Widgets Magazine
13:39 18 Wrzesień 2019
Sejm Rzeczpospolitej Polski

Agnieszka Wołk-Łaniewska: „Lewica na liście Platformy nie jest nową jakością”

© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
Opinie
Krótki link
Autor
4173
Subskrybuj nas na

Znowu roszady wśród opozycji? Platforma Obywatelska niby już dogadała się z PSL i wystartują razem w koalicji w wyborach parlamentarnych. Z szerokiego bloku partii ma natomiast „wypaść” SLD.

SLD prawdopodobnie będzie szukać koalicji z Wiosną czy Razem, donosi nieoficjalnie „Rzeczpospolita”.

Ze znaną polską publicystyką Agnieszką Wołk-Łaniewską rozmawia komentator Agencji Sputnik Leonid Swiridow.

— Pani Agniezko, kilka pytań o wyborach parlamentarnych do polskiego Sejmu i Senatu. Chodzi o różne koalicje przedwyborcze. Jak Pani uważa czy słuszna jest strategia polityczna „walczyć z PiS”?

— Ta strategia polityczna - walczyć z PiS, generalnie jest słuszna, natomiast trochę gorzej jest z taktyką, moim zdaniem.

Skoro zrobienie jednej kupy, że tak powiem, czyli wspólnej listy nie przyniosło zwycięstwa nad PiS w wyborach europarlamentarnych, które miały być najłatwiejsze dla opozycji - która się nazywa Koalicją Europejską, i te wybory do PE miały być zwycięstwem opozycji na własnym boisku, to uważam, że zrobienie jednej bezideowej, bezprogramowej, pozbawionej tożsamości koalicji, nie przyniesie sukcesów w walce z PiS-em na podwórku krajowym, gdzie on jest bardzo silny.

— Cały czas ludzie lewicy mówią, że nie mają na kogo głosować. W takim rozdaniu wydaje się już, że będą dwie koalicje antypisowskie. Czy będzie możliwość dogłosowania u ludzi lewicy?

— Problem, oczywiście, polega na tym, że to jest, moim zdaniem, bardzo zły układ.

Dobry układ byłby taki: gdyby była Platforma w koalicji z PSL-em, które są zbliżone programowo, zbliżone tożsamościowo. Również kojarzą się wyborcom,  że to było osiem wspaniałych lat wspólnego rządzenia.

Alternatywą powinna być wspólna lista wyborcza lewicy, na której byłyby i SLD, i partia Razem, i Wiosna, i zieloni, gdyby chcieli się rozstać z Platformą.

Rzeczywiście, taka bardzo szeroka lista lewicowa miałaby kilkanaście punktów procentowych. To takie nasze lewicowe marzenie.

Ja pamiętam z lat 90-tych, kiedy byłam przeciwna temu hasłu, które brzmiało: ”Nie ma wroga na lewicy”. To mówili w Polskiej Partii Socjalistycznej, do której wówczas należałam, zwolennicy zwasalizowania PPS-u przez SLD. Ale te czasy się zmieniły, i w tej chwili rzeczywiście można by poważnie dyskutować o tym, kto jest dzisiaj lewicą? Bo jest takie pytanie.

Ja uważam, że lewicą jest ten, kto się uważa za lewicę. Jeżeli ktoś uważa się za partię lewicową, progresywną, powinien być do tej koalicji zaproszony. Bo ja, na przykład, jako odwieczny wyborca lewicy, nie zagłosuję na Platformę Obywatelską.

Powiedzmy sobie szczerze, że to nie będzie żadna koalicja europejska, ani koalicja obywatelska, ani koalicja jakakolwiek, tylko będzie to po prostu lista Platformy Obywatelskiej, na której znajdą się członkowie innej partii po to, żeby nie wystartowali same. Na tym polega plan Grzegorza Schetyny.  

— Wydaje się, że SLD w takim układzie po prostu będzie pasażerem na gapę?

— Właśnie pasażerem na gapę, nie przystawką. I co więcej, słychać z tych kręgów SLD-owskich, że, oczywiście, Platforma stawia warunki. Na przykład, nieobecność Moniki Jaruzelskiej na liście...

Radosław Sikorski
© Sputnik . Eduard Pesow
— A dlaczego?

— Bo nie dość, że jest symbolem postkomunizmu, jako córka generała Jaruzelskiego. Że jako radna Warszawy, walczyła żeby zachować nazwę ulicy „17 stycznia”, czyli dnia wyzwolenia Warszawy przez Armię Czerwoną, na „KOR-u” - Komitet Obrony Robotników, i mieszkańcy zaprotestowali.

Radni dzielnicy, pod naciskiem mieszkańców, wypowiedzieli się przeciwko zachowaniu tej zmiany.

— To znaczy „17 stycznia” na „KOR”?

— Tak, „17 stycznia” na „KOR”. Sąd cofnął tę decyzję. Wtedy wszystkie były cofnięte, również „Armii Ludowej” PiS zamienił na „Lecha Kaczyńskiego”. I wtedy sąd te wszystkie decyzje, ale prezydent Szatkowski uznał, że trzeba niektóre z nich zachować.

Między innymi, wymianę „17 stycznia” na „KOR” postanowił zachować, przeciwko czemu protestują mieszkańcy. A Monika Jaruzelska, jako jedyna radna SLD w Warszawie, była główną twarzą tych mieszkańców, którzy chcieli nazwę „17 stycznia” zachować. I tym bardziej za nią w Platformie nie przepadają.

Monika Jaruzelska jest takim przykładem. Bo drugim przykładem, jak słyszałam, są kłopoty z Joanną Senyszyn, która jest zbyt radykalnie antykościelna.  

— Tak naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby pani Joanna Senyszyn nie była na liście, i żeby ona nie została posłanką na Sejm. To wydaje mi się absolutnie wykluczone, chociaż w układankach ze Schetyną różne rzeczy mogą być. 

— W każdym razie PO jest partią konserwatywno-liberalną. Nie jest partią postępową, nie jest partią lewicową.

Uczestnicy parady LGBT w Hiszpanii
© AFP 2019 / Pau Barrena
Teraz Platforma nabrała heroicznej odwagi z kościołem po filmie Sakielskiego, po kolejnych enuncjacjach na temat skandalów pedofilskich w kościele. Teraz Platforma nagle zaczęła być twarda wobec kościoła, ale w gruncie taka nie jest i nigdy nie była.

Jedna rzecz, jest to powiedzenie, że kościół powinien odpowiadać finansowo za swawolę pedofilów w sutannach, a druga rzecz - to powiedzenie, że kościół nadal ma silną pozycję w Polsce, że ustawa antyaborcyjna wymaga zmiany, że edukacja seksualna powinna być ogólnie dostępna, bo dzieci mają prawo znać, jak się rodzą dzieci, jeżeli nawet im rodzice tego nie powiedzą. I tak dalej, mnóstwo rzeczy, które wiążą się z dyktatem kościoła katolickiego w Polsce. Przeciwko temu Platforma nigdy nie występowała.

— Czy zgodzi się Pani z tezą, że jednak ta wspólna lista opozycji, to znaczy Platforma – SLD nie w interesie wyborców, a tylko w interesie liderów PO i SLD?

— Ja tak sądzę, że jesteśmy na takim etapie, na którym wszyscy liderzy, i Schetyna, i Czarzasty, i Biedroń, niestety, wszyscy oni mają interes w tym, żeby ta lista zaistniała. Tak, Schetyna jest „ojcem” zjednoczonej opozycji, co sprawi, że jego pozycja będzie niepodważalna.

Z drugiej strony Czarzasty chce się przedstawiać, jako ten heroiczny przywódca lewicy, który wprowadzi lewicę do Sejmu. To on musiałby wprowadzić lewicę do Sejmu jako lewicę na liście. Na liście lewicy demokratycznej, zjednoczonej, nie jako pasażera na gapę na liście Platformy, czyli na liście centro-prawicy. To jest problem. 

— Chciałbym przypomnieć, że obecny szef SLD pan Czarzasty nigdy nie zdobył mandatu...

— Tak, nigdy nie wygrał żadnych wyborów powszechnych, miał różne stanowiska publiczne, ale wszystkie z politycznej nominacji, że tak powiem. Rozumiem, że dla niego osobiście to jest również ważne przeżycie.

Ze mną aktywnie polemizuje mój kolega redakcyjny Andrzej Rozenek, który podkreśla, że SLD się boi, bo zeszłym razem stworzyło koalicję i nie przeszło progu, i tym razem znów może nie przejść. Ja rozumiem ten lęk. Z tym, że niezależnie od tego, że strach jest, to jest zbyt poważne, żeby ulegać tego typu lękom.

Proszę zwrócić uwagę, że jeszcze trzy tygodnie temu wszyscy liderzy zjednoczonej opozycji mówili o tym, że trzeba wygrać z PiS-em, odsunąć PiS od władzy. Dzisiaj już nikt nie mówi, żeby wygrać z PiS-em. Trzeba nie dopuścić do tego, żeby PiS miał większość konstytucyjną.

Już się poddaliśmy, zanim zaczęliśmy w ogóle prowadzić jakąkolwiek uczciwą, prawdziwą kampanię.

Musi powstać nowa jakość, która może skłonić do głosowania tych Polaków, którzy nie głosują. A ta nowa, prawdziwa, radykalna, wyrazista, odważna lewica może być taką nową jakością - tak uważam.

Lewica na liście Platformy na pewno taką nową jakością nie jest.

—  Bardzo dziękuję za rozmowę.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Joanna Senyszyn: „Jeżeli Putin polubi Unię, to automatycznie Unia bardzo polubi Rosję”
„Ludwiku Dorn i Sabo! Nie idźcie tą drogą!”
Senator Grubski: PSL powinien startować samodzielnie
„Przestrzeń Pamięci” w Jerozolimie
Mesjanistyczna publicystyka Krzysztofa Szczerskiego
Tagi:
Monika Jaruzelska, Joanna Senyszyn, Włodzimierz Czarzasty, Grzegorz Schetyna, Wiosna, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), SLD, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, polityka, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wybory, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz