Widgets Magazine
23:54 18 Wrzesień 2019
Andriej Stenin w Kijowie

Konkurs Andrieja Stenina nie klonuje fotografów

© AFP 2019 / Stringer
Opinie
Krótki link
Autor
0 34
Subskrybuj nas na

Szóstego sierpnia mija 5 lat od śmierci na wschodzie Ukrainy rosyjskiego fotoreportera Andrieja Stenina. Jak zmienił się od tego czasu zawód fotografa i czy stał się mniej niebezpieczny?

Andriej Stenin pracował jako fotoreporter w agencji MIA „Rossiya Segodnya”. Zginął w 2014 roku w czasie podróży służbowej w rejonie konfliktu zbrojnego w Donbasie. Samochód Renault Logan, którym on i dwaj inni korespondenci razem z członkami milicji ludowej jechali w stronę miejscowości Snieżnoje w obwodzie donieckim, trafił pod ostrzał sił zbrojnych Ukrainy.

Władze w Kijowie tłumaczyły potem, że Andriej Stenin został jakoby aresztowany „za pomoc dla terrorystów” i nic nie wiedzą o jego dalszych losach. Dopiero 16 dni później, 22 sierpnia 2014 roku znaleziono spalone szczątki samochodu. Wszyscy, którzy się w nim znajdowali, nie zdążyli się z niego wydostać.

Andriej Stenin zginął w czasie pełnienia obowiązków zawodowych. Miał zaledwie 33 lata.

Ryzykując życie, pracował w wielu punktach zapalnych na świecie – w Egipcie, Libanie, Syrii, Turcji, Kirgizji i na Ukrainie. Na swoich fotografiach utrwalał wybuchy, pożary, ratujących się przed bombardowaniami cywilów, wojskowych. Za swoje główne zadanie Andriej Stenin uważał tworzenie fotoreportaży maksymalnie oddających rzeczywistość.

Uniwersalny język

Cztery miesiące po śmierci Stenina powołano międzynarodowy konkurs fotografii jego imienia. Odbywa się on pod egidą Rosyjskiego Komitetu ds. UNESCO. Na konkurs nadsyłają swoje prace młodzi dziennikarze w wieku od 18 do 32 lat. Prace fotograficzne zwycięzców konkursu niejednokrotnie wystawiane były w Moskwie, Stambule, Kapsztadzie, Szanghaju, Pekinie, Kairze, Berlinie, Rzymie i innych miastach świata.

Międzynarodowy konkurs młodych fotoreporterów im. A. Stenina to jedyna w Rosji platforma promująca młode talenty w międzynarodowym dziennikarstwie fotograficznym.

Zdaniem organizatorów współczesny strumień informacyjny to globalny świat wizualnych obrazów, które nie wymagają tłumaczenia na inny język przy odbiorze. Nadsyłane prace są bardzo różne, i pod względem estetyki, i pod względem emocji, i samej idei, bo przecież w aktualnym świecie sztuki nie może być klonów.

Osób doceniających fotografie przybywa z każdym rokiem i widz staje się coraz bardziej wymagający: nie chce oglądać po prostu ładnego obrazka, ale całą historię, która za nim stoi

– przekonuje koordynator konkursu Oksana Olejnik.

Krzyż ustawiony w miejscu, gdzie zginął Andriej Stienin
© Sputnik .
Krzyż ustawiony w miejscu, gdzie zginął Andriej Stienin

Wśród uczestników konkursu, którzy w swoim czasie zasłużyli sobie na uznanie profesjonalnego jury i audytorium, jest Stepan Rudik z Poznania. Mężczyzna urodził się na Ukrainie, zakończył Kijowski Narodowy Uniwersytet Kultury i Sztuki, specjalizację sztuka fotografii, a później Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu. Jest członkiem związków artystów fotografików Ukrainy, Rosji i Polski, laureatem międzynarodowych konkursów fotograficznych, posiadaczem stypendium „Gaude Polonia”.

Jak czas zmienia sztukę fotograficzną i podejście do niej

W 2017 roku seria zdjęć Stepana Rudika pod tytułem „Manekiny”, zrealizowana w Stambule, została uhonorowana nagrodą jury konkursu fotograficznego im. Andrieja Stenina. „Tematyczna” ulica, przy której mieszczą się zakłady figur plastikowych, pobudziła fotografa do podjęcia opowiadania o „tworzeniu sztucznego człowieka przez żywego człowieka”.

W rozmowie ze Sputnikiem fotograf opowiedział, czym żyje obecnie.

— Od momentu Pańskiego udziału w konkursie minęły prawie dwa lata. Czy śledzi Pan jego rozwój?

— Niestety nie mieszczę się już w przedziale wiekowym, żeby ponownie składać wniosek o udział. Ten konkurs jest bardzo ważny i cieszy się niezmiennie dużą popularnością zawodowej wspólnoty dziennikarskiej i fotograficznej. Śmiało można go nazwać analogiem konkursu World Of Photo.

— Czy coś się od tego czasu zmieniło? Tradycyjnie nadsyłane są zdjęcia młodych fotografów z zapalnych punktów, z miejsc kataklizmów, awarii. W sposób dokumentalny utrwalają momenty zagrażające życiu ludzi, czasem ryzykując swoje życie. A wszystko po to, żeby uzyskać niepowtarzalne zdjęcie. Zawód fotografa stał jest bardziej bezpieczny czy na odwrót?

— Wydaje mi się, że stopień ryzyka nie uległ zmianie w odróżnieniu od liczby fotografów. Z czasem stało się ich istotnie więcej. To wpłynęło na fotografię jako taką – na jej jakość i charakter.

Zmienia się też stosunek fotografów do swojego rzemiosła, zawód coraz bardziej się niweluje. Amatorzy często niczym nie ustępują zawodowym fotografom: już który rok z rzędu czasopisma i gazety rezygnują z brania na etat fotografów, bo wolą kupować zdjęcia i nagrania z miejsca zdarzenia od świadków, nagrywających je na smartfona. Teraz mało kto dąży do opanowania sztuki robienia zdjęć, podstaw i zawiłości obsługi skomplikowanego aparatu, poznania historii fotografii. Nie da się przy tym negować faktu, że nowi ludzie wnoszą do tej sfery świeże spojrzenie, dzięki czemu fotografika stale się rozwija.

— Jak został odebrany Pana poprzedni projekt „Niewidzialni”, poświęcony ukraińskim imigrantom w Polsce?

— Został przyjęty bardzo dobrze zarówno przez publiczność, jak i krytyków. W mediach pojawiły się pochwalne recenzje. Z racji tego, że temat migracji zarobkowej i oświatowej w Polsce nie traci na aktualności, postanowiłem ten projekt pociągnąć. Tym razem skupiłem się na młodych Ukraińcach, zajmujących się działalnością twórczą w Polsce.

— Nad czym Pan teraz pracuje?

— Teraz zrobiłem przerwę jako fotograf, żeby skupić się na obowiązkach ojcowskich. Niedawno urodziła mi się córka, która bez dwóch zdań jest moim głównym projektem. Żadna nagroda, żadne udane zdjęcie nie mogą się z tym równać – powiedział Stepan Rubik.

W 2019 roku konkurs Andrieja Stenina pobił nowy rekord i rozszerzył swój zasięg – pod ocenę jury poddano około 6000 prac z 80 krajów. W finale znaleźli się między innymi fotografowie z Francji, Niemiec, Włoch, USA, Meksyku, Turcji, RPA, Portugalii, Hiszpanii, Białorusi i Egiptu. Do trójki finalistów pod względem ilości przedstawionych prac poza Rosją i Iranem weszły Indie.

Walka o lotnisko w Doniecku
© Sputnik . Andriej Stienin
Walka o lotnisko w Doniecku

Głównym tematem tegorocznego konkursu stały się wyzwania społeczne. Jury, w składzie którego znaleźli się uznani fotografowie i redaktorzy, za główne kryterium oceny uznają nie tylko szczególną umiejętność nakreślenia przez autora problemu i przyczyn tego czy innego zjawiska, ale też zdolność do przewidzenia możliwych jego następstw dla kraju i całej planety. Nazwiska zwycięzców konkursu zostaną ogłoszone we wrześniu.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

DRL: Ukraina utrudnia pracę międzynarodowym obserwatorom w Donbasie
Ukraińska armia próbuje pozbawić mieszkańców Donbasu wody?
Rosyjscy reporterzy trafili pod ostrzał w Donbasie
Tagi:
technologie, Syria, fotograf, fotoreportaż, foto, ofiary, śmierć, ostrzał, Donbas, konflikt, Rosja, Ukraina, Polska, Sputnik, MIA Rossiya Segodnya, Konkurs im. Stenina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz