Widgets Magazine
19:01 15 Październik 2019

Zwolnienie z IKEI: za wiarę czy niechęć do LGBT? 

CC0 / Pixabay
Opinie
Krótki link
Autor
8143
Subskrybuj nas na

Szwedzki koncern jest oskarżany o dyskryminację pracowników za poszanowanie przez nich wartości chrześcijańskich. Firmę krytykują organizacje społeczne, a nawet episkopat.

Czy IKEA przeprosi chrześcijan?

Tomasz K. stracił pracę w jednym z krakowskich sklepów znanego na całym świecie koncernu po tym, jak na wewnętrznym forum skomentował artykuł pt. „Włączenie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas”, rozesłany pracownikom w ramach obchodów w IKEI Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii.

Tomasz K. napisał w komentarzu, że akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Swój punkt widzenia poparł cytatami Pisma Świętego, krytykującymi homoseksualizm, za który czeka ich rzekomo kara. Jak powiedział w wywiadzie dla portalu naszdziennik.pl, został wychowany w wierze katolickiej, był ministrantem, członkiem Katolickiej Stowarzyszenia Młodzieży i sumienie nie pozwoliło mu po prostu milczeć.

Później wydarzenia rozegrały się bardzo szybko: dwie godziny po tym, jak Tomasz K. zostawił komentarz pod artykułem, wezwano go na rozmowę do kierownictwa sklepu i poinformowano o możliwych konsekwencjach. Kilka dni później nadeszło powiadomienie o zwolnieniu. Oprócz tego okazało się, że inni pracownicy IKEA, którzy „zalajkowali” jego komentarz, dostali naganę.

Wykluczono mnie za moje poglądy, bo przecież nawet nikogo nie wymieniłem personalnie. Ja chcę uczciwie pracować, nie chcę, aby narzucano mi ideologię, którą uważam za szkodliwą, która posuwa się do bluźnierstw, co pokazały ostatnie tygodnie – wyjaśnił swój punkt widzenia były już pracownik IKEI.

Czy Tomasz K. otrzyma odszkodowanie?

Żeby dowieść swoich racji, Tomasz K. zwrócił się do Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który w swoim imieniu skierował do Sądu Rejonowego w Nowej Hucie pozew ws. uznania zwolnienia mężczyzny za niezgodne z prawem i przywrócenie go do pracy w IKEA na wcześniejszych warunkach.

Adwokat dr Bartosz Lewandowski – dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris zwraca uwagę, że Tomasz K. podkreśla w komentarzu, iż publikacja jego postu nie ma na celu nikogo urazić, a wyraża tylko brak zgody na agitację ideologiczną w miejscu pracy:

„Nie jest on osobą agresywną, co udowadniają bardzo dobre opinie klientów i przełożonych na temat jego wieloletniej pracy w firmie IKEA” – zaznaczył. A szef Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski w ogóle proponuje następujące rozwiązanie problemu: „Pan Tomek wraca do pracy z dobrym odszkodowaniem, a IKEA organizuje wewnętrzne szkolenia i zewnętrzne kampanie promujące szacunek dla chrześcijan”.

Czyj spokój jest ważniejszy – LGTB czy chrześcijan?

Sama IKEA w oświadczeniu, opublikowanym na oficjalnym portalu podkreśliła, że podobnym komentarzem Tomasz K. próbował urazić godność przedstawicieli środkowisk LGTB. Oprócz tego opisując to, co czeka rzekomo osoby homoseksualne, celowo wykorzystał cytaty z Piśma Świętego o śmierci i krwi.

„Szanujemy ludzi ze wszystkich środowisk religijnych i cenimy fakt, że jesteśmy różni. Nie oznacza to jednak, że popieramy zachowania wykluczające w imię jakiegokolwiek innego poglądu” – podkreśla szwedzki koncern.

Na prośbę korespondenta Sputnik Polska, by wyjaśnić sytuację ze zwolnieniem Tomasza K., przedstawicielka IKEA Retail w Polsce odpowiedziała:

W związku z prowadzonymi postępowaniami prawnymi na ten moment nie będziemy komentować niniejszej sprawy. IKEA w pełni współpracuje ze wszystkimi organami bezpośrednio lub za pośrednictwem Kancelarii Baran Książek Bigaj, która w naszym imieniu będzie składać wszelkie wyjaśnienia. Obecnie jako Pracodawca skupiamy się głównie na tym, aby zminimalizować negatywny wpływ całej sytuacji na naszych pracowników.

Na wydarzenie zareagował też wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. W specjalnym oświadczeniu zaznaczył, że zwolnienie pracownika tylko dlatego, że wyraził swój stosunek do akcji, propagującej ideologię LGTB, jest skłonny ocenić jako dyskryminację i naruszenie wolności wyznania i sumienia.

Oprócz tego polityk zwrócił uwagę na to, że wspieranie ideologi LGTB znajduje się poza sferą obowiązków pracownika i oczekuje, że IKEA przeprosi polskie społeczeństwo – przekazuje Polskie Radio.

Pracowniczy intranet to nie miejsce żeby cytować Biblię

Adwokat Eliza Kuna, która udzieliła komentarza dla Sputnik Polska, uważa, że najrozsądniejsze byłoby jednak polubowne rozwiązanie umowy.

„Skoro wartości, których trzyma się firma, nie odpowiadają pracownikowi, a z kolej pracodawcy nie odpowiada formuła wypowiedzi pracownika, no to pewnie rozsądnym rozwiązaniem byłoby odejście za porozumieniem stron. Ale czy to jest możliwe, ciężko powiedzieć” – mówi Eliza Kuna.

Według niej pracowniczy intranet, gdzie ten pracownik szerzył swoje wartości i poglądy, nie jest miejscem do tego, żeby cytować Biblię.

„Ten komentarz był bardzo niefortunny, dlatego że on odwoływał się do cytatów, dotyczących śmierci. Forum internetowej firmy to nie jest forum dyskusyjne, religioznawcze, gdzie robi się analizy tekstów starotestamentalnych. Czy to naruszy wolność sumienia i wyznania? Wydaje mi się, że nie, ale sąd to oceni” – wyjaśnia rozmówczyni Sputnika i dodaje:

Czy to odwołanie będzie skuteczne, mam dużo wątpliwości. Dlatego pracodawca może dobierać pracowników pod kontem wartości, które firmy reprezentuje. Oczywiście pracownik, jeśli nie zgadza się z tymi wartościami, musi liczyć właśnie z tymi konsekwencjami, że pracodawca w jakiś sposób przypomni o sobie.

W Polsce póki co można być chrześcijaninem

Po stronie zwolnionego Tomasza K. stanęła ponadto Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich, która pogratulowała mu m.in. odwagi w wierze i jej obronie. Rada wyraziła także nadzieję, że IKEA „zaprzestanie działań ideologicznych” i wezwała pracodawców do poszanowania wolności sumienia.

Bardziej radykalnie ocenia sytuację przedsiębiorca i działacz społeczny, założyciel Fundacji Pro-Prawo do Życia Mariusz Dzierżawski. Jego zdaniem działanie koncernu jest oczywistą dyskryminacją ze względu na religię.

Dyskryminowanie pracowników, którzy kierują się zasadami chrześcijańskimi pokazuje, że IKEA przejawia tolerancję i szacunek tylko wobec tych, którzy podzielają jej poglądy ws. propagowania rozwiązłości seksualnej.

 „Wielki kapitał, w sojuszu z neo-marksistowską ideologią, dąży do zniewolenia społeczeństw, w których osiągnął dominującą pozycję. Wiele krajów Zachodu jest poddanych obłędnej tyranii. W Polsce jeszcze wolno być chrześcijaninem, ale nacisk ideologów wzmaga się” – zaznaczył Mariusz Dzierżawski.

 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Osoby LGBT nie wypierają się swojego wyznania, ale Kościół najwyraźniej wypiera się ich
Radny PiS o LGBT: „Lesbijki, geje, tam bio tam, coś tam” (wideo)
Ambasada USA w Warszawie wywiesiła flagi LGBT
Tagi:
LGBT, dyskryminacja, IKEA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz