14:31 27 Czerwiec 2019
Donald Trump w Warszawie

Czy za horyzontem już majaczy Fort Trump?

© AP Photo / Alik Keplicz
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
2332

Do mediów dotarły przecieki, że Fort Trump przyśpiesza. Według poniedziałkowej Rzeczpospolitej coraz bardziej prawdopodobna jest wizyta prezydenta USA 1 września w Polsce z okazji obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. I właśnie wtedy prezydent USA może ogłosić, że Fort Trump powstanie.

Co o tym sądzą polscy eksperci? Na pytania Sputnika odpowiadają politolodzy Gracjan Cimek i Krzysztof Podgórski.

- Więc trwają rozmowy polsko-amerykańskie na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Jakie są sugestie Pentagonu i co chce osiągnąć strona polska?

Gracjan Cimek: To jest sprawa typowo geostrategiczna, ja mogę się tylko domyślać. Polska chce osiągnąć zabezpieczenie od Rosji w postaci stałej obecności Amerykanów. Amerykanie chcą mieć swój przyczółek w tym regionie. Z drugiej strony, niewątpliwie, ma to przygotować opinię publiczną na większe zbliżenie ekonomiczne ze Stanami Zjednoczonymi. To znaczy zakupy u nich różnego rodzaju towarów z dziedziny wojskowej czy po prostu gazu i węgla.

Amerykańscy czołgi Abrams przy stacji kolejowej Gaižiūnai niedaleko Wilna, Litwa. Zdjęcie archiwalne
© AP Photo / Mindaugas Kulbis
Krzysztof Podgórski: Strona polska naciska na pełnowymiarową bazę jednostek amerykańskich, aby to nie była baza magazynowa, a czynna jednostka bojowa, w układzie nie rotacyjnym, a stałego stacjonowania. Do tego zmierza strona polska, natomiast strona amerykańska do tej pory oferuje tylko rozszerzoną bazę magazynową brygady pancernej. To jest ta rozbieżność między Polakami a Amerykanami.

- Współpracy Warszawy i Waszyngtonu służą dobre kontrakty obronne Polski. Między innymi niedawna sugestia zakupu samolotów F-35. Na ile realna jest ta transakcja?

Gracjan Cimek: Kupiliśmy kiedyś F-16, tę transakcję zrealizowano, więc możemy kupić F-35. Myślę, że w kontekście ekonomicznym jest to możliwe. Jeżeli przyjmujemy neoliberalne wskaźniki wzrostu PKB, to, co agencje różnego rodzaju i ośrodki mówią o stałym wzroście gospodarczym, zmniejszającym się deficycie, to na pewno ze strony decydentów te argumenty będą badane. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale trzeba patrzeć na pieniądze. Taka argumentacja będzie się pojawiała.

Krzysztof Podgórski: Zakup samolotów F-35 jest nierealny, bo nas na to nie stać, to informacja, moim zdaniem, niewiarygodna. Polski budżet nie jest w stanie udźwignąć kosztów tej transakcji. Przy aktualnym obciążeniu budżetu obronnego planami zakupowymi kupno 30 czy 40 samolotów V generacji przy aktualnej cenie, którą mamy na rynku… Warszawę na to nie stać. Jest to bajka i marzenie niespełnialne.

- Czy marzenia polskiej strony się ziszczą? Czy dojdzie do skutku Fort Trump jako baza wojsk amerykańskich w Polsce?

Gracjan Cimek: Nie jestem specjalistą od spraw strategicznych i militarnych. Natomiast, moim zdaniem, patrząc szerzej, myślenie w kategoriach wąsko terytorialnych (to znaczy, wojsko na ziemi przywiązane do tej ziemi i stanowiące wagę siłową), ten paradygmat jest już nieaktualny. Ważniejsza jest możliwość szybkiego przemieszczania się wojsk amerykańskich w świecie czy w Europie. Więc to trochę jakby symbol sojuszu, który Warszawa chce mieć z Waszyngtonem. Natomiast chodzi o generalną obecność Amerykanów i ich dążenie do projekcji siły w tej części regionu, czego Warszawa obecnie bardzo chce, patrząc przez pryzmat wroga na Rosję.

Krzysztof Podgórski: Jestem przekonany, że Fort Trump do skutku nie dojdzie, że wojskowi amerykańscy, nawet jeżeli prezydent ku temu się będzie skłaniał, budowę powstrzymają, bo to nie leży w strategicznych interesach Stanów Zjednoczonych. Na odcinku rywalizacji z partnerem rosyjskim nie chcą oni kolejnego konfliktującego punktu. Oni są nastawieni na rywalizację z Chinami. Ambicje i oczekiwania polskich władz, które tę bazę chcą zainstalować, myślę, że nie zostaną zrealizowane.

Prezydent Francji Emmanuel Macron z żoną Brigitte i prezydent Chin Xi Jinping z żoną Peng Liyuan
© REUTERS / Jean-Paul Pelissier/Pool
Gracjan Cimek: Najlepiej by było, żeby w świecie generalnie zmienił się paradygmat myślenia o cywilizacji. Żeby nastąpiło globalne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa zbiorowego, dla którego należałoby obniżyć wydatki zbrojeniowe, które są astronomiczne na świecie, i przeznaczyć je na realne cele społeczne: edukację, służbę zdrowia, przygotowanie ludzi do życia w warunkach nowej ekscytującej cywilizacji. Żeby nastąpiło ograniczenie wojska do roli obronnej, ćwiczebnej, przygotowującej lepiej do funkcjonowania. I z tego punktu widzenia patrzę na wszelkie problemy związane z rywalizacją wojskową. Z punktu widzenia humanisty dla mnie jest niebezpieczne jakiekolwiek wytężanie siły militarnej. Dość mam grożenia sobie. To jest niebezpieczne, bo chodzi o życie nas wszystkich, łącznie z Rosjanami i Amerykanami. Lepiej żyć w pokoju.

Zobacz również:

Piotr Ikonowicz: Szukamy wrogów blisko, a przyjaciół daleko
Czy to prezent Trumpa na 20-lecie Polski w NATO?
Cyfry dające dużo do myślenia
Tagi:
F-16, II wojna światowa, Donald Trump, F-35, USA, Polska, Fort Trump
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz