Widgets Magazine
16:46 22 Październik 2019
Radiowóz policyjny przy ambasadzie Ekwadora po aresztowaniu Juliana Assange'a

Czy świat pamięta jeszcze o Assange’u i stanie w jego obronie?

© AFP 2019 / Niklas HALLE'N
Opinie
Krótki link
1291
Subskrybuj nas na

Wiadomość o areszcie Juliana Assange’a w Londynie w rozmowie z agencją Sputnik skomentował politolog, prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki.

Dlaczego akurat teraz, a nie na przykład kilka lat temu, pozbawiono Assange’a azylu i nastąpił areszt?

– Doniesienia o tym, że wydalenie Assange’a z ambasady Ekwadoru może nastąpić, krążyły już od ponad roku. Na ten temat wypowiadał się również poprzedni prezydent Ekwadoru Rafael Correa, który, nota bene, udzielił Assange’owi azylu. Zapłonem, który przyspieszył ten proces, była zapewne niedawna konferencja Wikileaks, gdzie ambasada Ekwadoru była oskarżona o szpiegowanie Assange’a, i to przelało czarę goryczy. Pamiętajmy, że relacje pomiędzy pracownikami ambasady Ekwadoru, Assange’em i władzami Ekwadoru psuły się od bardzo dawna. Z kolei oliwy do ognia dolały oskarżenia ze strony Wikileaks, że on jest w tej ambasadzie szpiegowany, że kamery monitorują go i przekazują Amerykanom informację, naruszając w ten sposób nie tylko jego prywatność, lecz też podstawowe zasady azylu.

Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno deklarował, że jest gotów wydać Juliana Assange’a, bo utrudnia on normalne stosunki między Ekwadorem i Zachodem. Czy był nacisk ze strony USA?

– Oczywiście, naciski były od samego początku. Była presja zarówno ze strony władz Wielkiej Brytanii, które bezpośrednio uczestniczyły w operacji schwytania Assange’a, jeszcze zanim wylądował w ambasadzie Ekwadoru, i były również naciski ze strony USA. To one są głównym zainteresowanym w aresztowaniu Assange’a i przykładnym ukaraniu go tak, żeby w przyszłości wszystkie inne osoby, które wejdą w posiadanie tajnych dokumentów, dodajmy, amerykańskich dokumentów, dwa razy się zastanowiły, czy te dokumenty opublikować.

Assange, który urósł do miana symbolu obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec hegemonii USA, musi zostać przykładnie ukarany i cała ta operacja ma to właśnie na celu. Symbol sprzeciwiania się hegemonii USA, symbol prawdy i demaskacji zbrodni, popełnianych przez żołnierzy amerykańskich, musi zostać obalony. W związku z tym nie dziwią mnie słowa prezydenta Lenina Moreno, że obecność Assange’a psuje relacje z USA. Ekwador jest w dużej mierze uzależniony od tego kraju, głównie mam na myśli eksport wielu towarów, ale również pamiętajmy, że jakiś czas temu Ekwador, nie mogąc zapanować nad inflacją, zrzekł się swojej waluty i posługuje się dolarem amerykańskim. Taki mały kraj na pewno był poddawany dużej presji, i po zmianie prezydenta nowy szef państwa okazał się mniej odporny na naciski USA i Wielkiej Brytanii. Chodzi tylko o te kraje, bo inne państwa nie miały interesu w uczestniczeniu w tej całej aferze.

Założyciel portalu WikiLeaks Julian Assange w oknie ambasady Ekwadoru w Londynie
© REUTERS / Peter Nicholls
Na samym początku Ekwador zapunktował, udzielając azylu. Ale od 2012 roku wiele się zmieniło. Assange zrobił się uciążliwy dla Ekwadorczyków, pomijając koszty związane z jego utrzymaniem, ciągłe zamieszanie wokół ambasady na pewno było nie na rękę i postanowiono się go pozbyć.

Już Pan wspomniał, że jest on symbolem obywatelskiego nieposłuszeństwa. Czy nie uważa Pan, że areszt Assange’a oznacza zdradę ideałów wolności słowa, głoszonych przez Zachód? Jaka jest Pana reakcja na tę wiadomość?

– Ja ubolewam nad tym, co się stało. Przypomnę, że w ubiegłym roku dochodziły słuchy, że policja Wielkiej Brytanii po tylu latach miała gwarantować bezpieczeństwo Assange’a przy opuszczeniu ambasady. Okazało się, że jest odwrotnie. Wszystkie jego obawy, że zostanie aresztowany po opuszczeniu ambasady, okazały się słuszne.

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – Assange przebywał w ambasadzie Ekwadoru w warunkach de facto aresztu, ponieważ bardzo ograniczono jego możliwości kontaktowania się z osobami postronnymi, ograniczano wolność wypowiedzi, były problemy z korzystaniem z internetu. Był to taki bardzo surowy areszt domowy, trwający 7 lat. Mam nadzieję, że te wszystkie lata nie pójdą na marne, nie okażą się daremną próbą i jednak sprawa przez jego prawników zostanie rozwiązana.

Ambasada Ekwadoru w Londynie
© AP Photo / PA/John Stillwell
Jednak wszystko wskazuje na to, że Wielka Brytania przekaże go Stanom Zjednoczonym, a tam w świetle zarzucanych mu czynów grozi mu długoletnie więzienie, a nawet dożywocie. Należy przypomnieć, że początkowe zarzuty przedstawione w Szwecji, dotyczące przestępstw seksualnych, zostały dawno oddalone i ten kraj nie jest stroną w tej sprawie. Zresztą to jeszcze jeden dowód na to, że sprawa Assange’a jest sprawą czysto polityczną.

W tej chwili piłka jest po stronie wszystkich sił w Wielkiej Brytanii, które popierały Assange’a, głównie brytyjskiej lewicy, części Partii Pracy, która uważała, że Assange nie powinien zostać wydalony do Stanów Zjednoczonych. Jak będzie? Zobaczymy.

Na pewno sprawa w końcu zmierza do swojego finału, bo wiecznie on nie mógł się ukrywać w ambasadzie Ekwadoru. Jakoś musiało to się rozwiązać, a uwzględniając ten fakt, że ani Wielka Brytania, ani USA nie chciały odpuścić, być może lepiej, że nastąpiło to teraz, niż za 10 lat.

Duży wpływ na tę sprawę będzie miała reakcja opinii publicznej na świecie. Pamiętajmy, gdy rozpoczął się skandal z próbą aresztowania Assange’a, pod pretekstem sfabrykowanych zarzutów, otrzymał on olbrzymie wsparcie całego świata. Zobaczymy, czy świat o nim jeszcze pamięta, czy rzeczywiście będzie mobilizacja jego zwolenników na tyle duża, aby wywrzeć presję na władze Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, aby jednak nie był sądzony za szpiegostwo - powiedział Janusz Niedźwiecki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Julian Assange aresztowany
Assange wyprowadzony z ambasady Ekwadoru i aresztowany (wideo)
Zdradzony o świcie
Tagi:
Ambasada, Ekwador, Wielka Brytania, Londyn, WikiLeaks, Janusz Niedźwiecki, Julian Assange, areszt, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz