07:07 10 Grudzień 2019
Biały Dom, Waszyngton Kongres USA

Co ma ustawa 447 do Fort Trump?

© AP Photo / Carolyn Kaster © Sputnik . Владимир Астапкович
1 / 2
Opinie
Krótki link
Autor
15801
Subskrybuj nas na

Nie milkną echa skandalu wokół przedstawionego przez Kukiz’ 15 projektem „Anty-ustawy 447” o ochronie własności Rzeczpospolitej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego, który został zdjęty przez Prawo i Sprawiedliwość z porządku obrad w Sejmie. Tymczasem na 12 czerwca zaplanowano wizytę prezydenta Andrzeja Dudy i jego małżonki w Białym Domu.

Polska od pewnego czasu prowadzi z administracją Białego Domu rozmowy w sprawie nowej stałej bazy wojsk USA w Polsce. Wielu członków kongresu USA i czołowych urzędników za kulisami lobbowało u prezydenta Donalda Trumpa i sekretarza stanu Mike’a Pompeo usztywnienie stanowiska i uzależnienia go od kwestii żydowskich roszczeń. Jak informuje portal The Washington Free Beacon, amerykańscy kongresmeni rozważają szereg inicjatyw, które zmusiłyby administrację i prezydenta USA do zażądania od Polski rozstrzygnięcia kwestii restytucji.

W rozmowie ze Sputnikiem politolog Cezary Kalita powiedział, że takie łączenie różnego typu interesów to reguła w amerykańskiej polityce.

- Jak, według Pana doktora, ma się ta sprawa i jakie są ewentualne możliwości jej rozwiązania?

- Regułą polityki prowadzonej przez Stany Zjednoczone jest łączenie różnego typu interesów. Czyli, przykładowo, jeżeli komuś zależy, żeby miał bazy wojsk amerykańskich na swoim terenie - w porządku, ale my nie dość, że na tym jeszcze możemy zarobić, no i przy okazji, chcemy dodatkowo tego, tego i tego. I kraj, który pokazuje, że mu na czymś zależy, po prostu musi płacić za wszystko więcej. Krótko mówiąc, trudno się dziwić amerykańskiej polityce, że każdy pretekst Waszyngton będzie wykorzystywał do realizacji celów amerykańskich obywateli, bo tam się myśli w kategoriach biznesowych, a Trump jest przecież biznesmenem. Więc, jeżeli może coś zyskać, no, to zyska. To realne, zdrowe myślenie.

Wprawdzie, pani ambasador Mosbacher powiedziała, że ustawa 447 w ogóle nie istnieje, że inaczej się nazywa, w ogóle nie ma żadnego problemu, że to takie strachy na Lachy. Ale faktem jest, że generalnie łączy się różnego typu interesy, i to jest też widoczne. Zresztą, słusznie to było wykorzystywane chociażby przez Izrael - chcecie mieć kontakty i wizytę w Stanach, proszę bardzo, ale załatwcie sprawę roszczeń. Lecz polska dyplomacja słabo sobie z tym radzi. Jest prowadzona tam, gdzie chce dyplomacja amerykańska. Oczywiście, mówię to z żalem, ale niestety trzeba potraktować to jako wyraz skuteczności dyplomacji amerykańskiej. Całościowo podchodzi do zjawisk, a nie tak, jak my, bardzo selektywnie. Tak się uprawia dyplomację na niskim poziomie.

- Ustalona została data wizyty prezydenta Andrzeja Dudy i jego małżonki w Białym Domu. Wizyta odbędzie się 12 czerwca. Jakie są widoki na to, że do tego czasu zawirowania powstałe z uwagi na ustawę Kongresu 447 i ukazanie się projektu Anty-ustawy 447 w Polsce przed wyborami do Parlamentu Europejskiego nie przeszkodzą tej wizycie, a w szczególności sprawie budowy Fortu Trump?

- To nie przeszkadza, raczej pomoże, bo jeżeli Amerykanie zapraszają prezydenta, to nie jest, że tak powiem, spotkanie za darmo. Interes musi być: Polacy, polski prezydent zyskują wizerunkowo, ale proszę za to nam zapłacić. To jest tylko pozór, świadczący o naszej pozycji. Rozmowy, podejrzewam, będą się toczyły nadal, i warunki będą dyktowane. Do tego jeszcze dojdzie tak zwana sprawa Fort Trump, za który będziemy płacić. To ciekawa konstrukcja, że przyjmujemy obce wojska na swym terytorium i jeszcze za to płacimy. W historii były takie przypadki, bardzo często tak zwaną ochronę się kupowało, ale historia też uczy, że kupiona ochrona nigdy nie zadziałała, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zapłaci więcej, albo kto ma nas chronić, nie będzie zainteresowany tą stawką.

Jeszcze raz powtórzę, że jeżeli pokazuje się, że zależy komuś na czymś, to wiemy, że zapłaci. Czy tylko opinia publiczna będzie dowiadywała się o tych kosztach? Bo najczęściej nie bardzo się dowiaduje. Tym bardziej, że jest takie kuszenie, że zostaną zniesione wizy dla Polaków, czyli cały czas taka marcheweczka jest w grze, wizerunkowa przynajmniej.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Stop 447" w Warszawie. Narodowcy i rolnicy przeciwko amerykańskiej ustawie (wideo)
Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher o ustawie 447
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz