06:57 14 Listopad 2019

USA chcą wysłać włoskich żołnierzy do Syrii, ale Włochy o tym nawet nie mówią

CC BY 2.0 / U.S. Army/Sgt. Terry Rajsombath / European Best Squad - Day 3
Opinie
Krótki link
4451
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone są gotowe pomóc Włochom w Libii i na innych frontach, ale w zamian chcą zobaczyć włoską misję w Syrii, o czym doradca Trumpa, Lindsey Graham, powiedział w wywiadzie dla „Corriere della Sera”.

Jaką grę rozpoczęli Amerykanie na Bliskim Wschodzie? Sputnik zapytał o to Fulvio Scaglione, autora niedawno opublikowanej książki „Syria. Chrześcijanie, którzy poszli na wojnę”.

Żądania Amerykanów nie mają praktycznego uzasadnienia. Kilka tygodni temu Pentagon zaproponował, nawiasem mówiąc, potem wycofał sie z tego, przydzielenie kolejnych 120 tysięcy żołnierzy i wysłanie ich na Bliski Wschód. Stany Zjednoczone mają bazy wojskowe w 13 krajach Bliskiego Wschodu, w których przebywa 54 000 żołnierzy, a ich liczba wzrosła o 30% od 2017 do 2018 roku. Najwyraźniej włoscy żołnierze w regionie są absolutnie niepotrzebni Amerykanom

- uważa ekspert.

Według Scaglione powód tego jest czysto polityczny. USA chcą, aby Włochy przystąpiły do kolejnego projektu restrukturyzacji Bliskiego Wschodu. Uzasadniają swoją obecność w północno-wschodniej Syrii z dwóch powodów: strachu przed powrotem PI i lęku przed zaostrzeniem konfliktu z Kurdami, aż do eskalacji konfliktu między Turcją a Syrią, której formacje złożone z Kurdów i arabskich powstańców początkowo walczyły z PI. Nie jest jasne, dlaczego Włochy miałyby wziąć udział w tej awanturze.

Politycy we Włoszech praktycznie nie mówią o kryzysie w Syrii. Jakie kroki należy podjąć w Rzymie, aby sprzyjały interesom Włoch?

— Stany Zjednoczone próbują teraz ponownie stać się dominującym krajem i robią to dość radykalnie, wstępując w spory z Chinami, Rosją, Europą, Ameryką Łacińską, a ostatnio z Meksykiem, czyli ze wszystkimi wokół. UE przeżywa obecnie trudności gospodarcze i nie ma jednolitego stanowiska w sprawie polityki zagranicznej, a w tej sytuacji Włochy nie mogą występować samodzielnie przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Dziewiątego czerwca wiele włoskich mediów pisało o śmierci piłkarza, „symbolu rewolucji przeciwko Assadowi”. Jednocześnie problem prześladowań chrześcijan w Syrii prawie nigdy nie jest podejmowany, dlaczego?

— Moim zdaniem syryjscy chrześcijanie nieustannie próbowali przekazać Zachodowi swój obraz sytuacji, który różni się od tego, co chcą zobaczyć na politycznie poprawnym Zachodzie. Próbowali pokazać, że sytuacja z powstaniem Syryjczyków, do czego były powody i przesłanki, nie była taka, jak ją prezentowano, i wezwano do zwrócenia uwagi na fakt, że chrześcijanie są eksterminowani, a ten temat powinien być w centrum uwagi.

Nikt nie chce przyznać, że w „wyzwolonym” Iraku chrześcijanie są na skraju wyginięcia, ich liczba spadła do jednej piątej w porównaniu z 2003 rokiem, przed inwazją anglo-amerykańską. Syria ma chrześcijańskie DNA. Chrześcijaństwo, jakim znamy je dzisiaj, pojawiło się w Syrii.

Narodziło się w Jerozolimie i Palestynie, ale to właśnie w Syrii ukształtowało się do obecnego stanu - uważa włoski ekspert.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Opublikowano nagranie o ataku rakietowym Izraela na Syrię
Izrael podał przyczynę ataku rakietowego na Syrię
Tagi:
Rosja, Lindsey Graham, konflikt, komentarz, Bliski Wschód, USA, Syria, wywiad, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz