B-1B Lancer

Bałkany znowu czekają na amerykańskie bombowce

© flickr.com/ Lance Cheung
Opinie
Krótki link
Senka Miloš
1353

W Macedonii Północnej pod koniec maja rozpoczną się zakrojone na wielką skalę manewry NATO. Jak wynika z informacji Sputnika, wezmą w nich udział amerykańskie bombowce użyte podczas operacji sojuszu w Jugosławii. Serbski ekspert ds. wojskowości wyjaśnił, dlaczego Serbom nie podoba się taka demonstracja dominacji militarnej Stanów Zjednoczonych na Bałkanach.

NATO rozpocznie 20 maja manewry „Decydujący cios” na dużą skalę na poligonie Krivolak w Macedonii Północnej. Będą to największe ćwiczenia wojskowe na terytorium tego bałkańskiego kraju w jego nowożytnej historii. Potrwają one prawie dwa miesiące, do 15 lipca. Weźmie w nich udział 2 000 żołnierzy macedońskich i tyle samo amerykańskich z Dowództwa Europejskiego Sił Zbrojnych USA, 100 żołnierzy z Czarnogóry oraz 75 wojskowych z Bułgarii, Albanii i Litwy, a także około 450 jednostek różnego rodzaju sprzętu wojskowego.

Należy przypomnieć, że protokół w sprawie przystąpienia Macedonii Północnej do Paktu Północnoatlantyckiego został podpisany w Brukseli 6 lutego. Była republika jugosłowiańska zostanie jednak członkiem sojuszu dopiero po ratyfikacji protokołu przez wszystkie pozostałe państwa NATO i parlament w Skopje.

Zdaniem serbskiego eksperta ds. wojskowości Aleksandara Radica Skopje z entuzjazmem czeka na manewry NATO na swoim terytorium w związku z własnymi wewnętrznymi motywacjami i strategiami.

- Macedończykom to pasuje, bo ze względów wewnątrzpolitycznych potrzebują namacalnych działań, aby skonsolidować podstawy przystąpienia do NATO i rozszerzyć współpracę z USA – wyjaśnił ekspert.

Radic odwiedził niedawno macedońskie Ministerstwo Obrony. W rozmowie ze Sputnikiem powiedział, że w natowskich manewrach wezmą też udział amerykańskie bombowce B-1B, które NATO aktywnie wykorzystało w 1999 roku w bombardowaniu Jugosławii, a potem Afganistanu i Iraku. Te maszyny są bardzo rzadko wykorzystywane podczas ćwiczeń wojskowych w Europie. Jak podkreślił, „dla Bałkanów jest to absolutnie bezprecedensowa decyzja”.

- Zaplanowanie dwóch tych bombowców jest ewidentnie przesłaniem politycznym, mającym na celu zademonstrowanie hegemonii Stanów Zjednoczonych na tych terytoriach. Najprawdopodobniej bombowce wystartują z brytyjskiej bazy lotniczej, gdzie wcześniej przylecą z USA. Wejdą w przestrzeń powietrzną Macedonii, zrzucą ładunek nad poligonem i polecą z powrotem. Przypuszczam, że wywołają znaczne poruszenie w naszym społeczeństwie - powiedział ekspert.

Z kolei Mitar Kovac, szef Eurazjatyckiego Forum Bezpieczeństwa, powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że manewry w pobliżu granicy z Serbią, były w Belgradzie powodem do obaw. Jak podkreślił, godząc się na udział w manewrach bombowców B-1B, które 20 lat temu siały śmierć tuż za płotem, Skopje zademonstrowało pełną lojalność wobec NATO.

Kovac przypomniał, że Belgrad aktywnie współpracuje z Dowództwem Europejskim Sił Zbrojnych USA, które organizuje te manewry, dlatego nie wykluczone, że strona amerykańska poprosi Serbię o pozwolenie na przelot bombowców.

 

Zobacz również:

Polska będzie kupować gaz od Izraela?
MSZ Rosji: USA patrzą na Europę jak na pole bitwy
Węgry wstrzymują dostawy rosyjskiej ropy
Tagi:
B-1B Lancer, USA, ćwiczenia wojskowe, Serbia, NATO, Północna Macedonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz