Widgets Magazine
05:09 25 Sierpień 2019
Starcia z policją podczas Marszu Równości w Białysmtoku.

Po Marszu Równości: prezydent Białegostoku zawiadamia prokuraturę

© AP Photo / STR
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
12812

Według Tadeusza Truskolaskiego, marszałek województwa Artur Kosicki oraz inni samorządowcy z PiS mogli złamać prawo.

Prezydent miasta na konferencji prasowej zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wobec: Artura Kosickiego (marszałek województwa, PiS), Sebastiana Łukaszewicza (radny PiS), Roberta Jabłońskiego (p.o. dyrektora gabinetu marszałka województwa) oraz Henryka Dębowskiego (radny PiS). Stwierdził, że wymienione osoby „nadużyły swojego demokratycznego mandatu” poprzez aktywny udział w blokowaniu przemarszu w centrum Białegostoku.

Również wiceprezydent miasta na Twitterze retorycznie pytał jeszcze w sobotę: „Czy radny wojewódzki PiS Sebastian Łukaszewicz i p.o. dyrektora gabinetu marszałka województwa Robert Jabłoński kierowali w sobotę zamieszkami pod białostocką Katedrą, w wyniku czego policja musiała użyć środków przymusu bezpośredniego?”.

Na dowód, że tak było, na konferencji włodarze pokazali slajdy, na których widać polityków Zjednoczonej Prawicy.
– Wyślemy te materiały do Elżbiety Witek (szefowa MSWiA), Jarosława Zielińskiego (wiceministra od policji) oraz Jarosława Kaczyńskiego – oświadczył Tadeusz Truskolaski. – To nie była obrona Katedry, przecież nikt z Marszu Równości nie chciał jej atakować!

Zobacz również: Białostocki Marsz Równości: święto przemocy i agresji?

Zwrócił również uwagę na fakt, że kontrmanifestanci przemieszczali się razem z marszem, nawet kiedy ten oficjalnie zmienił trasę. Działali więc z bezpośrednim zamiarem przeszkodzenia legalnie demonstrującym. Marsz zabezpieczało aż 730 policjantów.

Zamieszki z ostatniej soboty przeszły swoją skalą jakiekolwiek dotychczasowe ekscesy, jakie miały miejsce na demonstracjach osób LGBT. W stronę policji leciała kostka brukowa, w stronę uczestników – jajka, petardy, kamienie. Ataki potępiła nawet nowa szefowa MSW:

Ci, którzy dopuszczają się ataków na inne osoby ze względu na ich odmienne poglądy to zwyczajni zwyrodnialcy i tego typu zachowania zasługują na potępienie – napisała w Twitterze Elżbieta Witek.

Tymczasem o Polsce, w negatywnym kontekście sobotniej przemocy wobec osób nieheteronormatywnych, napisały już zagraniczne media: CNN, „Washington Post”, Reuters, France24 i Le Monde.

„Sobotni marsz był jednym z 24 zaplanowanych w tym roku w Polsce – to rekordowa liczba, która jak twierdzą działacze, jest reakcją na wzrost języka homofobicznego i transfobicznego używanego przez polskich przywódców katolickich i PiS” – czytamy w relacji CNN.

Homoseksualizm jest częstym tematem debaty publicznej w Polsce, którego przywódca konserwatywnej partii rządzącej Jarosław Kaczyński potępił prawa gejów jako 'zagrożenie' w kwietniu – donosi France24.

Wygląda na to, że PiS właśnie zbiera żniwo swojej kampanii „straszenia homoseksualizmem” i przed wyborami będzie musiało się odnieść do przemocy, którą zasiało.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Na kogo głosowali Ukraińcy mieszkający w Polsce
Dlaczego Polacy nie latają już w kosmos
Czy zmiany na Ukrainie tchną „powiew świeżości” w stosunki z Polską?
Tagi:
Białystok, Marsz Równości, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz