18:11 21 Listopad 2019
Urna do głosowania z logo partii Sojusz Lewicy Demokratycznej

Andrzej Rozenek: „Prawo i Sprawiedliwość jest niszczycielem demokracji w Polsce”

© Zdjęcie: Facebook/Sojusz Lewicy Demokratycznej
Opinie
Krótki link
Autor
5176
Subskrybuj nas na

SLD w referendum wewnątrzpartyjnym opowiedziało się za koalicyjnym startem w wyborach parlamentarnych – poinformował lider partii Włodzimierz Czarzasty.

Czarzasty na konferencji prasowej w Warszawie poinformował, że 10888 osób w referendum opowiedziało się za startem w koalicji, 2218 opowiedziało się za samodzielnym startem. Uprawnionych do głosowania było 20779 działaczy Sojuszu, a w referendum wzięło udział 13129 osób. To – jak podkreślał szef SLD – daje 63 proc. frekwencji.

Oznacza to, że za koalicją było 83% głosujących – poinformował Czarzasty.

Członkowie Sojuszu odpowiadali na dwa pytania – czy popierają start w wyborach w bloku ugrupowań demokratycznych lub czy popierają start samodzielny. 

Znany polski polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej Andrzej Rozenek odpowiada na pytania komentatora Agencji Sputnik Polska Leonida Swiridowa.

—  Oficjalnie została ogłoszona informacja, że referendum wewnętrzne w SLD odbyło się i już znamy wyniki. Większość członków SLD opowiedziała się za tym, że trzeba iść na wybory do Sejmu i Senatu w koalicji. W jakiej koalicji? Co to oznacza? Koalicja z Platformą czy z ludowcami?

—  Pytanie było zadane nieprecyzyjnie, ale celowo, bo nie chodzi o to, aby wiązać ręce kierownictwu partii. Tylko żeby podjąć taką decyzję strategiczną na zasadzie: czy chcemy w ogóle się z kimś wiązać, czy też uważamy, że SLD powinno iść osobno.

Lider polskiej partii Wiosna Robert Biedroń
© AP Photo / Czarek Sokolowski
I tutaj członkowie partii w referendum podjęli decyzję, że możemy się wiązać w koalicji w tych wyborach.

Jak rozumiem, teraz kierownictwo partii ma całkowicie wolną rękę i może zadecydować, kto konkretnie będzie naszym partnerem w najbliższych wyborach.

—  Jednak z Pana doświadczenia jako polityka lewicy, co to będzie oznaczać? Czy to będzie koalicja z Platformą, czy jakaś koalicja lewicowa, na przykład może z Wiosną?

—  My mamy dobre doświadczenie z Koalicji Europejskiej, która pozwoliła nam ostatnio uzyskać pięciu eurodeputowanych. Zatem, podejrzewam, że będziemy jako partia zmierzać jednak do koalicji z Platformą.

Natomiast, oczywiście, czas pokaże, jak będzie. Zależy, jakie będą warunki, jaki będzie program. To wymaga negocjacji, wymaga mądrości ze strony zarówno partii, jak i kierownictwa naszych przyszłych koalicjantów.

Ja jestem dobrej myśli. Myślę, że to będzie odtworzenie Koalicji Europejskiej, być może, nawet w jakimś poszerzonym składzie.

—  Oczywistym faktem jest, że w Koalicji Europejskiej SLD tak naprawdę wygrała, bo pięć euromandatów – to jest bardzo dużo. Z drugiej strony, jest zasadnicza różnica pomiędzy wyborami do Europarlamentu a wyborami polskimi do Sejmu i Senatu. Czy i w jaki sposób można pogodzić programy liberalnej Platformy i jednak lewicowy program SLD?

—  Uważam, że wszystko można pogodzić, jeżeli mówimy o walce o demokratyczne państwo, o zachowaniu demokratycznych warunków funkcjonowania społeczeństwa.

Ja przypuszczam, że będzie to wyglądało w ten sposób, że po prostu podpiszemy pewien pakt, który będzie polegał na tym, że wyszczególnione będzą w punktach kwestie, co do których nie mamy wątpliwości - one będą stanowiły trzon program takiej koalicji. Oraz, prawdopodobnie podpiszemy jakiś protokół rozbieżności, który będzie dawał partiom koalicyjnym możliwość pójścia własną drogą w takich szczególnych sprawach. Na przykład, dotyczących kwestii światopoglądowych.

Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
—  Czy nie okaże się tak, że najważniejszym celem takiej koalicji będzie odsunięcie PiS-u od władzy?

—  To na pewno jest ważny cel, natomiast, nie jedyny.

Naszym celem jest przede wszystkim transformacja Polski, unowocześnienie państwa. Prawo i Sprawiedliwość nie tylko, że stoi na przeszkodzie temu celowi, ale jest niszczycielem demokracji w Polsce. Trudno się dziwić, że partie demokratyczne chcą wspólnie zażegnać to nieszczęście, zapobiec temu nieszczęściu, zapobiec odtworzeniu tego układu władzy, który mamy teraz, na następną kadencję.

To jest cel, ale nie jest celem wyłącznym. Drugim celem jest, oczywiście, modernizacja państwa.

—  Ostatnie pytanie. Rozumiem, że Pan osobiście też będzie startować w wyborach do Sejmu?

—  Tak, wybieram się do Sejmu. Mam nadzieję, że będę miał okazję kandydować. Czy się dostanę, to, oczywiście, wola wyborców.

—  Bardzo dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Joanna Senyszyn: „Jeżeli Putin polubi Unię, to automatycznie Unia bardzo polubi Rosję”
Mateusz Piskorski: Premier Beata Szydło zawsze daje radę, trzeba pogratulować
„Ludwiku Dorn i Sabo! Nie idźcie tą drogą!”
Timmermans woli Biedronia?
„Platforma nie proponuje nic oprócz odsunięcia PiS-u i straszenia Rosją”
Mesjanistyczna publicystyka Krzysztofa Szczerskiego
Tagi:
referendum, Wiosna, Andrzej Rozenek, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, SLD, Senat RP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wybory, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz