Widgets Magazine
00:42 18 Sierpień 2019
Historyk Michał Glock

„Niezależne państwo Kaliningrad” i inne mity w polskiej szkole

Andriej Wypołzow
Opinie
Krótki link
Andriej Wypołzow
11958

„Rosja-Polska. Im bliżej, tym dalej?” - pod taką nazwą w przededniu Dnia Zwycięstwa odbyła się dyskusja, w której wzięli udział polscy i rosyjscy historycy oraz działacze społeczni. W centrum dyskusji znalazło się pytanie: „Jak odbudować utraconą więź pomiędzy Polską i Rosją i zbliżyć do siebie sąsiadów?”.

To, że do spotkania doszło w Elblągu, wcale nie dziwi: w województwie warmińsko-mazurskim działa stowarzyszenie historyków floty wojennej „Lastadia”. Kieruje nim politolog i doktor historii Michał Glock. To jedno z niewielu działających w Polsce towarzystw historyczno-naukowych, które chce donieść do szerokich kręgów społecznych prawdę o roli Armii Czerwonej w pokonaniu nazistowskich Niemiec w czasie II wojny światowej i o wojennym braterstwie radzieckiego i polskiego narodów.

Uczestnicy dyskusji w Elblągu
Andriej Wypołzow
Uczestnicy dyskusji w Elblągu

W czasie dyskusji, zorganizowanej przez „Lastadię”, Michał Glock przyznał, że „coraz trudniej spełniać swój obowiązek historyka, przy czym trudności napływają z obydwu stron.

„Dzisiaj nie tylko w Polsce, ale też w Rosji nie ma skutecznego systemu wspierania zagranicznych uczonych, którzy piszą o prawdzie historycznej na temat wojny z nazistowskimi Niemcami, o znaczeniu zwycięstwa dla współczesnej Europy.

Jednym z problemów jest w mojej ocenie niesłychanie długi czas oczekiwania na pozwolenie na pracę z historycznymi dokumentami w Rosji czy w ogóle odmowa udzielania dostępu do źródeł. Współcześni młodzi Polacy nie wiedzą praktycznie nic na temat historii Rosji, ale strona rosyjska nie spieszy też z pomocą w zakresie edukacji historycznej

– oświadczył Glock.

Na dowód szablonowego wyobrażenia o Rosji członkowie „Lastadii” przywołali rezultaty ankiety przeprowadzonej wśród uczniów przez nauczycielkę języka rosyjskiego w III Liceum Ogólnokształcącym w Elblągu. Na pytanie, z czym najbardziej kojarzy Ci się wschodni sąsiad, 94 spośród 300 uczniów odpowiedziało, że pierwszym skojarzeniem, jakie budzi w nich Rosja, jest… wódka.

Stowarzyszenie KURSK to jedni z nielicznych ludzi w Polsce, którzy zajmują się remontem pomników żołnierzy radzieckich i opiekują się radzieckimi cmentarzami
© Zdjęcie : Stowarzyszenie KURSK
83 uczniów nazwało prezydenta Rosji Władimira Putina. Na trzecim miejscu (33 uczniów) znalazła się Moskwa. Poza tym uczniowie wymieniali papierosy, paliwo, matrioszki, mróz i Stalina. Pojęcie „komunizmu” znalazło się na ostatnim miejscu (w sumie 10 głosów).

Dyskusja w Elblągu
Andriej Wypołzow
Dyskusja w Elblągu

Zdumienie, w pierwszej kolejności Kaliningradczyków, obudziły też odpowiedzi na pytanie, czym jest obwód kaliningradzki. Otóż tylko połowa uczniów odpowiedziała, że jest to część Federacji Rosyjskiej. Są też tacy (całe szczęście mniejszość), którzy uważają, że to autonomiczna republika, a nawet niezależne państwo (a przecież rosyjska enklawa graniczy z województwem warmińsko-mazurskim, a sam Elbląg leży w odległości 40 km od granicy z obwodem kaliningradzkim).

Strona rosyjska od razu zapaliła się do pomysłu przeprowadzenia analogicznej ankiety wśród uczniów kaliningradzkiego gimnazjum. A były dyrektor Muzeum Floty Bałtyckiej w Bałtyjsku Fanil Walitow wyraził nadzieję, że „karykaturalnych odpowiedzi z wódką i niedźwiedziami” nie będzie.

Były dyrektor muzeum Floty Bałtyjckiej w Bałtijsku Fanil Walitow
Andriej Wypołzow
Były dyrektor muzeum Floty Bałtyjckiej w Bałtijsku Fanil Walitow

Walitow uważa, że właśnie dlatego należy częściej przyjeżdżać do siebie w odwiedziny.

My zawsze cieszymy się z odwiedzin naszych polskich kolegów w Rosji. Dotyczy to zwłaszcza historyków.

Bywa też tak, jak w przypadku z historykiem Januszem Pokrzywnickim, który napisał już trzy książki o twierdzy Piława w Bałtyjsku, a jeszcze ani razu tam nie był.

Polscy uczeni zaczęli oponować, mówiąc, że dodatkową przeszkodą utrudniającą współpracę są kosztowne rosyjskie wizy, które niedawno zostały zastąpione przez wizy jednorazowe.

„Nie ma co zwalać winy na wizy” - odpowiadał Walitow. „A co łatwiej Polakom z wizami do USA? A im jakoś nie macie tego za złe”.

Jurij Rożkow-Juriewskij natomiast, który w latach 90. pracował w ambasadzie Rosji w Warszawie, przyznał, że zarzuty Polaków odnośnie wiz są słuszne.

Rosyjski dyplomata Jury Rożkow
Andriej Wypołzow
Rosyjski dyplomata Jury Rożkow

Z wizami są problemy. Nawet ci, którzy zawsze utrzymywali długotrwałe stosunki z Rosją, dostają wizę jednorazową, a do tanich ona nie należy. Tak nie można i my, sąsiedzi, powinniśmy stale podnosić ten problem przed kierownictwem

– powiedział były dyplomata.

Na zakończenie dyskusji jej uczestnicy doszli do wniosku, że podobne spotkania trzeba powtarzać. Już na 18 maja 2019 roku w Kaliningradzie, z inicjatywy stowarzyszenia „Kaliningrad-Świnoujście-Olsztyn” zaplanowano wspólną konferencję z udziałem rosyjskich i polskich historyków.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Córka oficera radzieckiego wywiadu: „Łączyła nas wielka przyjaźń z Polską”
Polskie jabłka w Rosji. „Nie ma w tym żadnej polityki”
Seweryn Pieniężny to nie Iwan Czerniachowski. Dlaczego Polacy milczą przed pomnikiem?
Tagi:
uczniowie, wódka, Polska, badania, konferencja, historia, relacje polsko-rosyjskie, Elbląg, obwód kaliningradzki, Andriej Wypołzow
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz