Widgets Magazine
03:34 22 Październik 2019
Policja

Złe i gorsze czyli koordynator służb i szef MSWiA w jednym

© Sputnik . Alexej Witwickij
Opinie
Krótki link
Autor
8271
Subskrybuj nas na

To precedens – można zaryzykować stwierdzenie – nieznany w Europie. Nowym ministrem spraw wewnętrznych został Mariusz Kamiński, skazanego wcześniej za poważne nadużycie stanowiska na karę więzienia przez warszawski sąd i ułaskawiony przez prezydenta.

Precedensem był już sam akt łaski jeszcze w trakcie apelacji od wyroku – do dziś budzi duże emocje wśród polityków i komentatorów. Pod koniec 2015 Andrzej Duda ułaskawił czterech funkcjonariuszy CBA, w tym Mariusza Kamińskiego.

Nieprzychylni PiS dziennikarze spekulowali, że zapewne potrzebny jest w nowym rządzie – i nie mylili się. Wkrótce Kamiński został ministrem w rządzie Beaty Szydło – koordynatorem służb specjalnych. Teraz zaś obejmie również resort odpowiedzialny za służby mundurowe.

Gdyby nie ułaskawienia Andrzeja Dudy, miałby 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. I zapewne niedawno wyszedłby z więzienia (sąd skazał go na 3 lata pozbawienia wolności). Proces dotyczył operacji CBA z 2007 r. Biuro zakończyło tę operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za „odrolnienie” gruntu na Mazurach w kierowanym przez nieżyjącego już Andrzeja Leppera ministerstwie.

Jednak spektakularny koniec akcji miał utrudnić przeciek, wskutek którego z rządu odwołano ówczesnego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Ta sprawa – jak twierdzą dziennikarze - kosztowała szefa Samoobrony życie. Sąd uznał, że przy tej operacji Mariusz Kamiński i jego ludzie przekroczyli uprawnienia.

Jak by nie patrzeć, akt łaski ze strony prezydenta, nawet jeśli nastąpił (według wielu prawników) przedwcześnie, niejako uprawomocnił fakt, że Kamiński był winny zarzucanych mu czynów – wszak nie ułaskawia się niewinnych, tylko przestępców. Ułaskawienie to nie uniewinnienie.

W ostatni piątek Sejm wybrał dotychczasową szefową MSWiA Elżbietę Witek na stanowisko marszałka Izby, jej kandydaturę zgłosił klub PiS. Witek zastąpiła Marka Kuchcińskiego, który – w związku z informacjami o jego lotach służbowych - podał się do dymisji. Z kolei Kamiński zastąpił Witek, ewidentnie nie radzącą sobie z resortem mundurówek (świadczy o tym choćby fakt słabej ochrony Marszu Równości w Białymstoku).

Teraz to Kamiński będzie nadzorować funkcjonowanie policji, straży granicznej, pożarnej, ale także całą rządową administrację, a także sprawy religijne.

Co ciekawe, najbliższy współpracownik Kamińskiego i  faktyczny wicekoordynator służb - sekretarz stanu w kancelarii premiera Maciej Wąsik - ma pozostać na dotychczasowym stanowisku. On również „załapał się” w 2015 na ułaskawienie.

Na pewno polityków PiS łączy jedno: wyjątkowa dbałość o interesy rodziny. Kilka miesięcy temu media spekulowały na temat oszałamiającej kariery syna świeżo upieczonego ministra, Kacpra Kamińskiego – w Banku Światowym, gdzie został doradcą Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, delegowanej przez NBP wicedyrektor wykonawczej.

W NBP pracowała na kierowniczym stanowisku także matka Kacpra Kamińskiego. Wprawdzie Beata Mazurek zarzekała się, że PiS nie miało nic wspólnego z zatrudnieniem dla syna ministra, ale trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że dzieci polityków mogą więcej, wcześniej i… za większe pieniądze.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Sami swoi: Przyłębska zbada ułaskawienie Kamińskiego
Sąd Najwyższy skapitulował przed Ziobrą i Kamińskim
Poczta Polska na celowniku CBA: korupcja przy zamówieniach publicznych na kilkadziesiąt milionów
Tagi:
Mariusz Kamiński, MSWiA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz