Widgets Magazine
06:22 16 Październik 2019
Manifestacja w ramach IX Marszu w Petersburgu

LGBT czy Rosji: kogo bardziej obawiają się Polacy?

© Sputnik . Siergiej Nikolajew
Opinie
Krótki link
Autor
7210
Subskrybuj nas na

W XXI wieku Polacy bardziej obawiają się LGBT, niż rosyjskiego zagrożenia. Do takiego wniosku można dojść po zapoznaniu się z rezultatami sondażu, przeprowadzonego przez OKO.press.

Zdaniem polskiej socjolog, z którą porozmawiał Sputnik, nie ma się czemu dziwić: w ostatnim czasie temat ingerencji w Rosji nie był szczególnie naświetlany przez media, podczas gdy nie wszyscy wiedzą nawet, co oznacza zagadkowy skrót LGBT.

Zgodnie z sondażem, zmiana klimatu i zagrożenie ze strony ideologii gender i LGBT to największe problemy. Takiego zdania było odpowiednio 38 i 24% respondendowanych Polaków. W zagrożenie ze strony Rosji na poważnie wierzy tylko 15% ankietowanych.

Co ciekawe, biorący udział w sondażu mężczyźni (od 18 do 39 lat) na pierwszym miejscu stawiali zagrożenia, związane z gender i LGBT, podczas gdy kobiety z tej samej grupy wiekowej nazywały jako największy problem zmiany klimatu.

„Edukacja pada, praworządność pada, a największym «problemem» w Polsce jest LGBT”

Jednak przedstawiciele elektoratu partii rządzącej PiS zadziwili chyba najbardziej. Ponad połowa tej grupy respondentów stawia na pierwszym miejscu zagrożenie ze strony LGBT i ideologii gender (mówiło o tym 54% badanych), na drugim miejscu znajduje się według nich zagrożenie ze strony Rosji (26%), a na trzecim miejscu uplasowali problemy demograficzne i starzenie społeczeństwa (18%).

Bardziej „przyziemne” sprawy niepokoiły natomiast przedstawicieli elektoratu partii Koalicja Obywatelska i Lewicy. Przede wszystkim martwi ich sytuacja ze zmianą klimatu (41 i 52% odpowiednio) i możliwe wyjście Polski z UE (34 i 35%). Respondentów tych grup niepokoją również wydarzenia, związane z coraz większą aktywnością ruchów nacjonalistycznych (32 i 39% odpowiednio).

Niejednoznacze wyniki sondażu świadczą nie tylko o podziale w polskim społeczeństwie, ale wywołały również falę komentarzy zaniepokojonych ekspertów.

Rezultaty uważa za absurdalne na przykład redaktor naczelny polskiego „Newsweeka” Tomasz Lis, czemu dał wyraz na swoim Twitterze

Edukacja pada, praworządność pada, służba zdrowia pada, problem smogu dramatyczny, czytelnictwo słabe, najlepsza uczenia w czwartej setce na świecie, inwestycje w dół, a wg mężczyzn przed 40-tką największym „problemem” w Polsce jest LGBT. Chyba wolę tego nie komentować – oburza się Lis.

Polacy sprzeciawiają się propagandzie „dewiacji” seksualnych

Inaczej ocenia sytuację przedsiębiorca i działacz społeczny, założyciel Fundacji Pro-Prawo do Życia Mariusz Dzierżawski. Na prośbę Sputnika o komentarz odnośnie wyników sondażu, opublikował post na ten temat na portalu stoppedofilii.pl. Zdaniem Mariusza Dzierżawskiego, zaniepokojenie, jakie Polacy wyrazili w związku z LGBT, świadczy o tym,  że okazali się jednak odporni na propagandę dewiacji seksualnych.

„Wielka w tym zasługa organizacji pozarządowych, które od kilku lat informują o dramatach dzieci poddawanych przymusowej „edukacji seksualnej”, prześladowaniach rodziców chroniących dzieci, a także epidemii chorób wenerycznych związanych z rozwiązłością seksualną. Oczywiście wielkie media nie podają tych informacji, ale przy pomocy internetu i akcji społecznych udało się dotrzeć do wielu Polaków. Nic dziwnego, że wzbudziło to ich obawy” – uważa Dzierżawski.

Boją się tego, czego nie znają?

Z kolei socjolog Magdalena Mike w komentarzu dla Sputnika zwraca uwagę na to, że wyniku sondażu można w ogóle rozpatrywać z nieco innej, nietypowej strony. Ludzie, bez względu na wiek, miejsce zamieszkania czy pochodzenie, boją się zmiany i nowych, nieznanych rzeczy, zjawisk. Według niej tematy kryzysu klimatycznego czy LGBT pojawiły się w polskiej przestrzeni publicznej stosunkowo niedawno – uśredniając około rok temu. Od tego czasu nabierają jednak na intensywności.

„Z drugiej strony, jeśli chodzi o kwestie, związane ze zmianami klimatu, są one bliższe każdemu z nas. Doświadczamy coraz to cieplejszego lata (wysokie temperatury w okresie wakacji), połączonego z gwałtownymi burzami, ulewami, którym lokalnie towarzyszą trąby powietrzne czy wichury, susze na przemian z lokalnymi powodziami. To wszystko sprawia, że kwestie klimatu nie stają się już ponurymi wizjami szalonych naukowców”, ale codziennością.

Poprzez mass media docierają do nas dodatkowo wiadomości o tornadach, tajfunach w USA, roztapiających się na skutek globalnego ocieplenia lodowcach czy pożarach w lasach Amazonii. Informacjami o czekających nas problemach z dostępem do wody czy ciągłym wzrostem temperatury „atakowani” jesteśmy codziennie – nie powinno zatem dziwić, że odpowiadając na pytania ankietowe respondenci wybierają to zagrożenie jako najistotniejsze – jest to zbieżne z codziennym przekazem medialnym i doświadczeniem własnym odbiorcy” – uważa Magdalena Mike.

Tym niemniej, jej zdaniem nie można powiedzieć jednoznacznie, dlaczego respondenci zwrócili zwiększoną uwagę na niebezpieczeństwa, związane z ideologią gender i LGBT. „Kwestia LGBT i gender jest jakby na drugiej stronie skali. Tutaj tym, co różnicuje udzielane odpowiedzi będą takie zmienne jak wykształcenie, wiek czy miejsce zamieszkania. Proszę zwrócić uwagę na dodatkowy aspekt – obcobrzmiącą nazwę zjawiska. Już przez sam fakt braku zrozumienia nazwy (jest ona często przekręcana, używana niepoprawnie) oraz wyjaśnienia czym jest gender bądź LGBT powoduje ona obawę – mówi socjolog.

Zainteresowanie tematem LGBT to sposób, by wyróżnić się przed wyborami

Jednocześnie, według Magdaleny Mike pytanie o stosunek do gender i LGBT znalazło się w sondażu nieprzypadkowo. „Na odbiór wyżej wymienionej ideologii wpływa także fakt permanentnego okresu wyborczego (wybory samorządowe jesienią 2018, parlamentarne w październiku 2019) i uczynienia z LGBT motywu politycznego zarówno przez partię rządzącą (jako zdeklarowanych przeciwników), jak i środowiska opozycyjne (prezentujące się jako obrońcy zjawiska płci kulturowej).

Już sam fakt jasnej deklaracji ugrupowań politycznych w wyżej wymienionym zakresie przekłada się na fakt wypowiedzenia się wyborców z tzw. żelaznego elektoratu właśnie po stronie zgodnej z ideologią partyjną. Stąd nie powinno dziwić, że ideologia gender i LGBT jest stawiana jako zagrożenie najczęściej wśród respondentów, których poglądy są spójne z ideologią patii rządzącej, która to piętnuje LGBT i stawia w kontrze do tzw. normalnej rodziny” – wyjaśnia Magdalena Mike.

W jej opinii nie ma nic dziwnego w tym, że lepiej wykształcony i bardziej otwarty elektorat m.in. kobiety bardziej obawiają się możliwych do zmaterializowania kwestii kryzysu w służbie zdrowia oraz klimatycznego.

Wyniki sondaży opinii publicznej są kształtowane przez media?

Rozmówczyni Sputnika nie wydaje się dziwny również fakt, że ogólnie rzecz biorąc respondenci nie przywiązali dużej wagi do zagrożeń ze strony Rosji. 

Jeśli zaś sprawa dotyczy większej obawy przed kryzysem niż np. ingerencją Rosji – ten ostatni temat nie jest ostatnio w ogóle prezentowany w mediach – zatem nie zdołał się przebić do świadomości respondentów – mówi Magdalena Mike.

Ze swojej strony socjolog apeluje, by z rozwagą podchodzić do przedstawianych nam informacji i starać się samodzielnie analizować wydarzenia, o jakich jest mowa.

„Codziennie, bez względu na rodzaj mediów, z których czerpiemy informację (gazety, radio, TV, internet) czytamy, słyszymy o różnych wydarzeniach. Czasem na zaznajomienie się z tematem poświęcamy więcej czasu, czasem treści docierają do nas w tzw. międzyczasie – pomiędzy wykonywaniem obowiązków domowych czy zawodowych. Nie mamy wtedy czasu na zastanowienie się nad naszym stosunkiem do przekazywanych treści. Przyjmujemy opinię, pogląd, który serwują nam media (i tu dużą rolę odgrywa fakt wyboru medium, które prezentuje poglądy zazwyczaj zbieżne z naszymi) w pewnym uproszczeniu: nie analizujemy dokładnie omawianych zagadnień – skoro na ogół zgadzamy się z ich linią przekazu, robimy to tym bardziej w temacie, na którym się nie znamy” – uważa Magdalena Mike.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Co Jarosław Kaczyński myśli o marszach LGBT?
Chcą dezynfekować ulice po Marszach Równości: „Usuwanie ideologii LGBT”
„Sprzątanie ulic” po paradzie LGBT+ w Kaliszu (wideo)
Tagi:
opinie, Rosja, Polska, LGBT
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz