08:06 22 Listopad 2019
Rolnicy w Warszawie

„Embargo powinno być zniesione!”

© Sputnik . Filip Klimaszewski
Opinie
Krótki link
3428
Subskrybuj nas na

„Embargo nie tylko ze względu na interes polskich sadowników, ale także rosyjskich konsumentów powinno być zniesione” – powiedział w rozmowie z RIA Novosti prezes Związku Sadowników Polskich, poseł na Sejm Mirosław Maliszewski.

Pięć lat temu, w sierpniu 2014 roku, Rosja wprowadziła zakaz importu niektórych rodzajów produkcji z krajów, które wprowadziły antyrosyjskie sankcje: USA, państw UE, Kanady, Australii i Norwegii. Restrykcje objęły mięso, kiełbasy, ryby i owoce morza, warzywa, owoce oraz nabiał. Wraz z utrzymywaniem sankcji przez Zachód Rosja również przedłużała kontrsankcje: obecnie zakaz dostaw obowiązuje do końca 2020 roku.

Zobacz również: Kłopoty w raju. Chcemy programu jabłko plus

Według Mirosława Maliszewskiego po wprowadzeniu rosyjskiego embarga polscy producenci jabłek próbują radzić sobie z sytuacją poprzez poszukiwanie nowych rynków dla swoich produktów.

„Z problemami, ale sobie radzimy, czyli eksportujemy na rynki poza Rosją: głównie Europy Zachodniej i Południowej i do krajów bardziej odległych, takich jak, Afryka Północna i kraje Zatoki Perskiej. Tam skierowaliśmy znaczną część naszego eksportu” – powiedział i dodał, że jednym z krajów do eksportu polskich jabłek są także Chiny, które jednak „ze względu na dalekie położenie i skomplikowany transport są trudnym rynkiem”.

Zobacz również: Polscy sadownicy wykańczają czeskich?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Jak podkreślił rozmówca RIA Novosti, polscy producenci po wprowadzeniu rosyjskiego embarga byli zmuszeni także do wprowadzenia nowych odmian swoich jabłek.

„Zmieniamy odmiany. To znaczy te odmiany, które były bardzo popularne na rynku rosyjskim, jak np. odmiana Ajdared. Sady z tą odmianą likwidujemy, a w to miejsce zakładamy inne odmiany, które nadają się m.in. do dalekich wysyłek (...). Więc prowadzimy rekonstrukcje sadów ze względu na embargo” – zaznaczył i zauważył, że „embargo nie tylko ze względu na interes polskich sadowników, ale także rosyjskich konsumentów powinno być zniesione”.

Wydaje mi się, że taki zakaz handlu jest szkodliwy dla jednego i drugiego rynku, jednego i drugiego kraju. Zgodnie z naszymi danymi, w tym okresie obowiązywania embarga jabłka w Rosji zdrożały nawet więcej niż w Polsce staniały. Więc takie sztuczne ograniczenie eksportu, handlu wydaje się niekorzystne dla gospodarek jednej i drugiej – powiedział na zakończenie Mirosław Maliszewski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polskie i ukraińskie jabłka w maratonie do Singapuru
Tylko dziś: darmowe jabłka od AgroUnii
Polskie jabłka w Rosji. „Nie ma w tym żadnej polityki”
Dwa kraje wprowadziły embargo na polską wołowinę
Rosja przyjrzy się firmie z Kazachstanu, która dostarczała jej zakazane polskie jabłka
Tagi:
eksport, jabłka, Mirosław Maliszewski, embargo, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz