Widgets Magazine
21:38 18 Październik 2019
Pomnik Berlinga w Warszawie

Pomnik Berlinga do dekomunizacji. Koszt: 50 tys. zł

© flickr.com / Wikipedia, Crearive Commons
Opinie
Krótki link
Autor
20684
Subskrybuj nas na

Został odsłonięty na warszawskiej Saskiej Kępie w 1985 roku. Do końca 2019 pomnik dowódcy I Armii Wojska Polskiego ma jednak zniknąć z dotychczasowej lokalizacji – w ramach dekomunizacji.

Decyzją wojewody Berling ma trafić do Muzeum Historii Polski. Koszt tej przeprowadzki to około 50 tysięcy złotych.

Decyzją wojewody ma zostać zdekomunizowany i zniknąć z prawobrzeżnej dzielnicy Warszawy. Rzecznik dzielnicy Praga Południe Andrzej Opala poinformował Polską Agencję Prasową, że miasto zamierza dostosować się do tych wymogów. Zresztą od 1989 roku pomni był ciągle obiektem wandalizmu: kilkukrotnie oblewany czerwoną farbą, postrzegany jako relikt wrogiego komunizmu. Generał Berling według krytyków z prawicy miał być wiernym współpracownikiem NKWD i głównym orędownikiem Polski jako sowieckiej republiki.

Na mocy tej samej ustawy w pobliżu pomnika Berlinga zlikwidowano już Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w Parku Skaryszewskim, który dla współczesnych mieszkańców był symbolem, który doskonale wtapiał się w to miejsce. Teraz „pod nóż” pójdzie Berling. Dzielnica na razie zwleka, bo – według rzecznika – musi skupić się na bardziej priorytetowych wydatkach.

Ale to praktycznie ostatnia szansa, aby obejrzeć i sfotografować pomnik. Na jego miejscu ma powstać skwer, władze dzielnicy chętnie przyjmują od mieszkańców pomysły na jego zagospodarowanie. Rzecznik przyznał jednak, że do urzędu dzielnicy odezwało się kilku starszych mieszkańców, którzy pomnik traktują z sentymentem i prosili, aby mógł pozostać na swoim dotychczasowym miejscu – pomiędzy rozjazdami przy Trasie Łazienkowskiej.

Mimo to nie mógł spełnić ich prośby. Berling zostanie ostatecznie w Warszawie, ale przeniesie się na Żoliborz: do Muzeum Historii Polski na Cytadeli.

-  Miasto nie chce, żeby został zniszczony, a muzeum zgodziło się na jego przyjęcie – stwierdził rzecznik urzędu Pragi Południe, a potwierdziły to władze muzeum: „Pomnik przygarniemy do naszych magazynów. Będzie mógł być wykorzystywany podczas wystaw czasowych, w celach naukowych albo zostać wypożyczony”.

Michał Krasuski, stołeczny konserwator zabytków, od dawna miał Berlinga „na oku”. Dostarczył wojewodzie listę pomników, które kwalifikowały się do dekomunizacji:

Przeanalizowaliśmy obszar całego miasta i zdecydowaliśmy, że ustawie mogą podlegać trzy pomniki: „czterech śpiących”, Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w parku Skaryszewskim oraz Berlinga.

„Wyroki” na dwóch pozostałych zostały już wykonane. Postaci „śpiących” z Dworca Wileńskiego zyskały jednak nowe życie – stały się ważnymi eksponatami ekspozycji „Polacy wobec komunizmu” obok pomnika Feliksa Dzierżyńskiego, stojącego dumnie na Placu Bankowym aż do 1989.

Gen. Zygmunt Berling należał do PZPR, współpracował z rosyjskimi służbami specjalnymi. Wcześniej jednak zasłużył się między innymi próbą niesienia pomocy odciętym od broni i zapasów powstańcom warszawskim. W 1944 wysłał przez Wisłę desant na Czerniaków (ruszył on dokładnie z tego miejsca, gdzie ustawiono pomnik). Przy próbach wspomożenia walczących zginęło około 3,5 tysiąca jego ludzi. W ostatnich latach kilkukrotnie jego monument oblewany był czerwoną farbą. Warszawa nie odwdzięczyła mu się tak, jak na to zasługiwał.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polacy pamiętają: pomnik na mogile radzieckich jeńców wojennych w Goryniu (wideo)
We Lwowie zburzono stelę Pomnika Chwały Żołnierzom Radzieckim
Sąd uchylił decyzję IPN w sprawie zniesienia kolejnego pomnika żołnierzy radzieckich
Tagi:
II wojna światowa, Powstanie Warszawskie, Wojsko Polskie, ustawa o dekomunizacji, Polska, Warszawa, złoty, koszt, Zygmunt Berling, wojna z pomnikami
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz