23:41 15 Listopad 2019
Warszawa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

Być hejterem, to brzmi dumnie

© Sputnik . Krzysztof Żurek
Opinie
Krótki link
Autor
4141
Subskrybuj nas na

Zrobiło się cokolwiek gorąco, temperatura powyżej średniej z ostatnich lat, odczuwalny  przykład, że należy rozpocząć walkę z ociepleniem, tak przynajmniej reaguje większość domorosłych klimatologów.

Jak za oknem mróz i śnieg, nie ma ocieplenia, jak 33 plus w cieniu - ocieplenie jest.

W Polsce jak to w Polsce, niczego nie wymyślisz bo zaraz cię obśmieją, wyszydzą, a na koniec znajdzie się „zatroskany” i doniesie do określonych organów, które to mając „podane na tacy” zareagują poprawiając sobie statystyki.

Płynę,  ku 13-letniej Indze Zasowskiej z Grodziska Mazowieckiego, która rozpoczęła samotny "Wakacyjny Strajk Klimatyczny" pod Sejmem. Pomysł jak to pomysł, gdyby narodził się w głowie Ingi czy jej matki, choćby na chwilę wcześniej niż pojawił się w głowie Grety Thunberg ze Szwecji, to byłby potraktowany z „naszą” wrażliwością tj. Straż Marszałkowska plus policja potem sąd rodzinny i po proteście.

To, że pomysł pojawił się później uchroniło Ingę i jej rodzinę od kłopotów w stylu zakłócanie porządku publicznego, ale naraziło na inne zarzuty i te przez chwilę zdominowały dyskurs publiczny w Polsce.

Jak się nie obrócisz, d...pa zawsze z tyłu. Tak i w tym przypadku. Pomysł strajku klimatycznego przed Sejmem, zapożyczony od szwedzkiej Grety wywołał inne emocje.

Pojawili się oskarżyciele, zarzucili nieszczerość, brak oryginalności, a wszystko jak podały „współczujące” medialne osobowości okraszone zostało gigantyczną falą hejtu.

Gigantyczna i do tego fala, wzbudziła we mnie lęk do oswojenia, którego potrzebne mi było tylko zmaterializowanie pojęcia … hejtu.

Korweta projektu 20380 „Sowierszennyj”
© Sputnik . Andriej Stanawow
Być może jestem bezmyślnym „jełopem” i dlatego  nie wiem: co to jest ten hejt? Postanowiłem, naprawić niedoróbkę intelektualną i szukać znaczenia w słowniku języka polskiego, i okazało się, że etymologicznie polski hejt to angielski „hate”.

Jak mówi stare porzekadło „po nitce do kłębka” i wyjaśniło się, że to nie żaden „hejt” tylko ubrana w „nowe szaty” zwykła staropolska nienawiść.

Mimo, że fala była gigantyczna, to po rozeznaniu zawartości słowa hejt, mój lęk uleciał niczym spłoszony ptak i przestałem się martwić o Ingę Zasowską. Stwierdziłem, że jest sobie sama winna, że sama wystawiła się na przejawy nienawiści. Trochę jej współczuję, ale tylko trochę, bo nie ma złego co by na dobre nie wyszło, dzięki swojej inicjatywie przechodzi szybki kurs polskości, tzn. nienawidzić wszystkiego i wszystkich, a „odmieńców” szczególnie.

Wszystko co jest „Kargulowe masz nienawidzić” uczył Pawlak syna w popularnym filmie.

Zastanawiające jest ilu hejterów wie, że są zwykłymi, prymitywnymi polskimi nienawistnikami. Co prawda hejter  brzmi światowo, nienawstnik to tak bardziej zaściankowo, a być hejterem, to brzmi dumnie.  O ile byłoby mniej nienawistników, jeśli nie mogliby się ukrywać za tajemniczym „hejterem”?

Wyobraźmy sobie minę hejtera kiedy przychodzi powoli do niego świadomość, że jest zwykłym nienawistnikiem. Na dodatek termin ten potrafi zdefiniować bez użycia słownika.

„Nienawiść pokazuje dziś swą wściekłą twarz. I nikt na jej działania nie reaguje, nikt nie potępia. Przeciwnie, są tacy, którzy mają wciąż na ustach moralną rewolucję, a poddają się jej z ochotą, jakby tęsknili za szubienicami” – pisała prof. Barbara Skarga w 2005 roku.

Inga teraz już wie, że w Polsce nie ma się co wychylać, nie ma co wystawiać głowy ponad, bo stan pożądany to urawniłowka. My tu pilnujemy aby drugiemu nic nie wszyło.

Wszystko i zawsze musi się zgadzać z „linią partii”- jeśli ktoś podejrzewa, że  myślę tylko o czasach minionych i o PZPR – ten się myli.

Z tym ociepleniem to nie ma co wybiegać przed szereg, świadomość tego dotrze i do nas, trzeba tylko poczekać. My jesteśmy, obecnie,  na etapie myślenia teoretycznego tzn. błogiej bezmyślności … i po co to psuć. Być może to się jakoś „samo naprawi”.

Przepraszam, że zabrzmi to trochę obcesowo, ale bardziej od Ingi interesują mnie postawy ludzi, którzy Indze i następnym pokoleniom „zgotowali ten los”.

Obecni pięćdziesięciolatkowie i starsi, żyjący z polityki tj. z urządzania świata pozostałym, biorą w obronę Ingę, zachwycają się postawą Grety Thunberg, i tę ostatnią proponują nawet zgłosić do Pokojowej Nagrody Nobla. Mało tego, zaprosili ją na szczyt klimatyczny, aby opowiedziała im, co to jest zmiana klimatyczna czy ocieplenie, bo nawet w tej kwestii - starzy - nie są zgodni.

W obronie Ingi Zasowskiej wystąpiła na Twitterze dziennikarka Hanna Lis, którą można potraktować jako reprezentantkę oburzonych zachowaniami tych, co kwestionują idee „Wakacyjnego Strajku Klimatycznego”.

Hanna Lis wyjaśnia:

„Szwedka, 14-letnia Greta Thunberg, robi mega robotę dla walki z globalnym ociepleniem i zmianami klimatu. Bezmózgie polskie, a może rosyjskie trolle w PL, postanowiły jej i podobne akcje ośmieszyć. Po co? Dla fejmu, czy za ruble? Jesteście tak głupi, czy tak dobrze opłacani?

„Młoda Polka, poszła śladem młodej Szwedki. Od wczoraj dzieciak jest obiektem nagonki, do której ochoczo przystąpiły pisowskie media. Rosyjski węgiel, czy strach przed buntem młodych? A może kombo?”

„Młodzi są już (na szczęście) na następnym okrążeniu. Widzą to, czego spasieni władzą politycy,  uparcie dostrzec nie chcą/nie potrafią zza szyb swoich limuzyn: przyszłość naszej planety”.

Pani Hanna Lis z czułością, i delikatnością, i na poziomie  …  rozprawiła się z nienawistnikami. Przejechała się po bezmózgich polskich trollach, profilaktycznie przywaliła rosyjskim trollom, wszystkich oskarżyła o „srebrniki” wyrażone w rublach i odmówiła im nawet odrobiny rozumu.

Dostało się PiS, dostało się pisowskim mediom, a wszystko w zamiarze miało być w kontrze do języka nienawiści, który popchnął panią Lis do zajęcia stanowiska.

A Niemiec o polskich korzeniach uprzedzał:„Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.”

Aleksander Kwaśniewski, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak ocieplenie klimatu wpływa na populację wielorybów
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Polscy uczniowie idą w ślady Grety Thunberg
Pan premier nie czuje klimatu
Tagi:
polityka, Katowice, globalne ocieplenie, zmiany klimatu, PiS, Szwecja, hejt, Polska, strajk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz