23:32 19 Listopad 2019

Bez rosyjskich pieniędzy PACE ma kłopoty

© Sputnik . Dominic Buten
Opinie
Krótki link
Autor
9430
Subskrybuj nas na

Rosja wpłaciła do budżetu Rady Europy 33 mln euro za 2019 rok. Decyzja o spłaceniu reszty zaległych składek zapadnie po dokonaniu formalności dotyczących pełnowartościowego udziału Rosji w pracach PACE.

Takie stanowisko strony rosyjskiej może być argumentowane możliwą interwencją państw, które nie mogą się pogodzić z postanowieniem większości członków Zgromadzenia Parlamentarnego o pozostaniu Rosji w Radzie Europy i szukają instrumentów, aby tej decyzji przeszkodzić.

W zeszłym tygodniu, w Strasburgu Rosja ponownie otrzymała pełne prawo głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (PACE). Większość państw członkowskich opowiedziała się za pozostaniem Rosji w organizacji. Delegacja Ukrainy, a także kraje bałtyckie, Gruzja i Polska, kategorycznie sprzeciwiły się powrotowi Rosji do PACE. Po głosowaniu delegacja ukraińska demonstracyjnie opuściła sesję, twierdząc, że decyzja o dalszym udziale kraju w pracach PACE zostanie podjęta przez nową Radę Najwyższą.

Zobacz też: Bojkot „hymnu” UE: polscy parlamentarzyści nawet nie wstali z krzeseł

Wkrótce po tym wypowiedziała się na ten temat także Polska. Jak powiedział w czasie obchodów 450-lecia Unii Lubelskiej marszałek Senatu Stanisław Karczewski, Polska „wspólnie m.in. z Litwą myśli o rezolucji dotyczącej prawa głosu Rosji w Radzie Europy”. Według marszałka Polska i Litwa zamierzają zachęcić również inne kraje do stanowczej reakcji i do przyłączenia się do wspólnego stanowiska tych państw, które głosowały przeciwko.

W rozmowie ze Sputnikiem prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki skomentował inicjatywę marszałka.

Przygotowywanie systemu rakietowego „Iskander-M”
© Sputnik . Pavel Lisitsyn
— Czy Pana zdaniem ktoś może poprzeć polską inicjatywę?

— Osobiście odbieram słowa marszałka Karczewskiego jako gest w stronę Ukrainy. Pamiętamy, że po przywróceniu pełnego prawa głosu dla Rosji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy na Ukrainie wybuchła prawdziwa histeria. Ukraińscy politycy zaczęli się nawzajem oskarżać, kto jest winny bankructwa ukraińskiej polityki zagranicznej. Ale wszystkim umknął fakt, że cała sprawa przywrócenia prawa głosu dla rosyjskiej delegacji dotyczy tak naprawdę wznowienia dialogu z Rosją i uregulowania kwestii budżetu Zgromadzenia Parlamentarnego.

Inicjatywa pana marszałka nie ma szansy. Europa jest zmęczona tym wszystkim i szuka drogi, aby wznowić dialog z Rosją. Bierzmy pod uwagę również ten fakt, że po spotkaniu Władimira Putina z Donaldem Trumpem w ramach G20 w Osace europejscy liderzy nie chcą obudzić się w sytuacji, kiedy nad ich głowami Stany Zjednoczone dogadają się z Rosją i oni będą musieli budować nową politykę. Polscy politycy powinni zrozumieć, że klimat w Europie i na świecie względem Rosji de facto już się zmienił. I głosowanie w sprawie pełnowartościowego powrotu Rosji do prac w PACE jest tego dowodem.

Kolejną sprawą jest to, że samo Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy jest płaszczyzną bardziej dialogu międzyparlamentarnego i nie ma żadnej konkretnej władzy, żadnych praktycznych konsekwencji. Czy Rosja ma tam głos, czy go nie ma, niewiele to zmienia. Może dla takich krajów jak Ukraina to ma znaczenie prestiżowe, ale nie dla Rosji, która teraz może będzie nawet jeszcze bardziej atakowana w PACE. Całkowicie rozumiem logikę wewnętrzną, mówiącą o zdradzie Europy i skierowaną na podsycanie rusofobii w polskich mediach. A na Ukrainie na potrzeby wewnętrzne mamy histerie i protestujących przed ambasadami krajów, które poparły to przywrócenie głosu.

I ostatnia kwestia - to kwestia finansowa. PACE bez rosyjskich pieniędzy ma kłopoty z finansowaniem swojej działalności. Wniosek jest taki, że polityka sankcji nie działa, pieniędzy brakuje, więc trzeba było pójść po rozum do głowy i jakoś się dogadać.

— W polityce ustępstwa zwykle nie są czynione za darmo, istnieje ponoć zasada „ty dla mnie, ja dla ciebie”. Czy Rosja, Pana zdaniem, również wykazała chęć ustąpienia w jakiejś sprawie?

— Nie sądzę, żeby były ustępstwa ze strony rosyjskiej, biorąc pod uwagę to, że szefem delegacji rosyjskiej był objęty sankcjami europejskimi bez prawa wjazdu do krajów strefy Schengen szef komitetu do spraw międzynarodowych Dumy Państwowej Leonid Słuckij. Wręcz przeciwnie – rosyjska delegacja postanowiła wrócić z podniesioną przyłbicą, ona podkreśliła własną suwerenność. Przyjęcie z powrotem musi się odbywać na warunkach partnerskich. To doskonale rozumieją bardziej dojrzałe demokratyczne państwa, takie jak Niemcy, Francja czy Hiszpania. Natomiast nie do końca rozumieją to kraje Europy Wschodniej, które przedkładają bieżące korzyści polityczne w polityce wewnętrznej w Zgromadzeniu Parlamentarnym.

— Jaki może być efekt pełnowartościowej obecności Rosji w PACE i innych instytucjach Rady Europy?

— Europa powoli stara się wrócić do dialogu z Rosją. Efekt będzie taki, że otworzą się inne kanały dyplomatyczne do tych rozmów. W dłuższej perspektywie, moim zdaniem, jest stopniowe zniesienia sankcji. Mam nadzieję, że na dalszą metę będzie to z pożytkiem i dla Polski, i dla Ukrainy i ten dialog przyczyni się do zakończenia tej nowej zimnej wojny.

Decyzja o zawieszeniu prawa głosu delegacji rosyjskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym zapadła 10 kwietnia 2014 roku i była odpowiedzią na przyłączenie Krymu do Rosji. Rosja została wtedy także pozbawiona prawa zajmowania funkcji kierowniczych w Zgromadzeniu i nie mogła brać udziału w misjach monitoringowych Rady Europy. W 2015 roku dwukrotnie omawiano kwestię wznowienia jej pełnomocnictw, ale sankcje, przeciwnie, zostały zaostrzone.

W ramach retorsji delegacja rosyjska wstrzymała w 2016 roku udział w pracach Zgromadzenia, a od 2017 roku przestała płacić roczne składki członkowskie. W przypadku Rosji wynoszą one 33 mln euro rocznie - około 7% całkowitego budżetu Rady Europy. Ta kwota została już uregulowana na poczet 2019 roku. Decyzja o tym, czy kolejne 55 mln euro za lata 2017 i 2018 będą wypłacone, zostanie podjęta przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Finansów.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska delegacja o powrocie Rosji do PACE: Zostaliśmy przegłosowani, wracamy do kraju
Tagi:
PACE, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz