Widgets Magazine
12:13 16 Październik 2019
Amerykański myśliwiec F-16

Chodzi nie tylko o F-16: co się dzieje w Bułgarii?

© Zdjęcie: U.S. Navy/John M. Hageman
Opinie
Krótki link
Autor
F-16 dla Bułgarii (36)
2532
Subskrybuj nas na

Bułgarski prezydent zawetował ustawę o ratyfikacji umów na zakup F-16 oraz niezbędną broń i sprzęt, informuje bułgarskie radio krajowe (BNR), powołując się na prezydenckie biuro prasowe.

Serbski politolog Dusan Prorokovic twierdzi, że zaciekła debata publiczna, która rozpoczęła się w Bułgarii wokół zakupu amerykańskich samolotów i która zakończyła się wetem prezydenckim, świadczy nie tylko o tym, że małe kraje nie chcą wydawać tylu pieniędzy na nowe i bardzo drogie F-16.

Jego zdaniem źródła konfliktu leżą głębiej - w asymetrii stosunków między NATO i jego „małymi partnerami”, których sojusz wykorzystuje jako rynek zbytu broni i platformę do umacniania swoich wpływów w strategicznych regionach, nie dając nic w zamian.

We worek, 23 lipca, prezydent Bułgarii Rumen Radew zawetował ratyfikację umów na zakup przez Sofię ośmiu nowych amerykańskich myśliwców F-16 na kwotę 1,26 mld dolarów. Umowy przewidują też obsługę techniczną samolotów i dostawy sprzętu i uzbrojenia, w tym pocisków klasy powietrze – powietrze.

Radew, który zanim rozpoczął karierę polityczną był pilotem wojskowym, powiedział, że zacięte spory wokół tych umów świadczą o niewystarczającym zatwierdzeniu przez społeczeństwo tego kroku bułgarskich władz i że w tej kwestii nie było publicznego porozumienia.

Przesłanie polityczne

Serbski politolog i analityk Centrum Inicjatywy Strategicznej Dusan Prorokovic twierdzi, że to weto ma wyłącznie charakter polityczny, bo jest to pierwsza poważna próba bułgarskiego prezydenta przeciwstawienia się decyzjom rządu. Jeśli chodzi o je znaczenie prawne, weto Radewa nie powstrzyma Sofii.

Bułgarski parlament może głosować ponownie w tej sprawie (głosowanie odbędzie się 26 lipca – przyp. red.). Jeśli zapadnie decyzja o zakupie amerykańskich samolotów, drugi raz prezydent nie będzie mógł jej zawetować: umowy zostaną podpisane i wdrożone. Czyli w kontekście politycznym jest to ważne weto, ale z formalno-prawnego Bułgaria i tak kupi amerykańskie maszyny – wyjaśnił politolog.

Rozmówca Sputnika wyraził przekonanie, że mimo to oświadczenie Radewa o niezależności jego stanowiska wpłynie na scenę polityczną kraju i wektor jego rozwoju politycznego.

- Mogę założyć, że bułgarskie społeczeństwo aktywnie sprzeciwia się tym umowom, tym bardziej, że widzimy opór nie tylko ze strony partii prawicowych, ale i Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP, obecnie w opozycji do partii rządzącej premiera Bojko Borisowa GERB – przyp. red.), która jest drugą co do wielkości siłą polityczną w kraju. Dlatego Radew zdecydował się na ten krok – nie chce sprzeciwiać się opinii publicznej i codziennym protestom opozycji. Czyli chodzi nie tylko o kwestie techniczne, które, będąc pilotem, wskazał jako niedociągnięcia tych umów, ale też o rosnące niezadowolenie w sferach politycznej i socjalnej – podkreślił Prorokovic.

Korzyści niewzajemne

S-500
© Zdjęcie : The Ministry of Defence of the Russian Federation
Jego zdaniem w krótkim okresie weto Radewa nie doprowadzi do rezygnacji z F-16, ale w perspektywie długoterminowej jego stanowisko może być pierwszym krokiem do wyrażenia niezadowolenia społeczeństwa nie tylko z własnego rządu, ale też z Unii Europejskiej i NATO.

Bułgarzy nie zauważyli żadnych znaczących korzyści z członkostwa w UE, nie wspominając już o profitach wynikających z przystąpienia do NATO kumulujących stałe koszty, którym nie towarzyszą ze strony sojuszu obietnice dane Sofii na początku lat 2000 (Bułgaria przystąpiła do NATO w 2004 roku – przyp. red.) – podkreślił ekspert.

Jak dodał, nie należy zapominać o tym, że kraje członkowskie NATO są podstawowym rynkiem zbytu amerykańskiej broni i dla Stanów Zjednoczonych bardzo ważny jest każdy duży kontrakt.

Tureckie myśliwce F-16
© REUTERS / Umit Bektas
„Od tych umów w dużej mierze zależy los amerykańskiego sektora obronnego. Dlatego Amerykanie nie mogą po prostu zignorować zachowania bułgarskiego prezydenta. Bułgaria jest dla nich ważna: są tu cztery amerykańskie bazy wojskowe (wspólne bazy, do których mają dostęp członkowie NATO – przyp. red.), które działają jako jednostki eksterytorialne. Bułgaria jest również ważna ze względu na kontrolę nad Morzem Czarnym z powodu ewentualnych ataków antyrosyjskich, skierowanych głównie w stronę Krymu. Jest to również ważne ze względu na utrzymanie strategicznej komunikacji między Stanami Zjednoczonymi a Gruzją” - wyjaśni Prorokovic.

Czynnik turecki

Oprócz tego – według rozmówcy Sputnika – Amerykanie są coraz bardziej zainteresowani Bułgarią z powodu polityki Erdogana, bo Turcja wymyka się spod kontroli Stanów Zjednoczonych. Jeśli Waszyngton zdecyduje się na podjęcie pewnych kroków przeciwko Ankarze, najlepiej przeprowadzić je z terytorium najbliższego sąsiada Turcji.

Serbski politolog uważa, że wszystko to powinno doprowadzić do tego, że Waszyngton ukarze Radewa za to weto sankcjami lub próbą politycznej dyskredytacji.

- Nie jest tajemnicą, że kraje zachodnie, przede wszystkim USA, nie były zadowolone z tego, że Radew został w ogóle wybrany na prezydenta Bułgarii, bo został zdefiniowany jako osoba sympatyzująca z Rosją. Siły zachodnie wcześniej też go nie wspierały. Po tym wecie należy się spodziewać, że stosunek Ameryki do prezydenta Radewa znacznie się pogorszy - ocenił Prorokovich.

Weto prezydenta Bułgarii

Bułgarski prezydent zawetował ustawę o ratyfikacji umów na zakup F-16 oraz niezbędną broń i sprzęt, informuje bułgarskie radio krajowe (BNR), powołując się na prezydenckie biuro prasowe.

Radew podkreślił, że spory spowodowane głosowaniem w parlamencie w sprawie umów w ubiegłym tygodniu świadczą o tym, że nie osiągnięto porozumienia społecznego w kwestii zakupu nowych myśliwców.

Spętanie się zobowiązaniami (na lata) bez zgody społeczeństwa i przekonanie, że warunki umowy, które są akceptowalne dla obu stron, wywołują jedynie obawy – powiedział Radew.

Wcześniej prezydent wielokrotnie mówił, że dążenie rządu do obniżenia ceny samo w sobie doprowadzi do znacznego ograniczenia zdolności bojowych samolotów. Jego zdaniem rezygnacja nawet z niewielkiej części pakietu może doprowadzić do tego, że myśliwce w ogóle nie wystartują.

Jeśli nie ma nawet niewielkiej części tego niezbędnego pakietu, możliwości samolotu są znacznie ograniczone i może nawet nie wystartować - powiedział prezydent w ubiegłym tygodniu po głosowaniu w parlamencie.

Wcześniej bułgarskie wydanie Epicenter opublikowało zdjęcie protokołu z majowych rozmów między Bułgarią a Stanami Zjednoczonymi, w których strona bułgarska całkowicie rezygnuje z systemu „powietrze-ziemia”, a także zmniejsza liczbę pilotów, którzy będą szkoleni w pilotowaniu F-16. Sekretarz generalny prezydenta Dimitr Stojanow oświadczył, że Bułgaria zredukowała broń wyjątkowo dobrego samolotu do możliwości lotnictwa z początku XX wieku.

W zeszłym tygodniu Zgromadzenie Narodoweparlament) zatwierdziło zakup ośmiu F-16. Koszt samolotów wyniesie 1,256 miliarda dolarów, zostaną one dostarczone do 2023 roku.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
F-16 dla Bułgarii (36)

Zobacz również:

Ważą się losy zakupu F-16 przez członka NATO
„Jeśli zabraknie choć jednej części pakietu dla F-16, samolot może nie polecieć”
„Stany Zjednoczone zmusiły nas do zakupu F-16”
Tagi:
F-16, USA, Rumen Radew, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz