20:16 14 Grudzień 2019
Widok na warszawską ulicę w latach II wojny światowej

„Trudno wymagać odszkodowania od najbardziej zniszczonego w II wojnie światowej państwa”

© Sputnik . Władimir Grebniew
Opinie
Krótki link
Autor
165911
Subskrybuj nas na

Stare powiedzenie głosi: są na świecie tylko dwa państwa proamerykańskie: USA i Polska. Polska może bardziej – powiedział Tadeusz Iwiński, komentując list amerykańskich kongresmenów do Mike’a Pompeo ws. restytucji mienia żydowskiego.

Na trzy tygodnie przed przyjazdem do Warszawy prezydenta Donalda Trumpa 88 spośród 100 senatorów USA apeluje do Polski o zwrot majątku ofiar Holocaustu. List do Mike'a Pompeo został opublikowany przez Onet.

W jednoznacznej opinii wyrażonej w mediach nie tylko treść listu, który ma zmobilizować do akcji sekretarza stanu Mike’a Pompeo, ale też lista jego sygnatariuszy, którzy się pod nim podpisali, robi wrażenie. Taką opinię sformułował publicysta „Rzeczpospolitej” Jędrzej Bielecki w publikacji pod tytułem „USA nie ukarzą Polski za mienie ofiar Zagłady”.

W tym samym wydaniu, w tym samym numerze redaktor Jerzy Haszczyński twierdzi, że należy zachować spokój, bo to tylko senatorowie. Sputnik omówił sytuację z prof. Tadeuszem Iwińskim, politykiem, byłym posłem na Sejm.

– Jak Pan odebrał treść listu amerykańskich parlamentarzystów?

– To jest bardzo delikatna i boląca sprawa. Boląca, dlatego że spośród 3,5 mln Żydów, którzy mieszkali przed wojną w Polsce, niemal równo 10% populacji, prawie wszyscy zginęli, potracili majątki i siłą rzeczy to jest kwestia, która zupełnie nie może być lekceważona. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ogromne straty Polski i fakt, że Polska w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi uznała te straty wiele lat temu, jeszcze w latach 60. to wszystko mamy załatwione.

Wydaje się, że trudno byłoby od najbardziej zniszczonego w II wojnie światowej państwa żądać jeszcze odszkodowań. Atmosfera w Polsce jest taka, że trudno byłoby dłużej większości społeczeństwa zrozumieć, że ta kwestia wymaga jeszcze od Polaków ogromnych nakładów finansowych. I ja, oczywiście, byłbym tym ostatnim, który by to lekceważył.

Wydaje mi się, że tutaj pole manewru rządu polskiego, zależnie od tego, czy weźmiemy pod uwagę rychłą wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie i bardzo dobry stan stosunków polsko-amerykańskich, jest niezwykle wąskie.

– Wizyta Trumpa w Warszawie to ważne wydarzenie. Czy będąc w Warszawie prezydent USA wypowie się na temat, który teraz ponownie poruszył polską opinię publiczną, czyli tak zwanej ustawy 447? Nie za górami są przecież wybory do Sejmu i Senatu, batalia przedwyborcza nabiera rozpędu. Jak temat tak bolesny, poruszony przez amerykańskich senatorów, może wpłynąć na wynik przyszłych wyborów?

– Wśród tych senatorów jest bardzo wiele poważnych postaci, to są i kandydaci na prezydenta. Ja sądzę, obiektywnie rzecz biorąc, kampania wyborcza – a mamy do wyborów dwa miesiące – powoduje nieuchronnie utwardzanie polskiego stanowiska w tej dziedzinie. Wiadomo, że stosunki polsko-izraelskie są bardzo dobre, stosunki polsko-żydowskie mają swoją historię i mają swoją delikatność, więc nie wydaje mi się, żeby w tej kwestii podejmowane były jakieś decyzje na szybko, a na pewno nie przed wyborami parlamentarnymi.

– Czy nie dopuszcza Pan myśli, że moment publikacji listu senatorów amerykańskich wybrany był nie przypadkowo?

– Z pewnością on był wybrany nie przypadkowo, bo to jest takie miękkie podbrzusze, w polityce ono też występuje. Ale wydaje mi się jednak, że głównym tematem rozmów będą kwestie bezpieczeństwa i na pewno prezydent Trump odwiedzi żołnierzy amerykańskich, nie wiadomo czy w Orzeszu, czy w innym miejscu.

Także, może problem wiz, który jest kwestią delikatną, chociaż Polacy już tak często nie jeżdżą do pracy do USA jak kiedyś, bo przecież wygodniej i bliżej jest jeździć do pracy w państwach Unii Europejskiej. Jednak biorąc pod uwagę dużą diasporę polską w Stanach Zjednoczonych, szacowaną czasem na 10 milionów, co jest może przesadą, ja myślę, że Trump wie – a wymaga to wyliczeń, ale takie wyliczenia są – że on w dużej mierze wygrał swoją kampanię przed 4 laty dzięki społeczności polskiej.

Więc wydaje mi się, że Trump nie będzie oficjalnie naciskał w kwestii restytucji mienia żydowskiego, bo może się obawiać wrażenia tej społeczności polskiej w Stanach Zjednoczonych. Także on wie, że nigdzie nie był tak gorąco przyjmowany w Europie, jak w Polsce. Absolutnym priorytetem dla Trumpa jest reelekcja i będzie wszystko temu podporządkowywał. Ja myślę, że jego doradcy nie będą doradzali, żeby on stawiał na ostrzu noża kwestię, której dotyczy list senatorów do sekretarza departamentu stanu Mike’a Pompeo.

– Przecież sam fakt wizyty Donalda Trumpa w Polsce we wrześniu jest argumentem na korzyść jednej z partii walczących o miejsca w polskim parlamencie?

– Zgoda, że będzie to wykorzystane propagandowo przez Prawo i Sprawiedliwość. Obiektywnie jest stare powiedzenie, które wielokrotnie słyszałem w Stanach Zjednoczonych i nie tylko: są tylko dwa państwa proamerykańskie na świecie: USA i Polska. Polska może bardziej.

Wspominam tu historię: Kościuszkę, Puławskiego… Ja sam znam nie najgorzej Stany Zjednoczone i byłem tam na najlepszych uniwersytetach amerykańskich, odwiedzałem prawie wszystkie stany. Więc oczywiście inne jest podejście w środowiskach intelektualnych w stanie Nowy Jork czy Kalifornia, a inne jest podejście tam, gdzie jest baza republikanów.

Więc nie wydaje mi się, żeby prezydent Trump poruszał tę sprawę w trakcie wizyty w Polsce, gdyż musi mieć świadomość, że będzie to szalenie kontrowersyjne, a on musi zapewnić sobie polskie poparcie. W moim przekonaniu to jest jakby kwestia mimo wszystko drugorzędna dla Trumpa i jego otoczenia.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Morawiecki o restytucji mienia: Nie ma tematu, Polska jest ofiarą, nie katem
Senat USA żąda działań ws. restytucji mienia żydowskiego w Polsce
Restytucja mienia żydowskiego: Polska miała czas, nie chcemy dłużej czekać
Tagi:
II wojna światowa, restytucja, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz