Widgets Magazine
04:27 18 Lipiec 2019
Elektrownia.

Elektrownia atomowa w Polsce: zostanie naprawiony błąd z przeszłości?

© Zdjęcie : Pixabay
Opinie
Krótki link
Wiktor Bezeka
6717

W latach 2040-2045 około 20% zapotrzebowania czy produkcji energii w Polsce będzie pochodziło z atomu. „W ciągu dwudziestu lat powinniśmy zbudować sześć reaktorów o mocy GW każdy” – powiedział Piotr Naimski.

„To się jeszcze w tej chwili dyskutuje i decyduje, ale więcej niż jedna, pewnie dwie” – zaznaczył sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Piotr Naimski poinformował, że pierwsza polska elektrownia atomowa planowana jest na 2033 rok. „Najprawdopodobniej będzie to wybrzeże” – dodał.

Pytany o to, skąd miałaby pochodzić technologia polskich elektrowni jądrowych, Piotr Naimski powiedział:

Nie przesądzamy ostatecznie tego w tej chwili. Chcemy mieć trwałego inwestora, z którym będziemy współpracowali, który będzie partnerem przy tym projekcie. Nie szukamy pieniędzy do pożyczenia, nie szukamy rynków finansowych, szukamy partnera, który będzie z nami inwestował i wspólnie ten projekt prowadził.

Przypomnijmy, 12 czerwca bieżącego roku przy okazji wizyty w Waszyngtonie prezydenta Andrzeja Dudy, sekretarz energii USA Rick Perry i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski podpisali Memorandum of Understanding (MoU) o współpracy w dziedzinie cywilnego wykorzystania energii jądrowej.

Czy warto było rezygnować z budowy elektrowni w Żarnowcu?

Polityk, były wiceminister przemysłu i handlu oraz gospodarki Jerzy Markowski na prośbę Sputnika skomentował perspektywę stworzenia sektora energetyki jądrowej w Polsce.

 Jerzy Markowski wyraził przekonanie, że wielkim błędem było w 1992 roku zamknięcie w 60% zrealizowanej przy udziale ZSRR budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Przypomniał, że tę decyzję podjął rząd pana premiera Mazowieckiego na podstawie referendum, które zlecił ówczesny minister przemysłu i handlu pan Syryjczyk, i które, a propos, odbyło się lokalnie.

„I to jest pierwszy chyba w historii świata przypadek, kiedy społeczeństwo lokalne w ramach dwóch gmin zadecydowało o modelu elektroenergetyki całego państwa. I to na perspektywę kilkudziesięciu lat.

To wszystko działo się w warunkach potężnej nadpodaży energii, bo wtedy moc zainstalowana polskich elektrowni wynosiła 34 000 MW. I to było za dużo jak na ówczesne warunki. A dziś Polska ma 22 000 MW. I to jest za mało jak na współczesne warunki.

Jest to kolejny dowód, że była to błędna decyzja – powiedział Jerzy Markowski.

Rozmówca Sputnika jednocześnie przyznaje rację ministrowi Naimskiemu, który eksponował ten bilans. Ponieważ emisja liczy się globalnie w skali całego kraju. W sytuacji, kiedy wzrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną (a rośnie co roku o 2 proc), pojawi się nieemisyjne źródło w postaci energetyki jądrowej, wtedy pozostanie jak gdyby limit energii do wyprodukowania energii z węgla niemal na dotychczasowym poziomie.

Skąd ten sceptycyzm?

W liczbę 6 bloków energetycznych Jerzy Markowski nie wierzy. Sądzi, że jednym z problemów będzie znalezienie odpowiedniej lokalizacji dla bloków energetycznych. Lokalizacja nie jest obojętna z punktu widzenia warunków technologicznych, ponieważ bloki muszą się znajdować w sąsiedztwie olbrzymich zbiorników wodnych, które będą w stanie je schładzać. Takich miejsc w Polsce jest nie więcej niż 2-3.

„Patrzę na to sceptycznie, też dlatego, że od czasu zamknięcia elektrowni Żarnowiec w Polsce bardzo się zmieniło prawo, które szczególnie wyeksponowało władzę samorządów lokalnych i mieszkańców, którzy generalnie rzecz biorąc sprzeciwiają się wszystkim inwestycjom przemysłowym. Chyba, że rząd, żeby nie wpaść w totalny deficyt energii elektrycznej uchwali specjalną ustawę o szczególnych preferencjach dla realizacji inwestycji energetycznych, dla ratowania bilansu energetycznego kraju” – mówi Jerzy Markowski.

Bierzmy przykład z Czech czy Austrii

Tak kiedyś zrobili Czesi i mają teraz spokój z bilansem energetycznym. To samo zrobili Austriacy. A my w Polsce przećwiczyliśmy takie rozwiązanie tylko raz, kiedy przed Euro 2012 byliśmy opóźnieni w budowie autostrad, bo sołtysi się nie zgadzali. Specustawą cofnęliśmy ich uprawnienia i mamy autostrady, przynajmniej parę – stwierdził ekspert.

Na zakończenie rozmowy odpowiadając na pytanie, czy przy budowie w Polsce elektrowni jądrowych mogą być rozważane rosyjskie technologie atomowe, które są wykorzystywane, na przykład, w Chinach, Indiach, Turcji Jerzy Markowski przypuścił, że coś takiego władzy polskiej raczej do głowy nie przyjdzie.

Zobacz również:

Iran stawia ultimatum ws. porozumienia jądrowego
NATO nie ma w planach nowych rakiet jądrowych w Europie
Koniec porozumienia jądrowego? Iran przekroczył granicę
Rosja reaguje na łamanie przez Iran porozumienia jądrowego
Bezpieczeństwo jądrowe i ochrona radiologiczna w Polsce: nowy projekt w Senacie
Tagi:
energetyka jądrowa, elektrownia, Piotr Naimski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz