Widgets Magazine
05:00 16 Październik 2019
Polska

PiS: Zajmujemy się pracą, a nie opozycją

© Fotolia / Dmitry Berkut
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)
2110
Subskrybuj nas na

W partii rządzącej ustalono już wszystkie listy kandydatów na jesienne wybory do Sejmu, a także kandydatów do Senatu.

Na razie listy zatwierdził prezes Kaczyński, jednak muszą one jeszcze przez pełny skład Komitetu Politycznego. Zatem oficjalna prezentacja nastąpi zapewne pod koniec tygodnia. Ale to już tylko formalność. W PiS w tym zakresie decyzje zapadły już dawno. „Jedynki” były znane już pod koniec lipca.

Dla każdego coś miłego

– Zależy nam na tym, aby każdy z kandydatów przyciągał głosy i to najchętniej przyciągał nowe głosy – zdradził koncepcję układania list wyborczych Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS. Powiedział też, że na listach znajdą się posłowie „wzmocnieni doświadczonymi samorządowcami, osobami, które mają jakąś pozycję rozpoznawalną w swoich lokalnych społecznościach, w swoich miejscowościach”.

Podobną koncepcję przedstawił w rozmowie z PAP szef Komitetu Wykonawczego i lider rzeszowskiej listy PiS Krzysztof Sobolewski: – Przy tworzeniu list kierowaliśmy się tym, aby znalazły się na nich osoby z doświadczeniem samorządowym, politycznym, ludzie rozpoznawalni szczególnie w swoich miejscowościach. Osoby, które wniosą jakąś wartość dodaną oraz przyciągną nowe głosy.

A zatem lokomotywami list wyborczych PiS będą przede wszystkim Jarosław Kaczyński (stolica) oraz Mateusz Morawiecki (Katowice). W okręgu podwarszawskim listę otworzy związany z regionem szef MON Mariusz Błaszczak, wicepremier Jacek Sasin będzie liderem w Chełmie, a szef resortu kultury Piotr Gliński w Łodzi, natomiast szef KPRM Michał Dworczyk wystartuje z Wałbrzycha.

Publikację kompletnych list odsunięto w czasie o tydzień ze względu na ostatnie zawirowania kadrowe: w ubiegły piątek dotychczasowy marszałek Sejmu Marek Kuchciński złożył rezygnację z funkcji po eskalacji kompromitujących informacji o jego lotach służbowymi samolotami. Nowym marszałkiem została dotychczasowa szefowa MSWiA Elżbieta Witek. Jednocześnie Mariusz Kamiński objął tekę ministra spraw wewnętrznych, którą połączy z funkcją koordynatora służb specjalnych. Kamiński już powołany na nowe stanowisko przez prezydenta Dudę.

Mariusz Błaszczak, zasiadający w zespole prezydium PiS,który pracuje nad listami, stwierdził, że są już w zasadzie gotowe. Ewentualne ostatnie drobne korekty wprowadzi jeszcze na końcu… pan prezes.

Płacz i zgrzytanie zębów

Było je słychać mniej więcej przed tygodniem, kiedy okazało się, że Jarosław Kaczyński zrobił na listach wyborczych niespodziewane czystki. Usunięto wszystkie „kłopotliwe” nazwiska, takie jak Stanisław Pięta (w ubiegłym roku „Fakt” ujawnił rozmowy żonatego polityka z modelką Izabelą Pek. Z doniesień ety wynikało, że poseł Pięta uwiódł kobietę, a następnie porzucił – ale zanim to zrobił, obiecał jej posadę w spółce państwowej); Łukasz Zbonikowski oraz Waldemar Bonkowski (obaj mieli dopuszczać się przemocy wobec żon).
Ostatecznie Zbonikowski postanowił wystartować z własnym komitetem do Senatu. Zasłaniał się faktem umorzenia na rok jego sprawy przez sąd w Toruniu:

Ale w PiS najwyraźniej był już skreślony: prezesowi, znanemu z tego, że nie podobają mu się wszelkie skandale obyczajowe, nie trzeba wiele. Prócz tego prokuratura oraz CBA zajmowała się nieprawidłowościami w oświadczeniach majątkowych Zbonikowskiego. Wcześniej zaś zasłynął między innymi akcją z 2008 roku, gdy cypryjski hotel oskarżył jego oraz Karola Karskiego o zniszczenia spowodowane rajdem meleksami pod wpływem alkoholu.

Senator Waldemar Bonkowski, trzeci z feralnej trójki, został nie tylko usunięty z list wyborczych, ale też odebrano mu członkostwo w partii. W jego sprawie również miał interweniować sam prezes.

Dosłownie chwilę temu, bo 14 sierpnia gruchnęła wiadomość, że poseł Grzegorz Janik został usunięty z rybnickiej listy PiSdo Sejmu przez władze partii. W jego sprawie toczy się partyjne postępowanie. Jeśli wątpliwości towarzyszące jego kandydaturze zostaną potwierdzone, kariera polityka w Prawie i Sprawiedliwości może być skończona. Nikt niestety nie chce zdradzić, czym konkretnie poseł naraził się partyjnym górom.

Same hity

Gazeta Polska” i jej portal dotarły do listy mazowieckiej: są na niej same mocne nazwiska. Okazało się, że w okręgu nr 18 (do Sejmu) i okręgach nr 46, 47, 48 (do Senatu), czyli na terenie siedlecko-ostrołęckim, będzie można postawić krzyżyk przy nazwiskach trzech ministrów (minister środowiska Henryk Kowalczyk, minister energii Krzysztof Tchórzewski i minister cyfryzacji Marek Zagórski), jednego wiceministra zdrowia (Waldemar Kraska), wicemarszałka Senatu (Maria Koc)i pięciorga posłów (Daniel Milewski, Anna Maria Siarkowska, Grzegorz Woźniak, Teresa Wargocka i Arkadiusz Czartoryski) i senatora (Robert Mamątow). Prócz tego listę uzupełnią liczni samorządowcy znani w regionie.

Listy PiS, czego nie można powiedzieć o wyborach innych komitetów, bynajmniej nie są dziełem przypadku. Są skrupulatnie przemyślane. Partia Kaczyńskiego zachowuje się jakby szła po zwycięstwo – i tak się właśnie zapewne stanie. Tajemnica sukcesu? Ujawniła ją poniekąd rzeczniczka Anita Czerwińska:

– My robimy swoje w taki staranny, przemyślany sposób; układamy i uzgadniamy listę. Zajmujemy się pracą, a nie opozycją.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)

Zobacz również:

Nie tylko Kuchciński: którzy politycy PiS upodobali sobie latanie rządowymi samolotami?
Moskwa: miting w sprawie wyborów do Dumy Miejskiej
Zbliżająca się 80. rocznica wybuchu II wojny światowej: „1 września” w polskiej perspektywie
Tagi:
wybory, PiS, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz