Widgets Magazine
12:19 12 Listopad 2019
Rzeźba „Serce Europy” przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Strasburgu

Krzysztof Bosak dla Sputnika: „UE nie ma wspólnej polityki zagranicznej i mieć nie może”

© AFP 2019 / Frederick Florin
Opinie
Krótki link
Autor
6199
Subskrybuj nas na

Krzysztof Bosak kandyduje do Parlamentu Europejskiego – jest jedynką na liście wyborczej KONFEDERACJI KORWIN BRAUN LIROY NARODOWCY w Warszawie. „Unia Europejska nie ma wspólnej polityki zagranicznej i mieć nie może, ponieważ wiele państw europejskich ma interesy ze sobą sprzeczne. Założenie, że dla całej Europy da się wypracować jedną politykę, jest założeniem utopijnym” - uważa polski polityk.

Krzysztof Bosak poseł na Sejm V kadencji, w latach 2005–2006 prezes Młodzieży Wszechpolskiej.W wyborach parlamentarnych w 2005 uzyskał mandat poselski, kandydując z dziesiątego miejsca listy LPR w okręgu zielonogórskim, otrzymując 3764 głosy. W Sejmie V kadencji zasiadał w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz w Komisji Kultury i Środków Przekazu. Był również członkiem delegacji polskiego parlamentu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz wiceprzewodniczącym zespołu parlamentarnego Polska-USA i grupy bilateralnej Polska-Izrael. Sprawował też funkcję sekretarza Sejmu RP V kadencji. W trakcie kadencji wystąpił w VI edycji programu Taniec z gwiazdami.

W latach 2006–2010 był członkiem Rady Programowej TVP, a od 2007 do 2008 pełnił funkcję jej wiceprzewodniczącego.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 otwierał listę RN w okręgu nr 4 (Warszawa I), zdobywając 9952 głosy (Ruch Narodowy nie osiągnął progu wyborczego).

Krzysztof  Bosak odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Leonida Swiridowa.

Krzysztof Bosak
© Zdjęcie : Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak

— Pan kandyduje do Parlamentu Europejskiego na jedynce w Warszawie z listy Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy. To była Pana decyzja - żeby wybrać Warszawę, czy to była wspólna decyzja Konfederacji?

— Była to wspólna decyzja Komitetu Wyborczego.

— U Pana taka poważna konkurencja ze strony Koalicji Europejskiej, PiS-u. Rozumiem, że Pan będzie konkurował z panem Włodzimierzem Cimoszewiczem, byłym premierem. Czy są zaplanowane jakieś dyskusje, debaty z PiS-em i Koalicją Europejską? 

— Z przyjemnością wziąłbym udział w debatach liderów list w moim okręgu wyborczym, czyli z panem Cimoszewiczem, z panem Saryuszem-Wolskim, z panem Robertem Biedroniem, czy z innymi liderami, którzy startują z Warszawy. Ale w chwili obecnej nie wiadomo, aby taką debatę kandydatów warszawskich już ktoś organizował.

— A szkoda. Czy nie uważa Pan, że byłoby dobrze, żeby wyborcy zobaczyli, co każdy z kandydatów ma do zaproponowania?

— Jak najbardziej.Uważam, że elementem dobrze prowadzonych wyborów demokratycznych powinny być debaty pomiędzy kandydatami, dzięki którym społeczeństwo ma szanse dowiedzieć się, czym oni się między sobą różnią i w jaki sposób ze sobą rozmawiają.

Parlament Europejski to właśnie miejsce do rozmawiania ze sobą, artykułowania swych poglądów, dlatego, aby wyborcy mogli swobodnie podjąć decyzję, kogo wybrać do Parlamentu Europejskiego. Powinni mieć możliwość zobaczyć kandydatów właśnie w rozmowie pomiędzy sobą, w tym, jak swoje poglądy artykułują.

— Jak często spotyka się Pan z wyborcami w Warszawie?

— Organizujemy spotkania. W tej chwili największe spotkanie to była nasza konwencja wyborcza, która odbyła się w sobotę. W tej konwencji wzięło udział kilkaset osób, z czego większość to byli działacze naszych partii koalicyjnych.

Natomiast w tej chwili jesteśmy na finiszu zbiórki podpisów. Proces rejestracji też musi być ukończony do 16 kwietnia. W momencie zarejestrowania odbywać się będzie większość spotkań w Warszawie. Na razie jest jeszcze czas na taką pracę przygotowawczą i organizacyjną, przede wszystkim.

Oczywiście, przyjmuję zaproszenia do wszystkich wystąpień czy spotkań, na które jestem zapraszany. Takie spotkania się odbywają.

— Rozumiem, że program wyborczy generalnie już jest przygotowany. I każdy z kandydatów, który startuje z listy Konfederacji, już wie, jakie są główne założenia, co będzie mówić swym wyborcom w sprawach europejskich, unijnych, gospodarczych, międzynarodowych - bo przecież Parlament Europejski to też sprawy międzynarodowe.

— Oczywiście. Konstrukcja Konfederacji polega na tym, że jest to koalicja różnych sił politycznych. Wszystkie te siły zachowują swoją autonomię programową. To znaczy, nie wypracowujemy jednego wspólnego programu dla wszystkich w Konfederacji, ale każdy w Konfederacji idzie ze swoim postulatem i programem.

Ja, jako kandydat Konfederacji, będę się starał dobrze reprezentować wszystkich wyborców, natomiast najbliższy jest mi program Ruchu Narodowego.

— Jeżeli chodzi o program Ruchu, do którego Pan należy, co Pan będzie mówić w sprawach międzynarodowych? Jakie muszą być kontakty Unii Europejskiej i Polski w Unii z sąsiadami, na przykład z Białorusią, z Rosją, z Ukrainą?

— Jesteśmy przede wszystkim zwolennikami niepodległych państw narodowych, zwolennikami koncepcji Europy Ojczyzn.

Więc, na obecnym etapie integracji europejskiej jesteśmy przeciwnikami prób unijnego socjalizmu , jesteśmy przeciwnikami dalszego wzmacniania instytucji europejskich. Ponieważ uważamy, że te instytucje europejskie odbierają wolność narodom europejskim, i niepotrzebnie nadmiernie ujednolicają systemy czy to prawne, czy ekonomiczne europejskich narodów. Przez to czy również ingerują   w kwestie kulturowe czy w kwestie związane z polityką społeczną i z migracją.

Przede wszystkim naszym głównym celem, celem Konfederacji jest ochrona niepodległości i tej częściowej suwerenności naszego państwa w ramach Unii Europejskiej i powstrzymanie dalszych ingerencji w nasze państwo. Także naszym celem jest ostrzeganie polskiego społeczeństwa przed dalszymi zabiegami eurokratów, aby wpływać na Polskę.

Między innymi, w tej chwili tworzone są mechanizmy tak zwanej kontroli praworządności w państwach członkowskich. To mają być pewne mechanizmy dyscyplinowania państw, aby podporządkowały się do oczekiwań Brukseli. Temu jesteśmy przeciwni.

Jeżeli chodzi o sprawy międzynarodowe, to uważamy, że każde państwo powinno reprezentować interesy swojego narodu. I tak też uważamy, że Unia Europejska nie ma wspólnej polityki zagranicznej i mieć nie może, ponieważ wiele państw europejskich ma interesy ze sobą sprzeczne. Założenie, że dla całej Europy da się wypracować jedną politykę, jest założeniem utopijnym.

My jesteśmy w polityce międzynarodowej realistami. A więc przeciwstawiamy się wszelkim utopijnym koncepcjom.

Jeżeli chodzi o państwa sąsiadujące z Polską, to ze wszystkimi państwami, które sąsiadują z Polską, chcielibyśmy mieć stosunki oparte na współpracy, szacunku i poszanowania wzajemnych interesów.

Oczywiście, również szacunku dla wzajemnego bezpieczeństwa.

— Jeżeli chodzi konkretnie o Rosję, czy są jakieś szczegóły tego programu?

— Nie artykułujemy żadnego szczegółowego programu, jeżeli chodzi o Rosję. Raczej zdajemy sobie sprawę z różnic interesów.

Jednak uważamy, że pomimo tych różnic interesów powinniśmy starać się mieć poprawne relacje.

Wpisaliśmy do naszego programu pewną rzecz. Naszym zdaniem, ważne jest, aby do Polski został zwrócony wrak samolotu z katastrofy smoleńskiej.

— Jak Pan uważa, przy tych uroczystościach, które odbędą się 1 września na Westerplatte, musi być zaproszona Rosja czy nie?

— Nie mam zdania w tej kwestii, nie zmam dokładnego programu tych uroczystości.

—  Bardzo dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Korwin-Mikke: Koalicja Europejska - to sprzedawczyki, gorzej jest z PiS-em - to są zdrajcy
Karolina Stawiarz: „Uważamy Rosjan za naprawdę inteligentnych ludzi”
Grzegorz Braun: Program dla Gdańska albo Jak zostać „ruskim agentem"
Warszawa w odwrocie: „Ile razy można wyciągać w czyjąś stronę rękę i mieć ją oplutą?"
Panie Swiridow, czas do Bundestagu
Fort Trump: Polski film będzie się bardzo różnił od zwiastuna
„Kandyduję do eurokołchozu”
Joanna Senyszyn: „Jeżeli Putin polubi Unię, to automatycznie Unia bardzo polubi Rosję”
Areszt Assange’a jest prawdziwą „skripalszczyzną”
Tagi:
ABW, Leonid Swiridow, Sputnik, Władimir Putin, Westerplatte, TVP, Robert Biedroń, Unia Europejska, Włodzimierz Cimoszewicz, Jacek Saryusz-Wolski, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Izrael, USA, wybory, Moskwa, Warszawa, Bruksela, Parlament Europejski, Krzysztof Bosak, Janusz Korwin-Mikke, Koalicja Europejska, Ukraina, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz