02:08 21 Czerwiec 2019
Pusta klasa w szkole

Dwie idee: Karczewski i Wałęsa

© Fotolia / Shannon Fagan
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
5114

Oto dwóch polityków: jeden aktywny, drugi emerytowany. Oto dwie reakcje na strajk nauczycieli: jeden mówi „pracujcie dla idei – bierzcie przykład ze mnie”, choć sam zarabia prawie 20 tysięcy złotych miesięcznie. Drugi mówi: „Oddam wam swoją trzynastą emeryturę”. Przed państwem Stanisław Karczewski oraz Lech Wałęsa. Postawa którego z nich jest Wam bliższa?

Pracujcie dla idei

Podczas czwartkowego briefingu w Sejmie dziennikarze zapytali Marszałka Senatu, czy nauczyciele powinni otrzymać wynagrodzenie za czas, w którym strajkują.

„Jeżeli nauczyciele podjęli decyzję o strajku, to chyba zupełnie świadomie, że za ten okres, w którym się nie pracuje, nie uzyskuje się wynagrodzenia, chyba że uzyska się z innych źródeł" – odpowiedział Stanisław Karczewski.

Znowu zostanę „zhejtowany” i skrytykowany, bo kiedyś już mówiłem, przy sporze z rezydentami, że powinno się pracować dla idei. Ja pracowałem dla idei, pracuję dla idei i będę pracował dla idei, a dla dzieci jeszcze tym bardziej powinniśmy pracować.

Marszałek wspomniał również przy okazji, że ma pięciu wnuków właśnie w wieku szkolnym. I tu nie skłamał, ale z tą pracą dla idei – niekoniecznie pozostał wierny faktom… dziennikarze Oko.press i „GazetyWyborczej” w reakcji na te słowa błyskawicznie odgrzebali ostatnie oświadczenie majątkowe marszałka. Jego roczny dochód wynosił ponad 200 tys. złotych. Ta idea musi być naprawdę wiele warta.

Wspomogę was – nie potrzebuję tych pieniędzy

Były prezydent Lech Wałęsa napisał na Twitterze:

„Solidaryzując się z nauczycielami oddaję swoją trzynastą emeryturę nauczycielom i zachęcam wszystkich do Solidarności. Nie może być tak, że jednym dają za nic a inni mają pracować dla idei”.

W następnym wpisie dał dowód prawdziwości swojej deklaracji i pokazał potwierdzenie przelewu:

Strajkujących nauczycieli wesprzeć może każdy z nas. W Centrum Nauki Kopernik na konferencji prasowej ogłoszono powołanie Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli", który patronuje funduszowi strajkowemu na rzecz protestujących nauczycieli.

Konferencję poprowadził Jacek Żakowski, zaś w Komitecie zasiedli: filozof Krystyna Starczewska, prezydent Konfederacji Lewiatan dr Henryka Bochniarz, dziennikarz Piotr Pacewicz, reżyser Paweł Pawlikowski, scenarzysta Andrzej Saramonowicz, były prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz, pisarka Olga Tokarczuk oraz uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska.

Od poniedziałku trwa zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Wyłamała się z niego prorządowa „Solidarność”, z którą minister Zalewska chce podpisać porozumienie.

Egzaminy gimnazjalne w szkołach odbyły się przy udziale „ochotników” - katechetów, księży, przedstawicieli służby cywilnej. Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek. Według Związku Nauczycielstwa Polskiego jest to prawie 75 procent.

Pedagodzy walczą nie tylko o podwyżki (ułożyli nawet branżową piosenkę o tym, że krowa, świnia oraz kasjerka z „Biedronki” może liczyć na wyższe płace), ale też o nowoczesną edukację, cofnięcie szkodliwej, cofającej polską szkołę o dekady reformy Anny Zalewskiej. Popiera ich cała Polska. Wszyscy wiedzą, że ideą ciężko jest się najeść. Nawet jeśli jest się Marszałkiem Senatu.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Andrzej Duda wychodzi naprzeciw nauczycielom
Rząd Polski apeluje do nauczycieli
Solidarni ze strajkującymi nauczycielami (wideo)
Wałęsa: Jeśli zagrozimy kosmitom Putinem, to przetną nas na pół (wideo)
Tagi:
wsparcie, strajk, nauczyciel, ZNP, Lech Wałęsa, Stanisław Karczewski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz