Parlamentu Europejskiego i powiedział, że trzeba wybrać, co jest lepsze - czy lepszy jest sojusz PiS z Marine Le Pen, która brała od Rosjan pieniądze, albo lepszy jest sojusz z włoskimi politykami, którzy chodzili w koszulkach z podobizną Putina? Dlaczego cały czas lider Platformy Grzegorz Schetyna straszy Rosją?

Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne
Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne

— Ja oglądałem zarówno jedną konwencję z Koalicją Europejską, jak też drugą konwencję z Prawa i Sprawiedliwości.

Porównanie wychodzi kompletnie na niekorzyść Koalicji Europejskiej, dlatego, że tam zaprezentowano, oprócz tego, co Pan powiedział, dziesięć punktów, które nic tak naprawdę nie mówią i nic nikomu nie dają. Oni mówią ogólnie: chcę, żeby było dobrze tobie w Europie. No, i co z tego? Dzisiaj ta retoryka powstaje ponownie.

Jak się nie ma nic do powiedzenia, to się tworzy, oczywiście, demony, i ten demon, tworzony w ustach Schetyny, mówi o tym, że znowu ta zła Rosja gdzieś na firmamencie polskim może zafunkcjonować.

Czego się boi Platforma? Dlaczego Platforma dzisiaj, zamiast pokazywać te pozytywy w Europie i pokazywać że, na przykład, Rosja mogła by być przez Polskę stawiana na czele relacji z Unią Europejską, tworzyć relacje gospodarcze, tworzy się tego złego luda z państwa, które z nami graniczy i z którym powinniśmy się przyjaźnić. To jest błąd.

To pokazuje, że Platforma nie ma nic do powiedzenia, to pokazuje również, że Koalicja Europejska nie ma nic do powiedzenia. To jest niepokojące.

Mnie dzisiaj, jako osobie, która odchodzi z polityki i  która odeszła z Platformy Obywatelskiej, ale obserwuje to, co się dzieje, dla mnie najważniejszy okres w życiu Platformy był, chyba, w 2009 roku. Świetne relacje, jeżeli chodzi o kontakty między Tuskiem a Putinem – wtedy spotkanie na Westerplatte, rozmowa przyjacielska, wymiana poglądów, to jest to, co się powinno dzisiaj dziać.

Tusk robił fajną robotę, Schetyna robi robotę fatalną.

— Hasło wyborcze Koalicji Europejskiej jest „Wielki wybór”. Zastanawiam się, czy tak naprawdę jest w ogóle jakiś wybór?

— Ja mam dzisiaj rozdarte serce, dlatego, że wychodziłem z tego środowiska i myślałem, że środowisko będzie cokolwiek dla Polski proponowało. Ono dzisiaj nic nie proponuje.

Można się śmiać z Kaczyńskiego, można opluwać to, co on zaproponował w sobotę, ale to są jakieś propozycje. One wywołały określoną dyskusję, one wywołały dzisiaj w mediach szum, do którego się wszyscy tak naprawdę odnoszą.

Grzegorz Schetyna
© AFP 2019 / Michal Cizek
Kto się odnosi do 10 punktów Platformy? Nikt, bo one nic nie znaczą. Co to znaczy: żeby ci było dobrze w Europie? Żeby modne było to, żeby było to świeże…

Platforma powinna pokazać, co chce robić w Europie tak naprawdę, jakie chce tworzyć warunki geopolityczne wokół Unii Europejskiej, bo jesteśmy krajem, który powinien odgrywać fajną rolę, a tak naprawdę nie robimy nic. Mówimy, że chcemy być silni. No, i co z tego? Jak my chcemy być silni, jeżeli tworzymy takie złe emocje wokół sąsiadów, jakie tworzy Schetyna swoją wypowiedzią? To jest niepokojące, to jest niedobre. Platforma idzie w bardzo złym kierunku.

Zobaczymy, czym wybory się zakończą. Ja, oczywiście, wcale bym nie zdziwił, gdyby PiS wygrał te wybory, dlatego, że ilość propozycji, które mogą zachęcić wyborców zarówno na wsi, jak i w miastach, jest ze strony PiS-u duża. Ale PiS coś proponuje. Platforma nie proponuje nic oprócz odsunięcia PiS-u i straszenia Rosją.

— Było dużo wystąpień w trakcie tej konwencji Koalicji Europejskiej, ale zwróciłem uwagę na wystąpienie pana Włodzimierza Czarzastego, przewodniczącego SLD, który powiedział: „chcemy dobrego życia dla ludzi pracy”. I to jest bardzo dobrze, tylko rzecz polega na tym, jak można to zrealizować, jeżeli w Koalicji jest Platforma, która jest liberalna?

— Nie ma takiej możliwości, dlatego, że połączenie tych sił, które stworzyły tę Koalicję Europejską, nie daje możliwości rozwiązania różnych problemów.

Tam za moment po wyborach, a, myślę, że nawet w trakcie kampanii wyborczej zaiskrzy się bardzo mocno wewnątrz, bo już widać wypowiedzi profesora Belki, który kandyduje z Łodzi i który neguje pewne sytuacje.

Wypowiedzi panów z PSL-u, którzy negują sytuację, jeżeli chodzi o środowisko LGBT, o tą wypowiedź, którą Pan przytoczył, to jest niemożliwe. To może być około 20 mandatów dla Koalicji Europejskiej, oni się rozbiegną w różne środowiska, nie będą współdziałali z sobą, i to jest jak gdyby stworzenie czegoś na raz.

Myślę, że do wyborów parlamentarnych ta sytuacja nie przetrwa, że oni się pokłócą, bo to jest jedyna szansa na to, żeby lewica  w Polsce jeszcze przetrwała. Jest Wiosna, i Robert Biedroń bardzo mocno wchodzi w kolor lewicy. Platforma, oczywiście, będzie starała uśmiechać się do środowiska liberalnego, do środowiska gospodarczego. I na pewno będzie zgrzytało w kampanii. To już widać.  Jak się mówi w Polsce, każdy ma swój strój.

— Teza, co przeczytałem z tej konwencji: „albo Polska jest jednym z liderów Zachodu, albo Polska dryfująca na Wschód”.  Ja mieszkam na Wschodzie, w 25-milionowej Moskwie i nie za bardzo rozumiem, o co chodzi w tej koncepcji?

— Demonizowanie Wschodu to jest rzecz niedopuszczalna. O jakim Wschodzie mówimy?

Ja myślę, że w ujęciu Schetyny, czy polityków Platformy, to jest Rosja. To jest wielki błąd, to jest, powtarzam, kolejny wielki błąd. Tak naprawdę my powinniśmy w Unii Europejskiej mieć silną pozycję i w Unii Europejskiej powinniśmy być stronnikiem interesów również Wschodu.

Jeżeli chodzi, na przykład, o Rosję, to Partnerstwo Wschodnie bez Rosji to nie jest Partnerstwo Wschodnie. Tak naprawdę to powinna być sytuacja, w której my dziś jako przyjaciele, jako Słowianie powinniśmy się wspierać, rozmawiać na temat porozumienia w pewnych sprawach, aby umożliwić, na przykład, funkcjonowanie Nord Stream i porozumienia z Rosjanami, tak, jak Polacy potrafią.

Ja nie widzę nic złego w tym, że Marine le Pen rozmawia z Rosjanami, nie widzę nic złego w tym, że włoskie partie rozmawiają dziś z Rosjanami. Nie ma w tym nic złego.

Polska. Warszawa. Kancelaria Premiera RP w barwach narodowych
© Zdjęcie : Kancelaria Premiera RP
My dzisiaj tak mocno zapatrzeni w Amerykę, też nie do końca gramy z samą Unią Europejską. Schetyna mówi, że chcemy mieć w Unii sytuację lepszą, ale jakie będą relacje z Amerykanami?

Polityka polska powinna być polityką neutralną, polityką, która patrzy z perspektywy interesów Polaka, gospodarczych interesów obywatelskich, różnych tego typu rzeczy. Każdy, kto nas otacza, jeżeli chodzi o partnerów, sąsiadów, powinien mieć z Polską relacje bardzo dobre.

Nakręcanie na Wschód jako ogólny kierunek, jest to wieli błąd, i Platforma, oczywiście, będzie na pewno tego żałowała, że taką politykę prowadzi.

Platforma, ja to już znam od 18 lat, często zachowywała się tak, że co innego mówiła, a co innego robiła. I jeszcze raz przytoczę 2009 rok, popatrzmy na zdjęciach, jak świetnie rozmawiali Władimir Putin z naszym premierem wówczas Donaldem Tuskiem. Świetne były relacje i można było kontynuować te relacje i rozwijać je. Zostały one zmarnowane później, po 10 kwietnia 2010 roku, niestety, przez środowisko Prawa i Sprawiedliwości. Fatalnie to środowisko też nakręca na Rosję.

—  Bardzo dziękuję za rozmowę, panie Senatorze.

Zobacz również:

Senator Grubski: „Prezydent Putin powinien być honorowym gościem na Westerplatte”
Leszek Miller w Rosji. Spotkał się z Putinem
Senator Grubski: „11 lat pracy spuszczone do kanalizacji przez działania polskiego MSZ”
Marek Belka: „My, Polacy, kochamy Rosję i bardzo się boimy imperium"
Wstyd w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Joanna Senyszyn: „Jeżeli Putin polubi Unię, to automatycznie Unia bardzo polubi Rosję”
Panie Swiridow, czas do Bundestagu
Grzegorz Braun: „Pan Saryusz-Wolski to „człowiek-guma”
Tagi:
Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), USA, Senat RP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Maciej Grubski, Leonid Swiridow, LGBT, rusofobia, Koalicja Europejska, Robert Biedroń, Wiosna, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Schetyna, Donald Tusk, SLD, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Bruksela, Warszawa, Moskwa, Unia Europejska, Parlament Europejski, wybory, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz