14:22 14 Listopad 2019
Imigranci w kolejce do rejestracji. Pasawa, Niemcy

Łódki wyszły z mody: imigranci ciągną do Europy samolotami

© AFP 2019 / Armin Weigel
Opinie
Krótki link
2153
Subskrybuj nas na

Nigdy więcej łodzi i barek: wydaje się, że teraz do Włoch z Europy przybędzie więcej migrantów niż z Afryki. Mowa o legalnym przemieszczaniu się, w zgodzie z konwencją dublińską, która przewiduje powrót migrantów do kraju pierwszego wjazdu.

Gościnne Niemcy coraz bardziej aktywnie odsyłają uchodźców do Włoch. Według sensacyjnej wiadomości gazety „Repubblica”, tzw. „duplinanti” (neologizm od słowa Dublin” – uchodźcy, którzy starają się o azyl w jednym kraju, następnie próbują przedostać się do drugiego, ale są odsyłani do państwa wjazdu na podstawie konwencji dublińskiej – red.) podawane są środki uspokajające w trakcje podróży. W międzyczasie Włochy płacą za przyjmowanie migrantów zgodnie z przepisami europejskimi.

Dochodzenie gazety „Repubblica” wywołało burzliwą polemikę – w ciągu pół roku Niemcy odesłały samolotami do Włoch prawie 1200 uchodźców, a to przecież tylko część wniosków o przemieszczenie. Nigdy więcej łódek i barek: wydaje się, że teraz do Włoch z Europy przybywa więcej migrantów niż z Afryki. Mowa o legalnym przemieszczaniu się, w zgodzie z konwencją dublińską, która przewiduje powrót migrantów do kraju pierwszego wjazdu.

Zobacz też: Polski pracodawca to koszmar ukraińskiego pracownika

Śledztwo ujawniło również metody wywozu migrantów z Niemiec: podawane są im środki uspokajające i są krępowani na czas podróży. Jednocześnie odpowiedzialnością za przyjęcie migrantów po raz kolejny zostają obarczone Włochy zgodnie z przepisami europejskimi.

Sputnik Italia poprosił o komentarz Daniele Scalea, prezesa Centrum Studiów Politycznych i Strategicznych Machiavelli, autora książki „Immigrazione. Argumenty populistów” oraz Mauro Indelicato, redaktora naczelnego infoagrigento.it.

– Daniele Scalea, gdy ministrem spraw wewnętrznych był Salvini znacznie ograniczono liczbę migrantów, którzy przybywali od strony morza. Jednak nie można tego samego powiedzieć o migrantach przylatujących samolotami z Niemiec. Czy to mankament polityki ministra spraw wewnętrznych?

– Przyloty z Niemiec odbywają się w zgodzie z konwencją dublińską: ci, którzy wjechali do Włoch, powinni złożyć wniosek o azyl we Włoszech. Przez wiele lat włoskie rządy lewicowe otwierały dostęp do kraju migrantom, żyjąc w przekonaniu, że wielu z nich nielegalnie przedostanie się do Europy Północnej. Niemcy i inne państwa europejskie mają prawo odsyłania do Włoch tych, którzy wjechali do UE z naszego kraju.

Są obłudnikami, bo słownie bronią praw migrantów, ale potem są gotowi ich wypędzić, przestrzegając jednocześnie konwencji dublińskiej. Powód, dlaczego „dublinanti” przestali przybywać od strony morza, jest taki, że Salvini niemal całkowicie zablokował taką możliwość, ale aby Włosi zauważyli efekt tego działania, potrzeba więcej czasu. Ponadto obecnie Niemcy odsyłają nam wielu z tych, którzy wjechali do Włoch za rządów Gentiloni.

– Zamknąć lotniska, a nie tylko porty, zrewidować konwencję dublińską na szczeblu UE. Czy rząd przystąpi do działania?

– Konwencja dublińska jest pełna sprzeczności, ale jej negatywne konsekwencje mogą mieć wyraz jedynie w przypadku masowej fali migracji. Blokując nielegalną migrację, Salvini także neutralizuje konwencję dublińską, która nie ma zastosowania, jeśli nie ma nielegalnych migrantów przemieszczających się z Włoch do innych krajów.

Więc lotniska nie mogą być zamknięte dla „dublinanti”, a zmiana konwencji dublińskiej nie jest priorytetem. Problemem nie jest wpuszczanie wszystkich migrantów, a następnie ich redystrybucja do innych krajów UE, jak twierdzi lewica (w tym M5S), ale zamknięcie drzwi przed tymi, którzy chcą nielegalnie wjechać do Europy – jak zrobili to Salvini i Orban.

– Mauro Indelicato to, że Niemcy odsyłają migrantów do Włoch, nie jest niczym nowym, ale okazało się, że na pokładach samolotów podaje się im środki uspokajające. Co Pan myśli na temat metod stosowanych przez Niemców?

– Przy tym sposobie nie szanuje się praw człowieka, ludzi, których na siłę zmusza się do wyjazdu. Kraje UE często krytykuję inne państwa za traktowanie migrantów i warunki przestrzegania praw człowieka. Szkodzi to autorytetowi Niemiec i jest to poważne naruszenie, do którego, najwyraźniej, nie przykłada się należytej wagi.

– Czy można powiedzieć, że w rezultacie za wszystko zawsze płacą Włochy?

– Konwencja dublińska jest przestarzała, przerzuca na Włochy, Grecję i Hiszpanię odpowiedzialność jako na kraje wjazdu migrantów. To przestarzała norma, ale i tak jest stosowana według uznania przez inne państwa UE. Włochy, podobnie jak Grecja i Hiszpania, ze zrozumiałych powodów geograficznych jako pierwsze cierpią z powodu napływu migrantów i zostają same, bez wsparcia. Ale Włochy nie mogą pozwolić sobie na przyjmowanie migrantów, których odsyłają Niemcy. To ślepy zaułek.

Dyskurs o migrantach można zastosować do innych problemów, których nie rozwiązuje „kulejąca” Unia Europejska. Państwa, które teoretycznie z powodu bliskości politycznej powinny podzielać stanowisko Włoch – a mianowicie Grupa Wyszehradzka z rządami suwerenistów – jako pierwsza przestała się solidaryzować w tym względzie. A na razie Niemcy będą wysyłać migrantów z powrotem do Włoch, a Berlin i Paryż będą opowiadać się przeciwko rewizji konwencji dublińskiej. Moim zdaniem nie należy spodziewać się zmian.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
migranci, UE, Niemcy, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz