20:30 14 Grudzień 2019
Kopalnia Turów na Dolnym Śląsku

Polacy, Niemcy i Czesi solidarnie przeciwko kopalni Turów na Dolnym Śląsku

© CC BY-SA 3.0 / Atalanta / Panorama of Turow coal mine seen from west
Opinie
Krótki link
Autor
101244
Subskrybuj nas na

„Żyjemy wspólnie na jednej planecie, a jeśli ją zniszczymy, będzie to problemem dla nas wszystkich” - podkreślają organizatorzy międzynarodowej akcji przeciwko powiększeniu kopalni węgla brunatnego w Turowie na Dolnym Śląsku. 28 kwietnia łańcuch ludzi połączy symbolicznie trzy państwa - Czechy, Polskę i Niemcy.

„Wspólnie dla powietrza, wody i klimatu” – tak brzmi po polsku hasło tej akcji, a w wersji międzynarodowej - „Spolu za vodu. Wspólnie dla Powietrza. Gemeinsamfürdas Klima”. Organizatorami są Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Fundacja "RT-ON", a także czeski Greenpeace, organizacje "Limity jsme my" i "Chránímevodu". Wydarzenie odbędzie się w tak zwanym „Worku Turoszowskim”, w miejscu, gdzie zbiegają się granice Polski, Czech i Niemiec. Na swojej stronie Stowarzyszenie EKO-UNIA zachęca mieszkańców do zaangażowania w walkę o wspólną przyszłość i informuje, że zapewnia bezpłatny transport autobusowy z Wrocławia.

 

To nie pierwsze akcje organizowane w tym regionie. Już w poprzednich latach odbywały się protesty wskazujące na zgubne oddziaływanie kopalni na środowisko.Na polskim profilu akcji na Facebooku czytamy między innymi:

„Kopalnia Turów ma już dziś bezpośredni wpływ na ogromne zniszczenie wód gruntowych, które są wypompowywane podczas wydobywania węgla brunatnego. Niedoborami wody zagrożonych jest około 30 000 mieszkańców miast Hrádek nad Nisou, Frýdlant i innych czeskich miejscowości. Kolejne powiększanie i pogłębianie kopalni grozi stratą źródeł pitnej wody dla mieszkańców i przyrody.

Ekspansja kopalni i spalanie węgla brunatnego w celu produkcji energii elektrycznej jest już dziś nie do przyjęcia. W czasach, gdy wszyscy odczuwamy konsekwencje zmian klimatu, powiększanie kopalni jest drwiną i gwoździem do trumny. Musimy jak najszybciej zmierzyć się z tym zagrożeniem”.

Stanowisko ekologów i mieszkańców regionu z troską myślących o zdrowiu własnym i przyszłych pokoleń jest jasne. „Dla mieszkańców każdego kraju problem z powiększeniem kopalni odkrywkowej polega na czymś innym: dla Polaków najważniejsza jest fatalna jakość powietrza, z jaką borykają się od lat. Dla Czechów realnym zagrożeniem są powodowane przez kopalnię niedobory wody, które mają się zaostrzyć w przypadku poszerzenia odkrywki. Dla Niemców ograniczenie działalności kopalni i elektrowni Turów to głównie ograniczenie niszczycielskiego wpływu na klimat. Wszyscy uczestnicy podzielają hasło: “Wspólnie dla przyszłości!”- czytamy w informacji polskiej Fundacji „RT-ON” (Rozwój TAK - Odkrywki NIE), współorganizatora akcji protestacyjnej.

Podczas wydarzenia będzie można podpisać list otwarty do polskiego rządu wzywający do rezygnacji z odkrywki oraz wysłuchać przemówień mieszkańców wszystkich trzech krajów. Moblizacja społeczności jest związana z tym, jak podkreślają organizatorzy, że kopalnia Turów ma ważne zezwolenie na wydobywanie węgla do końca kwietnia 2020 roku, a jej właściciel - polska spółka Skarbu Państwa PGE - już rozpoczął starania o kolejne zezwolenie, aby kontynuować działalność.

Sputnik zwrócił się o komentarz do biura prasowego PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna o wyjaśnienie sytuacji. Odesłano nas do opublikowanego stanowiska, gdzie czytamy między innymi:

„Kopalnia Węgla Brunatnego Turów nie planuje rozszerzenia działalności poza określone 25 lat temu granice wskazane w koncesji. Wydobycie będzie prowadzone wyłącznie w obszarze określonym w decyzji z 1994 r. (...) Eksploatacja złoża postępuje w kierunku południowo-wschodnim do docelowych granic wyznaczonych w projekcie zagospodarowania złoża. Tempo prowadzonej działalności w kopalni wymaga wydłużenia czasu obowiązywania koncesji. Ten proces nie wiąże się jednak z powiększeniem obszaru obowiązującej koncesji. (...) PGE GiEK na bieżąco monitoruje i analizuje wpływ prowadzonej działalności wydobywczo-wytwórczej na środowisko naturalne oraz realizuje działania służące jego ochronie. Sukcesywne doskonalenie działalności proekologicznej spółki PGE GiEK oraz przestrzeganie przepisów i norm ochrony środowiska naturalnego, jest potwierdzone certyfikowanymi systemami zarządzania”.

W komunikacie podkreślono również, że informacja o działalności oddziałów w zakresie ochrony środowiska udostępniana jest na stronach internetowych. W tematach istotnych z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców przekazywane dane umieszczane są również w języku czeskim i niemieckim. Społeczeństwo jest informowane o podejmowanych działaniach inwestycyjnych i ma prawo do udziału w prowadzonych postępowaniach.

Czy możliwy jest, zatem, kompromis między interesami polskiej branży energetycznej a obywatelami, którzy co prawda są odbiorcami energii, ale chcą też oddychać świeżym powietrzem i pić czystą wodę?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Turcja: katastrofa w kopalni. Pod gruzami są ludzie
Na Śląsku powstanie nowa kopalnia
Kopalnia Murcki Staszic: Nie żyje dwóch górników
Tagi:
kopalnia, Dolny Śląsk, Niemcy, Czechy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz