Widgets Magazine
11:19 12 Listopad 2019
Wybory parlamentarne w Polsce

Przewodnik wyborcy: jak podnieść z kolan polską politykę zagraniczną

© REUTERS / Kacper Pempel
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)
0 201
Subskrybuj nas na

Sprawdzamy, co mają do zaoferowania poszczególne komitety w kwestii polityki zagranicznej, zwłaszcza w obszarze stosunków polsko-rosyjskich.

Okazuje się, że nie jest łatwo odnaleźć programy wyborcze poszczególnych komitetów, choć kampania już rozhulała się na dobre. Generalnie dobry program to taki, którego odnalezienie w Internecie, choćby w formie ogólnego zarysu, nie zajmie potencjalnemu wyborcy więcej niż dziesięć minut. I choć mamy 2019 rok – to dla niektórych partii nie jest to oczywiste. Najwyraźniej wydaje im się, że wystarczą medialne informacje na temat obietnic, które padały na kolejnych konwencjach.

Dlatego zacznijmy od tych, którzy zyskują plus za aktualizację swoich stron internetowych i powiesili na nich swoje programy wbrew powszechnemu przekonaniu, że Polacy ich nie czytają.

PSL i Koalicja Polska

Jej program można znaleźć tutaj. Polityce zagranicznej poświęcono osobny rozdział. „Filarem naszego bezpieczeństwa jest silne osadzenie w strukturach Unii Europejskiej i NATO. Nasza polityka zagraniczna nie może ograniczać się do zabiegania o sympatię jednego kraju, a jej podstawą powinno być konsekwentne budowanie dobrych relacji ze wszystkimi partnerami, z którymi współpracujemy w ramach Paktu Północnoatlantyckiego, Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych” – czytamy w programie ludowców.

Koniczynka z Kukizem chce „odbudować silną pozycję Polski w UE”, a także jej celem jest „współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego i przywrócenie realnej współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej”. NATO? Oczywiście – jak najbardziej.

Doprowadzimy do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa Polski poprzez zacieśnienie współpracy wojskowej i organizacyjnej wszystkich sojuszników – deklaruje PSL.

Coś o Rosji? Jest jedno zdanie: „Skończymy z importowaniem rosyjskiego węgla”.

Lewica

Jej program również łatwo znaleźć w Internecie, tym bardziej, że na wybory ruszyła specjalna witryna komitetu wyborczego lewica2019.pl. Sęk w tym, że Lewica ma w swoim programie wszystko, za wyjątkiem polityki zagranicznej. Ma politykę społeczną, klimatyczną, mieszkaniową, transportową i każdą inną, ale informacji o wizji stosunków międzynarodowych brak.

Wiemy jednak mniej więcej, jakie są poglądy poszczególnych koalicjantów: wszyscy murem stoją za UE, w Razem słychać pojedyncze głosy krytyki wobec NATO (oficjalna doktryna brzmi jednak: „Jesteśmy krytyczni ale nie naiwni”). W starym programie Razem odgrzebać można taką perełkę: „Zdecydowanie potępiamy również zaborczą politykę zagraniczną prowadzoną z pogwałceniem prawa międzynarodowego przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, w tym szczególnie zbrojną agresję Rosji na Ukrainę i aneksję Krymu”.

Natomiast, jeśli chodzi o politykę wschodnią, Razem wydało w lipcu specjalną deklarację. Stosunki polsko-rosyjskie doczekały się osobnego rozdziału, w którym młodzi lewicowcy mówią już łagodniejszym tonem: „Federacja Rosyjska jest ważnym partnerem Polski i Unii Europejskiej w aspekcie gospodarczym, energetycznym i politycznym. Popierając dążenia do poprawy stosunków dyplomatycznych z Rosją i pozostając otwartymi na rozwój relacji kulturalnych między społeczeństwami Polski i Rosji, jesteśmy świadomi i świadome wyzwań związanych z mocarstwową i nacjonalistyczną polityką władz rosyjskich wobec państw ościennych”.

Koalicja Obywatelska

Tutaj deklaracje Grzegorza Schetyny są jednoznaczne: „Silna Polska, odnowiony Zachód”. Natomiast na stronie komitetu czytamy: „WIĘCEJ NATO!”.

„Koalicja Obywatelska jest za wzmocnieniem i poszerzeniem obecności wojsk USA i NATO na terytorium Polski. Szczególną wagę przykładamy do dokończenia podjętej przez rząd PO-PSL współpracy przy budowie bazy antyrakietowej USA i NATO w Redzikowie, budowy infrastruktury państwa-gospodarza i magazynów sprzętu ciężkiego sojuszników. W wymiarze politycznym współpraca sojusznicza musi wzmacniać regionalną rolę Polski. Szczególne znaczenie mają tu porozumienia takie jak Trójkąt Weimarski, Grupa Wyszehradzka i Format Bukareszteński”.

Jeśli zaś chodzi o UE, Koalicja także zamierza przywrócić należną Polsce rangę w strukturach unijnych, zaś na wschodzie z Rosją bratać się nie zamierza:

Wzmocnimy NATO i pozycję sojuszniczą Polski oraz zwiększymy odporność państwa polskiego i wspólnoty Zachodu na zewnętrzne działania infiltracyjne, wywiadowcze i propagandowe. Stosunki z USA oprzemy na zasadach partnerskich, bo Ameryka nie oczekuje serwilizmu, lecz profesjonalizmu. Znów będziemy aktywni w europejskiej polityce obronnej. Europejski Fundusz Obronny to szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Przywrócimy aktywną politykę Polski na Wschodzie, zwłaszcza wobec Ukrainy.

Konfederacja

Janusz Korwin-Mikke
© Sputnik . Макс Ветров
Konfederację oraz PiS łączy to, że trudno w sieci znaleźć spisane w jednym miejscu programy. Najwyraźniej oba ugrupowania wyszły z założenia, że nie ma takiej potrzeby.

Jeśli chodzi o Konfederatów to wiadomo o nich, że Unię Europejską uznają za okupanta, często też przypominają o zagranicznych roszczeniach wobec Polski: „Europa to nie jest pijak Juncker, pedofil Cohn-Bendit czy inni wielbiciele Marksa. Europa to nie jest władza komisarzy z Brukseli czy ludzi do wynajęcia, takich popychadeł jak Donald Tusk. Europa to Rzym, Grecja i chrześcijaństwo” – mówił jeszcze w maju Robert Winnicki. Twierdził też, że PiS nie prowadzi dziś suwerennej polityki zagranicznej, lecz znajduje się na smyczy wielkiego sojusznika zza oceanu.

Konfederaci optują za odwróceniem polityki zagranicznej w kierunku umacniania więzi gospodarczych i energetycznych z Bliskim Wschodem (zwłaszcza Iranem), a także zmianą priorytetów na wzór polityki Wiktora Orbana.

Powtarzamy, jako Ruch Narodowy, jako Konfederacja: wielowektorowa polityka zagraniczna – i Waszyngton, i Pekin; i Berlin, i Moskwa, bo Rosja nie wyparuje z naszych granic – mówił Winnicki w Sejmie.

PiS

Wreszcie rządzący – którzy w kampanii również unikają wątku polityki zagranicznej, a jasno rozpisany program na ich stronie trudno znaleźć.

Jarosław Kaczyński
© AP Photo / Alik Keplicz
Wiemy jednak „swoje”. Strategicznym partnerem dla partii Jarosława Kaczyńskiego jest Waszyngton. Przekaz partii jest eurosceptyczny, i pozostał taki nawet po wymianie ministra Waszczykowskiego na Czaputowicza, co miało trochę ocieplić nadszarpnięte stosunki Polska-UE.

Jeśli chodzi o Niemcy, Polskę pominięto w niemiecko-francuskiej inicjatywie rozwoju Wspólnej Polityki Obronnej UE, szefa MSZ nie włącza się w misje dyplomatyczne na Ukrainie itd. PiS skonfliktowało Polskę w Grupie Wyszehradzkiej (dla Węgier jest zbyt antyrosyjskie), Ukrainie także nie udziela ostatnio szczególnie gorącego wsparcia, a wręcz podsyca antagonizmy w związku z napływem imigrantów. Ochłodzenie relacji z Ukrainą ma się jednak podobać twardemu elektoratowi PiS w południowo-wschodniej Polsce.

Zagadkowo w tym kontekście brzmiały ostatnie sugestie prezesa Kaczyńskiego o ociepleniu stosunków polsko-rosyjskich, ale wszystko jest możliwe. Ostatecznie już kilka razy rząd skonfliktował się z Georgette Mosbacher.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)

Zobacz również:

„Tajny plan lewicy” mógłby jej wyjść na zdrowie
Konwencja Lewicy: „co trzy głowy to nie jedna”
Poparcie dla PiS słabnie: afera Piebiaka pogrąży Kaczyńskiego?
PiS kusi wyborców: postawimy Tuska i Kopacz przed Trybunałem Stanu
Jesień należy do PiS i basta
MSZ: Polska nie uznaje wyborów prezydenckich w Abchazji
Gdyby wybory miały coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane
Tagi:
program wyborczy, Lewica, PSL, PiS, wybory, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz