Aleksander Kwaśniewski

Kwaśniewski znów bawi się w ukraińską wyrocznię

© AFP 2019 / Filippo Monteforte
Opinie
Krótki link
Dawid Blum
30568

Rosyjsko- i ukraińskojęzyczne media obiegła wiadomość, jakoby były prezydent Aleksander Kwaśniewski wyrażał opinię na temat ewentualnego spotkania Władimira Putina z nowo wybranym prezydentem Ukrainy.

To nie pierwszy raz, kiedy polityk ten wtrąca się w wewnętrzne ukraińskie sprawy i usiłuje sprawiać wrażenie, jakoby Polska była w nich istotnym graczem.

Jak informowaliśmy wcześniej, eksprezydent Polski oświadczył, że Wołodymyr Zełenski spotka się z Władimirem Putinem – ale tylko pod jednym warunkiem.

„Zełenski powiedział nam, że nie chce rozmawiać z Putinem sam na sam, a chce rozpocząć rozmowy w ramach formatu normandzkiego, czyli razem z kanclerzem Niemiec i prezydentem Francji. To słuszna decyzja, ponieważ taki format stworzy dla niego parasol ochronny, bo przecież spotkanie z takim politycznym drapieżnikiem nie byłoby dla niego korzystne” – dokładnie to miał powiedzieć Aleksander Kwaśniewski podczas konferencji naukowej „Perspektywy zbliżenia Ukrainy do Unii Europejskiej” w Warszawie. Samo wydarzenie odbyło się 15 marca, podsumowanie przemówień panelistów ujrzało światło dzienne 26 kwietnia.

To tam Aleksander Kwaśniewski miał wypowiedzieć się w imieniu – wówczas jeszcze kandydata – Zełenskiego. Jako pierwsza taką informację podała na swojej stronie agencja ukrinform.ua. Za nią podchwyciły to inne media. W polskim Internecie brak jednak wiadomości na ten temat. Jako jedyny o wypowiedzi Kwaśniewskiego napisał portal strajk.eu.

Zapytaliśmy redaktora naczelnego, Macieja Wiśniowskiego, czy znane mu są powody, dla których były prezydent posiada tak szczegółowe rozeznanie w planach wizyt nowej głowy ukraińskiego państwa? Czy tych dwóch polityków coś łączy? Media milczą bowiem na ten temat. Nasz rozmówca uważa, że nie ma polityczno-biznesowych związków pomiędzy politykami, a przynajmniej na razie nikt nie wpadł na taki trop.

Natomiast należy zwrócić uwagę na to, że Aleksander Kwaśniewski już po raz kolejny wtrąca się w sprawy ukraińskie i po raz kolejny staje po jednej ze stron tamtejszego politycznego sporu. Po raz pierwszy zrobił to w czasach tzw. Pomarańczowej Rewolucji. W ówczesnym sporze na linii Juszczenko-Janukowycz aktywnie wspierał tego pierwszego, czym w znaczący sposób przyczynił się do eskalacji tegoż sporu – powiedział.

Według informacji podanej przez ukraińską agencję, Kwaśniewski miał spotkać się z Zełenskim tydzień przed drugą turą wyborów prezydenckich na Ukrainie. W spotkaniu uczestniczyli były minister spraw zagranicznych Szwecji Karl Bildt, były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen i były prezydent Europarlamentu Pat Cox. To tam miały więc rzekomo paść deklaracje o warunkach stawianych Władimirowi Putinowi.

Może więc klucza nie należy szukać w osobistych powiązaniach obu polityków, lecz w składzie delegacji, o której mowa: sugeruje on bowiem określony prozachodni kierunek politycznych działań. Według redaktora naczelnego strajk.eu, „zamiar przeprowadzonego bez nadzoru zachodnich kolegów spotkania z rosyjskim prezydentem musiał wywołać lęk przed nadmierną samodzielnością Ukrainy”.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kreml ocenił pierwsze wyniki wyborów prezydenckich na Ukrainie
Kreml komentuje zwycięstwo Zełenskiego w wyborach
Putin skomentował wyniki wyborów na Ukrainie
Tagi:
spotkanie, Wołodymyr Zełenski, Władimir Putin, Aleksander Kwaśniewski
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz