Widgets Magazine
07:47 22 Wrzesień 2019
Irański tankowiec w Cieśninie Ormuz

Czemu ma służyć koalicja w Cieśninie Ormuz?

© AFP 2019 / Henghameh Fahimi
Opinie
Krótki link
9348
Subskrybuj nas na

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo uważa, że w skład budowanej przez Waszyngton koalicji, która będzie zapewniać wolną żeglugę w Cieśninie Ormuz, wejdą państwa z różnych regionów. Czemu służą oświadczenia o utworzeniu koalicji?

Dyplomata uważa, że wolna żegluga to tylko szyld reklamowy, za którym Waszyngton skrywa swój prawdziwy cel, jakim jest wywarcie na Iran presji wojskowej i powściągnięcie jego regionalnych ambicji.

Czemu służą oświadczenia o utworzeniu koalicji?

Docent katedry politologii Rosyjskiego Uniwersytetu Ekonomicznego im. G. W. Plechanowa Aleksander Perendżiew powiedział Sputnikowi, że „dane oświadczenie jest bez wątpienia sposobem wywarcia psychiczno-emocjonalnej presji na Iran.

USA analizują też w ten sposób gotowość swoich sojuszników do wstania na baczność na ich rozkaz. Amerykanie muszą to wiedzieć. Tego typu oświadczenia miały też miejsce wcześniej, to żadna nowość. W rzeczywistości, jak mi się wydaje, żadnej poważnej armady u wybrzeży Iranu nie będzie. Eksport ropy dotyczy dużych korporacji, które zawiadują światową gospodarkę. One chcą stabilności, a nie eskalacji sytuacji.

Eksperci zauważają, że Amerykanie potrzebują koalicji z dwóch względów. Po pierwsze: żeby ominąć normy międzynarodowe z myślą o interesach USA. Po drugie: zaoszczędzić własne resursy, przekładając brzemię finansowe na innych.

Kto weźmie udział?

„Jak wynika z ostatnich oświadczeń staje się jasne, że najbliżsi i najsilniejsi sojusznicy USA, Wielka Brytania, Francja i Włochy, nie wejdą w skład tej koalicji. Wielka Brytania utworzy europejskie siły, które nie będą częścią amerykańskiej koalicji” - powiedział Sputnikowi politolog Imad Abdel Hadi z USA.

W skład koalicji wejdą kraje Zatoki Perskiej. Nie znajdzie się w niej Katar, który utrzymuje ścisłe kontakty z Iranem. Pompeo mówił, że uczestniczyć w koalicji można pośrednio: wysyłając pieniądze i towary. Angażowane będą Chiny i Indie, które eksportują ropę przez Cieśninę Ormuz. USA nie mogą sobie pozwolić na patrolowanie w pojedynkę

- powiedział Imad Abdel Hadi.

Irański ekspert Ahmed Mahdi uważa, że nic z tego sojuszu nie wyjdzie.

„Zaangażowanie sił wojskowych z Japonii, Australii, państw europejskich jest bardzo drogie dla potencjalnych uczestników koalicji. Koszty tego przedsięwzięcia są niewspółmierne do jego wyników. Wątpię, czy na to przystaną. Akwenu powinny strzec te państwa, które się tam znajdują, a nie goście zza oceanu” - powiedział irański ekspert.

Odpowiedź Iranu

„Iran będzie podejmować bezwzględne środki i nie pozwoli Amerykanom rządzić się w tej cieśninie” - powiedział docent katedry politologii Rosyjskiego Uniwersytetu Ekonomicznego im. G. W. Plechanowa Aleksander Perendżiew.

Zgadza się z nim irański ekspert Ahmed Madi.

Iran będzie bronić swoich interesów, angażując swoich sojuszników w regionie i na świecie. Fakt, że Rosja nie została zaproszona do tej koalicji mówi o tym, że oświadczenia o jej utworzeniu są biciem piany. Amerykanie nie dążą do zapewnienia bezpieczeństwa, oni chcą wywrzeć presję na Iran

- powiedział Ahmed Mahdi.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Hunt grozi Teheranowi zwiększeniem obecności wojskowej u wybrzeży Iranu
USA tworzą koalicję, żeby patrolować cieśninę Ormuz
Amerykanie zestrzelili dwa irańskie drony?
Tagi:
Wielka Brytania, Zatoka Perska, Waszyngton, USA, Mike Pompeo, Cieśnina Ormuz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz