Widgets Magazine
18:31 15 Październik 2019
Sejm RP

Koalicja Obywatelska: pojedynki na jedynki

© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (91)
0 07
Subskrybuj nas na

Wydawałoby się, że na listach Koalicji wszystko od dawna powinno być jasne, a jednak przetasowania trwają do ostatniej chwili. Ktoś odchodzi, ktoś przychodzi, a Grzegorz Schetyna modli się o drugi wynik po PiS.

Wydawało się, że jesteśmy skazani na duopol jeszcze przez co najmniej cztery lata. Odkąd jednak lewica podjęła decyzję o utworzeniu wspólnej listy, zaczęła naprawdę deptać Schetynie po piętach. Liderem opozycji został bowiem głównie dzięki sprzyjającym okolicznościom: rozbiciu Nowoczesnej, nieobecności Donalda Tuska w Polsce i brakowi realnego konkurenta na horyzoncie. Zdaje się, że „trzech tenorów” może uszczknąć sporo głosów Platformie, reklamującej się jako „antyPiS”. Dlatego jak nigdy, w ugrupowaniu potrzeba mobilizacji. Zwłaszcza po tym, jak z koalicji wykruszyli się Schetynie zarówno ludowcy, jak i lewica. Z dużego bloku idącego razem do wyborów w PE wierna Platformie pozostała tylko Nowoczesna.

Szef sztabu wyborczego Krzysztof Brejza robi jednak dobrą minę do złej gry: – Czas tworzenia list jest najtrudniejszym momentem dla każdego ugrupowania, natomiast tych emocji u nas naprawdę nie ma za dużo. Jest nadmiar bardzo dobrych kandydatów. (…) Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że trzeba ułożyć listy. Jest to proces trudny, w dużej części ten proces mamy za sobą i realizujemy własną agendę – powiedział, nawiązując zjawiska „handlu stołkami”, o którym mówił wcześniej. Ponoć niektórzy z polityków próbowali wymusić obietnice konkretnych stanowisk na Grzegorzu Schetynie. Brejza uważa, że zamiast tego, należy „docierać z pozytywnym programem, z szóstką Schetyny do wszystkich Polaków, jednocześnie uzupełniać ten program o wizję Polski po 13 października, wizje Polski po PiS”.

Jedynki odchodzą i przychodzą

Najnowszym zaskoczeniem na liście rzeszowskiej jest jedynka dla Pawła Poncyliusza, byłego wiceministra gospodarki w rządzie PiS. Poncyliusz został liderem listy po rezygnacji Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa. Poncyliusz jest dysydentem z obecnej partii rządzącej, był też jednym z buntowników”, którzy po katastrofie smoleńskiej założyli klub Polska Jest Najważniejsza.

Partia zdaje się zadowolona z tej zamiany: – Paweł Poncyljusz był szanowanym politykiem, później aktywnie działał w przemyśle na terenie Podkarpacia. Jeśli podjął decyzję o powrocie do polityki, to witamy go z radością na naszych listach – powiedział rzecznik PO Jan Grabiec.

Również w Łodzi nastąpiła nieoczekiwana zmiana. Prezydent miasta Hanna Zdanowska zrezygnowała z udziału w sztabie wyborczym rozczarowana, że szef partii nie zaakceptował jej wizji łódzkiej listy. Napisała do mediów oświadczenie w tej sprawie. Oto jego treść:

Nie ukrywam, że proponowałam zupełnie inną listę kandydatów. Kandydatów, którzy mogliby powtórzyć w wyborach parlamentarnych mój sukces z wyborów samorządowych. Listę, która byłaby nowym, świeżym otwarciem. Próbowałam zarazić Grzegorza Schetynę innym podejściem do polityki, bardziej otwartym i samorządowym.

Zamiast ludzi z otoczenia prezydent, Schetyna zaproponował następującą kompozycję: na pierwszym miejscu listy KO w Łodzi znalazł się komentator sportowy Tomasz Zimoch. Kolejne miejsca to b. siatkarka i obecna posłanka Małgorzata Niemczyk, Dariusz Joński z Inicjatywy Polskiej, wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski i radna Antonina Majchrzak. Mówi się, że Zdanowska na miejscu 1 w Łodzi widziała byłego ministra Cezarego Grabarczyka (ostatecznie otworzy on listę  w Piotrkowie Trybunalskim).

PiS vs. nie PiS

Kto jeszcze znajdzie się na pierwszych miejscach list PO? To ciekawe zwłaszcza w kontekście jedynek PiS bo tutaj Krzysztof Brejza nie kłamał. Zetrą się faktycznie nazwiska znane wyborcom od lat. Oto niektóre z nich:

„Przywódcy” Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna, zmierzą się w stolicy. Pojedynki wyborcze stoczą również premier Mateusz Morawiecki z Borysem Budką w Katowicach oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro z byłym ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem w Kielcach. W Chełmie Jacek Sasin spróbuje pokonać Syryjczyka Riada Haidara. W Radomiu Marek Suski – Joannę Kluzik-Rostkowską. W Gdańsku wystartuje Jarosław Sellin mając przeciw sobie Sławomira Neumanna.

Grzegorz Schetyna zapowiedział we wtorek, że 14 sierpnia Koalicja Obywatelska będzie domykać listy do Senatu, a 17 sierpnia zostanie zaakceptowana cała konstrukcja list.

Razem do Senatu

– Są już gotowe, są już pełne, i zaakceptowane na szczeblach niższych i przez zarządy regionów i zarząd krajowy. Natomiast w poniedziałek formalnie zatwierdzi je rada krajowa – powiedział w Polskim Radiu Andrzej Halicki. Chodzi oczywiście o wspólne listy do Senatu: na listach PO będą mogli wystartować również kandydaci PSL i lewicy.

Jeszcze więc nie znamy ich pełnego składu, polityczne targi trwają. PO zastrzegła sobie jednak, że ma prawo zachować swojego kandydata jeśli uzna, że zaproponowany przez PSL i lewicę jest słabszy. Halicki odparł również zarzuty, że tworząc swoje listy, Platforma miała rzekomo „skręcić mocno w lewo”: – PO będąc ugrupowaniem centrowym myśli o tym, by mieć zarówno reprezentantów tego lewego skrzydła jak i osoby o bardziej konserwatywnej orientacji jak np. Paweł Kowal czy Paweł Poncyliusz, ten balans jest zachowany i wyborcy mają wybór – zdementował te doniesienia polityk.

Czyli wygląda na to, że koncepcja „jesteśmy prawie jak PiS, ale nie dajemy wam pieniędzy” wygrywa…

Poglądy autora mogą nie być zgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (91)

Zobacz również:

Wielka Brytania po Brexicie: 180 tysięcy Polaków otrzymało prawo stałego pobytu
Święto resztek Wojska Polskiego
PiS: Zajmujemy się pracą, a nie opozycją
Tagi:
Senat RP, Sejm, PiS, Koalicja Obywatelska, Grzegorz Schetyna, Platforma Obywatelska, PO, Polska, wybory parlamentarne
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz