23:32 22 Listopad 2019
Walka z fake newsami

Żarty się skończyły: TVP będzie walczyć z fake newsami

© AP Photo / Vincent Thian
Opinie
Krótki link
Autor
4313
Subskrybuj nas na

Nie, to nie 1 kwietnia. To się dzieje naprawdę. PiS wypowiedziało wojnę… fake newsom. Na pierwszej linii frontu stanąć mają „profesjonaliści z TVP”.

„Najłatwiejszą, najszybszą i w mojej ocenie najlepszą formą walki z postprawdą i fake newsami są właśnie media, zwłaszcza media publiczne – one najszybciej docierają. Tam są profesjonaliści, którzy będą rozbrajali każdą fikcję” – powiedział podczas konwencji PiS w ubiegłą sobotę wiceminister kultury Paweł Lewandowski.

Podczas panelu „Kultura i media” Lewandowski ubolewał nad sytuacją finansową TVP. Wyraził nadzieję, że w następnej kadencji telewizja stworzy mechanizmy, które pozwolą „komunikować swoje poglądy, tłumaczyć swoje idee, bo pluralizm to nic innego, jak wymiana idei, to nie tylko prezentowanie faktów, to też przekonywanie do swoich poglądów”.

Wiceminister kultury stwierdził, że kolejnym celem PiS będzie stworzenie obcojęzycznej telewizji: „Brakuje nam anglo- czy rosyjskojęzycznej stacji, chociaż o zasięgu regionalnym. I to jest kolejny cel, który przed sobą stawiamy, żeby powołać taki kanał i taką stację, które będzie komunikowało nasze intencje i nasze racje”.

Czytaj też: Kaczyński z karabinem. Tak reklamuje się PiS

Wcześniej o takim projekcie mówił też premier Mateusz Morawiecki. Zaś Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło, że prace nad nową niepolskojęzyczną stacją już ruszyły. Angielskojęzyczna „telewizja, która powie prawdę o Polsce” ma ruszyć, gdy PiS obejmie drugą kadencję (bo co do tego nie ma raczej wątpliwości, ekipa Morawieckiego jest pewna zwycięstwa).

Jak na razie w języku angielskim działa internetowy kanał emitowany przez TVP: POLAND IN. Po angielsku informacje publikują również prywatne media: TVN24 (zarówno na portalu internetowym News in English, jak i na antenie telewizji – o północy), a także Telewizja Republika. W obcych językach swoje audycje prezentują też Polskie Radio oraz Polska Agencja Prasowa.

Podczas konwencji nawet prezes PiS zapowiedział m.in. walkę z „wielką ofensywą zła", jak określił siły opozycyjne i liberalne. To najzupełniej zrozumiałe, że Jacek Kurski poczuł się wywołany do tablicy – ale dość kuriozalne w sytuacji, kiedy nawet Rada Języka Polskiego wytyka my manipulacje i przekłamania w przekazie.

Co znamienne, posłowie PiS zlekceważyli głos językoznawców i uznali ich za „narzędzia opozycji”. Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu odrzuciła raport Rady, w którym krytykowano słynne „paski” TVP jako przekłamujące rzeczywistość.

Raport sporządzony został przez troje naukowców: dr hab. Katarzynę Kłosińską z Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Rafała Zimnego, prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz dr hab. Przemysława Żukiewicza z Uniwersytetu Wrocławskiego. Rada musiała go przygotować – to jej ustawowy obowiązek.

Czyta też: Kto chce zrobić z Polski „raj dla seksturystów”?

– Coś takiego dzieje się po raz pierwszy w historii Rady Języka Polskiego. Dla mnie to akt cenzorski, coś niedopuszczalnego. RJP podkreśla w sprawozdaniu, że treści tzw. pasków „Wiadomości” mają wymiar antypubliczny i łamią ustawę. W związku z tym PiS postanawia nie dopuścić do procedowania tego dokumentu. Co więcej, odbiera posłankom i posłom prawo do późniejszego głosowania nad przyjęciem sprawozdania – komentował sytuację oburzony poseł Krzysztof Mieszkowski.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Netflix i TVP stworzą wspólny serial?
Protestowali pod TVP. Teraz tracą posady, trwa nagonka w TVP
Trump: Media rozpowszechniające fake news mogą sprowokować wojnę
Tagi:
fake news, PiS, TVP, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz