Widgets Magazine
14:37 17 Październik 2019
Wojna domowa w Hiszpanii

Pamięć o Dąbrowszczakach (wideo)

© Zdjęcie: Public domain/Mikhail Koltsov
Opinie
Krótki link
Autor
4285
Subskrybuj nas na

W tym roku obchodzimy 83 rocznicę buntu Franco i rozpoczęcia wojny domowej w Hiszpanii. Wojny, w której pierwszy raz powiedziano faszystom – no pasaran!

Wojny, w której jako ochotnicy wzięli udział antyfaszyści z całego świata. Wśród nich byli także Polacy. To Dąbrowszczacy, czyli członkowie XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego. Na polach bitew Hiszpanii poległo 3000 naszych rodaków. Ogółem walczyło tam ich 5000.

Po wojnie nie mogli wrócić do domu. II Rzeczpospolita, która chwile później stała się celem napaści faszystowskich Niemiec, odbierała im za walkę „o wolność naszą i waszą”, polskie obywatelstwo. Oni już wtedy wiedzieli, że „dziś Madryt a jutro Warszawa”.

Po latach, III Rzeczpospolita próbowała skazać ich na zapomnienie, likwidując za radą IPN nazwy ulic i placów im poświęconych. Bitwę o pamięć o tych wspaniałych ludziach, którzy poświęcili swe życie walce w obcym kraju z rodzącym się faszyzmem, udało się wygrać. I w Warszawie i w Olsztynie. Ulice Dąbrowszczaków powróciły.

Zobacz również: Trump przyjedzie, Putin nieproszony: obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej

Mają swoją kwaterę na Wojskowych Powązkach. Tam stoi też pomnik im poświęcony, pod którym w rocznicę wojny ich wspominano. Kwatera ta mieści się na samym końcu cmentarza. Idąc do niej mija się wiele innych żołnierskich kwater. Są wśród nich groby żołnierzy Września 1939 roku, obrońców Warszawy, członków Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Armii Ludowej, Ludowego Wojska Polskiego. Prochy tych co polegli pod Lenino i prochy tych, którzy polegli pod Monte Casino. Są i groby powstańców warszawskich.

Idąc alejami cmentarza, widząc ogrom znajdujących się tam mogił, odwiedzający widzi tam prawdziwą historię Polski. Niekoniecznie taką, która pasuje tym, w których władaniu jest dzisiejsza Polska. Jakże inną od tej jaką nam dziś przedstawia Instytut Pamięci Narodowej. Tam wszyscy, którzy walczyli z faszyzmem, wszyscy którzy walczyli o Polskę, są sobie równi. Póki co IPN, tych którzy do opowiadanych przez jego historyków historyjek nie pasują, jeszcze z tej ziemi nie wygrzebuje.

Czasy są dziś niespokojne. I choć nie ma już faszystowskiej Hiszpanii czy faszystowskich Niemiec, to przesłanie Dąbrowszczaków jest nadal aktualne. Bo jeśli padnie Teheran, Pjongjang, czy Caracas, to potem może być i Warszawa.

Przed uroczystościami pomnik i groby Dąbrowszczaków porządkowali członkowie kolektywu – „Historia Czerwona”, wśród których był Piotr Ciszewski, autor najnowszej książki o Dąbrowszczakach. Same uroczystości zorganizowało Stowarzyszenie „Ochotnicy Wolności”, ci sami, którzy pod hasłem „Łapy precz od Dąbrowszczaków” bronili ulic ich imienia.

Pamiętajmy o Dąbrowszczakach. To jedna z piękniejszych i najczystszych kart historii polskiego oręża.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Media o „skutecznej metodzie” walki z Nord Stream 2
Gorące wyborcze lato na Ukrainie: Zełenski przed wielką próbą
Morawiecki: Polacy czują się bezpiecznie dzięki policji
Tagi:
wideo, faszyzm, wojna domowa, Hiszpania, IPN, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz