01:05 01 Czerwiec 2020
Opinie
Krótki link
2563
Subskrybuj nas na

Na targach przemysłu lotniczego MAKS-2019 zakład „Rostwertoł” (będący częścią holdingu „Wiertolioty Rossii”) przedstawia zmodernizowaną wersję eksportową śmigłowca uderzeniowego Mi-24P. O tej maszynie w wywiadzie na łączność opowiada Sputnikowi konstruktor zakładu.

Rosyjskie przedsiębiorstwo „Rostwiertoł” z siedzibą w Rostowie nad Donem specjalizuje się w produkcji śmigłowców bojowych i transportowych. To tutaj rodzą się gigantyczne Mi-26, szturmowo-transportowe śmigłowce Mi-24 i Mi-35, a także czysto „uderzeniowy system lotnictwa wojskowego” Mi-28N „Nocny łowca”. W różnych modyfikacjach, w tym eksportowych. Wśród wiropłatowców produkowanych przez „Rostwiertoł” na międzynarodowych targach MAKS-2019 w podmoskiewskim Żukowskim zaprezentowano zmodernizowany Mi-24P – eksportową wersję słynnego „Krokodyla”.

W wywiadzie na wyłączność dla „Sputnika” główny konstruktor zakładu „Rostwertoł” Aleksander Łotocki opowiedział: „Śmigłowca Mi-24P nie można nazwać pryncypialnie nową maszyną. Zakład budował go dawno i na rynku międzynarodowym maszyna znana jest jako jeden z najbezpieczniejszych śmigłowców bojowych, który rzeczywiście dowiódł swojej skuteczności. Przez jakiś czas maszyna nie była produkowana, zakład skupił się na produkcji Mi-28N „Nocny Łowca”.

Nowoczesny śmigłowiec szturmowy jak gdyby odsunął starego, dobrego „Krokodyla” na dalszy plan. Jednak przerwa w produkcji seryjnej wyszła Mi-24 tylko na dobre. Co więcej, wcześniej szerokie zastosowanie znajdowały w niej części zamienne ukraińskiej produkcji, które czyniły ze śmigłowca „kompleks bojowy” (celownik, dowódcza radiolinia, liczniki amunicji i wiele innych węzłów). Zerwanie z ukraińskimi dostawcami sprawił, że produkcja Mi-24 stała się niemożliwa, a na rynku zagranicznym ten śmigłowiec był produktem pożądanym. Dlatego zakład rozpoczął prace nad zastąpieniem importu i modernizacją sprzętu pokładowego. Przerwa w produkcji seryjnej wyszła więc mu na dobre.

Zmodernizowany Mi-24P stał się nowoczesny i w stu procentach rosyjski

Według Aleksandra Łotockiego, w czasie modernizacji Mi-24P zostało wykorzystane doświadczenie w pracy nad śmigłowcem Mi-35. Od niego wzięto system elektronicznej indykacji i nawigacji, systemy sterowania „lotniczym systemem rażenia”, w tym system celowniczo-pomiarowy.

To systemy cyfrowe, które zastąpiły urządzenia analogowe, zmuszające pilotów do ciągłego ich nastawiania. Zmienił się też system uzbrojenia. Na Mi-24P zainstalowano ruchomą wieżę strzelecką NPPU-23, a także podskrzydłowe zasobniki UPK-23-250 ze zespawanymi armatami kalibru 23 mm.

„W skład systemu uzbrojenia pokładowego, na życzenie zamawiającego, mogą wchodzić niesterowane uzbrojenie rakietowe: dwa bloki B8W20 lub bloki S13, bomby lotnicze ważące od 50 do 500 kg, a także rakiety „Ataka” sterowane radiowo lub laserowo. W przyszłości wyposażenie śmigłowca może zostać wzbogacone o system pocisków „powietrze-powietrze” „Strieliec”, a także pokładowy kompleks obrony, rozmieszczony na owiewce wingletu” - zauważył Aleksander Łotocki.

Obecnie szereg zagranicznych armii posiada solidny park śmigłowców Mi-24 poprzednich modyfikacji. Czy „Rostwiertoł” jest gotów wziąć na siebie modernizację tych maszyn?

„W zasadzie to możliwe” - odpowiada Aleksander Łotocki. „Ale tylko względem poprzednich wariantów, Mi-24P i modyfikacji Mi-24B, które pod względem wykonania konstrukcyjnego są najbardziej zbliżone do zmodernizowanego Mi-24P. Natomiast jeśli mówić o Mi-24A, Mi-24D, to te bardzo się od siebie różnią, ich modernizacja dotknie znaczną część wyposażenia, całą pokładową sieć elektroniczną. I w ogóle maszyny tych modyfikacji są z pewnością do tego stopnia zużyte, że modernizacja okaże się zbyt kosztowna.

Mi-24P - zmodernizowana wersja eksportowa słynnego „Krokodyla”
© Sputnik . Dmitriy Shorkov
Mi-24P - zmodernizowana wersja eksportowa słynnego „Krokodyla”

Zamawiającemu po prostu się to nie opłaca, łatwiej mu zastąpić te stare śmigłowce zmodernizowanymi Mi-24P. Jest jeszcze jeden wariant. Wielu zagranicznych zamawiających życzy sobie nowy kadłub z nowymi mechanicznymi agregatami, nie chce za to nowego sprzętu, tylko odremontowany. Jest im bardziej znajomy, mają go czym zastąpić, mogą zapewnić samodzielną eksploatację takiej maszyny. Ale w każdym razie ja osobiście uważam pełną modernizację Mi-24A i Mi-24D za niewłaściwą”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Syria, myśliwce i helikoptery: o czym rozmawiali Putin i Erdogan
Tagi:
modernizacja, Mi-24, śmigłowiec, MAKS
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz