Widgets Magazine
23:36 18 Lipiec 2019
Terminal regazyfikacyjny w Świnoujściu

Ekspert gazowy: „Podpisane kontrakty czynią z nas zakładników na najbliższe 20 lat”

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Opinie
Krótki link
Wiktor Bezeka
151034

„Kupując drogi amerykański czy katarski LNG, sprzedajemy go po cenach giełdowych. To jest chory model gospodarowania” – twierdzi ekspert energetyczny, publicysta Andrzej Szczęśniak.

Warszawa zgodziła się na zakup dodatkowych ilości drogiego skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych.

„Podpisana właśnie umowa na dostawę do Polski 2 mld metrów sześciennych gazu ze Stanów Zjednoczonych warta jest około 8 mld dolarów" – ogłosił podczas wizyty w Waszyngtonie Andrzeja Dudy gospodarz Białego Domu Donald Trump. Jak podkreślił, łącznie kontrakty z amerykańskimi firmami na zakup LPG opiewają na kwotę 25 mld dolarów.

Z kolei Piotr Woźniak, prezes Zarządu PGNiG SA zapowiada, że portfel LNG w zakresie wolumenów, które odbierać będzie Polska z USA po 2022 roku, czyli po wygaśnięciu kontraktu jamalskiego z Rosją się zwiększy. Od 2022 i 2023 roku z amerykańskich terminali Polska będzie odbierać po regazyfikacji każdego roku ok. 4,73 mld m³ gazu ziemnego.

Biorąc pod uwagę już zakontraktowany gaz katarski, planowane dostawy niebieskiego paliwa z Norwegii przez gazociąg Baltic Pipe i własną produkcję, Polska prawdopodobnie zetknie się z problemem nadwyżki drogich importowanych surowców.

Jakie są możliwości umiejscowienia tej nadwyżki? Na co liczą warszawscy politycy i jak realistyczne są ich plany? Na te pytania Sputnikowi odpowiada ekspert, specjalizujący się w sprawach bezpieczeństwa energetycznego, publicysta Andrzej Szczęśniak:

„W sumie mamy zakontraktowanych około 13 miliardów m³, w tym około 5,5 mld z obowiązkową dostawą do Polski. Oprócz amerykańskiego kupujemy jeszcze 2,7 miliarda m³ gazu rocznie z Kataru, które też muszą być dostarczane do Polski. Gazoport nie jest w stanie przyjąć nawet, jeśli rozwinie swoje moce do planowanych 7,5 miliarda m³. Niestety podpisane kontrakty czynią z Polski tzw. „captive market” (rynek zakładnika) na najbliższe prawie 20 lat” – powiedział ekspert.

Dodał, że część kontraktów zawarto na bazie FOB (free-on-board), czyli na statku w porcie załadunku w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to także najnowszego kontraktu. Więc gaz ten niekoniecznie musi być dostarczany do Polski. Zastrzegł, że to PGNiG będzie decydować, gdzie ten gaz skroplony będzie sprzedawany.

Będzie to problem dla PGNiG, ponieważ globalne rynki dla nas są za mocne, żeby grać ze światowymi graczami na równi

– stwierdził Andrzej Szczęśniak.

Według eksperta, kolejny problem polega na tym, że Polska niby jest przez amerykańską i polską stronę ogłaszana hubem gazowym. Wyjaśnia przy tym, że po pierwsze, hub jest takim miejscem, gdzie spotykają się potoki produktów. Ale Świnoujście nie jest takim miejscem. Terminalem w Świnoujściu zarządza PGNiG a nie ma takiego hubu, gdzie tylko jedna firma odbiera gaz. Po drugie, to hub modeluje i wyznacza cenę, a Polska przecież ma wiążące ceny narzucone z zewnątrz na okres 20 lat.

Andrzej Szczęśniak twierdzi, że bajki o odbiorze LNG ze Świnoujścia przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej słyszy od kilku lat. Uważa to za pustą gadaninę, ponieważ nikt nie chciał tego gazu z prostego powodu, że już wtedy był dużo droższy od rosyjskiego.

Dostarczamy gaz na Ukrainę, ale po cenach giełdowych. Ceny giełdowe i ceny gazu z Kataru czy z USA to są inne światy. Więc, kupując drogi amerykański czy katarski gaz, sprzedajemy po cenach giełdowych. To znaczy, że musimy dopłacać. To jest chory model gospodarowania. Będzie nas ten hub dużo kosztował. Polska się zgodziła zostać takim dilerem amerykańskiego gazu i dlatego pod tym względem jest prymusem wśród krajów Europy Wschodniej. Ten biznes nie będzie dochodowy, ktoś będzie musiał do niego dopłacać

– powiedział na zakończenie Andrzej Szczęśniak.

Zobacz również:

Andrzej Duda: Wierzę, że gaz i ropa popłyną z Azerbejdżanu do Polski
Gazprombank weźmie udział w konkursie na budowę trasy M-10 do Polski
Ważą się losy tranzytu rosyjskiego gazu przez Polskę
Tagi:
Europa, PGNiG, Świnoujście, energetyka, Andrzej Szczęśniak, gaz, Polska, USA, LNG
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz