Widgets Magazine
14:14 16 Październik 2019

Kosowo – kraj z amerykańskiego snu, gdzie Clinton i Albright są wciąż u władzy

© AFP 2019 / Armend Nimani
Opinie
Krótki link
Autor
20. rocznica bombardowania Jugosławii przez NATO (12)
159
Subskrybuj nas na

Były prezydent i sekretarz stanu USA – „bohaterowie Kosowa”, którym budowane są pomniki i nazywane na ich cześć ulice w Prisztinie – przyjechali złożyć życzenia kosowskim Albańczykom, uratowanym przez nich 20 lat temu przed „barbarzyństwem Serbów”.

Ich zdaniem Kosowo jest dobrze prosperującym cywilizowanym krajem, przykładem triumfu demokracji i dobrobytu gospodarczego. Ogólnie rzecz biorąc, prawdziwy Disneyland. Co o tym myślą kosowscy Serbowie, którzy „mają szczęście” żyć w tej wspaniałej krainie?

Korespondent Sputnika Nikola Joksimovic odwiedził Prisztinę i Gracanicę (serbska enklawa niedaleko Prisztiny) i na własne oczy zobaczył, jak świętują i żyją mieszkańcy Kosowa.

12 czerwca w Prisztinie hucznie obchodzono 20. rocznicę wprowadzenia sił pokojowych NATO do Kosowa. Na placu Skanderbega (Jerzy Kastriota, albański bohater narodowy, przywódca powstania przeciwko Turkom Osmańskim w XV wieku), nie tak dawno plac Jerzego Czarnego (przywódca pierwszego antytureckiego powstania serbskiego w XIX wieku) zgromadzili się ważni goście: były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton, była sekretarz stanu Madeleine Albright, generał Wesley Clark, dowódca sił NATO w Kosowie podczas operacji sojuszu przeciwko Jugosławii w 1999 roku, a także były prezydent Chorwacji Stipe Mesic oraz byli dowódcy terrorystycznej Armii Wyzwolenia Kosowa – Hashim Thaçi i Ramush Haradinaj…

Na tym wehikule, cofającym do czasów prezydentury Clintona, w podróż wyruszyli też obecny premier Albanii Edi Rama i podsekretarz stanu USA Matthew Palmer, który przyjechał z życzeniami dla mieszkańców samozwańczego państwa albo jako wysłannik administracji Trumpa, albo jako przedstawiciel deep state.

Przywódcy częściowo uznanego na arenie międzynarodowej Kosowa oraz ich ważni goście z dalekich krajów i z przeszłości z trybuny zarysowali obraz bajkowego dobrobytu i postępu „najmłodszego państwa w Europie”. Amerykańscy goście uroczyście nazwali Kosowo mistrzem demokracji, praw człowieka i wieloetniczności, podkreślili „niewiarygodne postępy”, włączyli Kosowo do grona „niewielu państw w Europie, które wykazują wzrost gospodarczy”. Ich zdaniem Kosowo stało się „pełnowartościowym członkiem rodziny cywilizowanych narodów”. (Najwyraźniej tylko my ze szczegółami relacjonowaliśmy wczorajsze uroczystości w Prisztinie w języku serbskim, dlatego nie wszystkie cytaty można weryfikować, pozostaje jedynie zaufać naszemu korespondentowi – red.).

Moskiewski Kreml
© Sputnik . Vladimir Vyatkin
Madeleine Albright dostała order i pomnik w Prisztinie (zdaniem niektórych spostrzegawczych Serbów bardzo przypominający pomnik Tito). Była sekretarz stanu USA powiedziała, że siły, walczące o demokrację i prawa człowieka, w trakcie operacji NATO w 1999 roku pokonały „barbarzyńców”. Pomnik Billa Clintona stoi w stolicy samozwańczego państwa od 10 lat, od 2009 roku. Na jego cześć nazwano jedną z ulic. Teraz dostał kosowski Order Wolności. – Jest Pan naszym bohaterem – powiedział do Clintona prezydent Kocowa Thaçi, wręczając mu nagrodę.

– Lepiej mnie nie pytaj, wszystko, co powiem, nie powinno zostać zarejestrowane przez kamerę… – powiedział pierwszy przechodzień, którego zapytaliśmy, co myśli o słowach Clintona, Albright, Clarka i Palmera, że ma szczęście, iż żyje w Kosowie. Szczerze mówiąc, korespondentowi Sputnika wielokrotnie odmawiano komentarza dotyczącego sytuacji w kraju z powodu braku możliwości dobrania słów odpowiednich do wyemitowania w mediach.

– Dziś w Prisztinie zebrali się ludzie, którzy przyczynili się do tego, że organizacja terrorystyczna przekształciła się w legalne władze (Rosja, Serbia, Chiny i inne kraje nie uznały Kosowa – red.). Clinton i Albright to ojciec i matka Thaçia i Haradinaja – powiedział jeden z rozmówców Sputnika w Gracanicy.

– Albright i Clinton powinni przyjechać na wieś, aby zobaczyć jak żyją Albańczycy. Nie chcę już mówić o nas, Serbach. Wyrządzili nam ogromną krzywdę, im dobrze nie zrobili, ale nie mają odwagi, aby o tym mówić. Znam Albańczyków starych wyg, z którymi chodziłem do szkoły, grałem w piłkę. O nich mówię. Sądzę, że z trudem zgodziliby się, że mieszkają w dobrze prosperującym kraju – powiedział inny przechodzień.

© Sputnik . Aleksey Druzhinin
Kolejny mieszkaniec Gracanicy powiedział: zwykłym kosowskim Albańczykom, którzy nie są związani z władzą i grupami przestępczymi – według niego, to jedno i to samo – żyje się nie najlepiej, a czasami nawet gorzej od kosowskich Serbów. Pytany o nowe domy, które stoją wzdłuż drogi z Kosowskiej Mitrowicy do Prisztiny, odpowiedział, że niemal wszystkie są opustoszałe.

– Pojedźcie tą drogą, a zobaczycie. Wszędzie szczelnie opuszczone rolety, nie ma tam nikogo, wszyscy wyjechali za granicę – dodał.
Niektórzy rozmówcy Sputnika Serbia pytali, czego zapomnieli w serbskiej ziemi „ci mordercy, którzy zrzucali na nas bomby”.

– Niech zajmą się swoim krajem, a nie pomagają Albańczykom. Oni też są prawdziwymi zabójcami. Z demokracji nie zostało nawet literki „d”. To kłamstwo. Jaka demokracja? Nikt nie trafił do więzienia (nie do końca, bo kilku mało znaczących członków Armii Wyzwolenia Kosowa skazał Trybunał Sprawiedliwości w Hadze na kilkuletnie wyroki pozbawienia wolności. Zostali wypuszczeni przed terminem – red.). A Haradinaj i Thaçi mają ręce umazane we krwi po łokcie – powiedziała pewna kobieta.

Wielu mieszkańców Gračanicy w rozmowie ze Sputnikiem nie mogło zrozumieć, o jakim wieloetnicznym społeczeństwie może być mowa przy wywieraniu takiej presji na kosowskich Serbów, których dosłownie ruguje się z ziemi przodków na wszelkie sposoby.
Nawet bardzo młodzi ludzie w kawiarniach, twierdzący, że nie interesują się polityką i – najwyraźniej – urodzeni po bombardowaniu w 1999 roku, uważają wizytę Clintona i Albright za prowokację dla Serbów.

– Po co przyjechali? Być może, aby podzielić się pieniędzmi – powiedział jeden z nich.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
20. rocznica bombardowania Jugosławii przez NATO (12)

Zobacz również:

Argentyna i Urugwaj: Masowe przerwy w dostawie prądu
Były doradca Trumpa: Bez Polaków Trump nie byłby prezydentem
Kawiarenka dla miłośników szczurów
Tagi:
bombardowanie, Madeleine Albright, Bill Clinton, NATO, Kosowo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz