Widgets Magazine
06:35 16 Październik 2019
Ukraina

To jest wojna. Wojna o Ukraińców

© Sputnik . Grigorij Wasilienko
Opinie
Krótki link
Autor
15546
Subskrybuj nas na

Z szacunków ekspertów PricewaterhouseCoopers wynika, że w 2025 roku może odpłynąć z Polski nawet 1,5 mln pracowników z Ukrainy. Pojadą do innych krajów europejskich szukać lepszego życia. Dlatego należy zawczasu zadbać o to, aby chciało im się zostać nad Wisłą.

Dane z raportu OECD, o których pisał Sputnik Polska, cieszą. Wynika z niego, że Polska w 2017 roku przyjęła ponad 1,1 mln tymczasowych migrantów zarobkowych, co stanowi największy wynik wśród państw członkowskich OECD. Do Polski przyjechało nawet więcej pracowników niż do USA, będących jednak najpopularniejszym kierunkiem migracji zarobkowej. Ale mamy też inną analizę, która alarmuje, że jeżeli nie postaramy się bardziej, za chwilę stracimy migrantów ze Wschodu. Inne europejskie kraje kuszą ich lepszymi warunkami pracy i wyższymi stawkami.

Ukraińcy będą odpływać z polskiego rynku

Prognoza PwC wskazuje, że do 2025 roku na polskim rynku pracy zabraknie aż 1,5 mln osób, co oznacza konieczność zatrudniania każdego roku dodatkowo aż 300 tys. pracowników. Do 2020 roku wyjedzie 500 tysięcy. Już teraz odpływają z rynku.

Parada wyszywanek w Kijowie
© Sputnik . Aleksandr Maksimenko
Z analizy Personnel Service wynika, że sama zapowiedź otworzenia się Niemiec na specjalistów spoza Unii Europejskiej spowodowała, że w tym roku z Polski odpłynęło nawet 250 tys. Ukraińców.

- Powód odpływu kadry ze Wschodu na inne rynki europejskie, w tym głównie do Niemiec, jest prosty. Pracownik z Ukrainy woli, nawet nielegalnie, podjąć zatrudnienie w Niemczech i zarabiać 9 euro za godzinę, niż legalnie w Polsce 15 zł. Jeżeli nie zawalczymy o kadrę ze Wschodu w inny sposób niż zarobkami, przegramy to starcie. Potrzebna jest polityka migracyjna nastawiona na długoterminowe zatrudnienie – powiedział cytowany przez Puls HR Krzysztof Inglot, dyrektor w Work Service.

Europa kusi Ukraińców

Nie tylko Niemcy się na nich otwierają: pracowników z państw na dorobku potrzebują również Czesi, którzy zwiększyli limit kart pracy dla migrantów m.in. z Indii, Filipin, Mołdawii, krajów bałkańskich, wreszcie Ukrainy (i będzie to wzrost prawie o połowę – z 19 do 40 tys.).

Co powinna zrobić Polska?

Przede wszystkim zadbać o wyższe place, ale i o stabilność zatrudnienia, zwłaszcza młodych – zamiast łatać dziury pracownikami ze Wschodu. Po prostu za chwilę nie będą już „wołami roboczymi” do najsłabiej płatnych, fizycznie wyczerpujących prac.

- Ofiarami braku odpowiedniej i konkurencyjnej polityki migracyjnej nie będą wyłącznie prywatne przedsiębiorstwa.

Już dziś, bez długotrwałego zatrudnienia cudzoziemców na polskim rynku pracy, realizacja publicznych inwestycji takich jak autostrady i drogi, Centralny Port Komunikacyjny, Polimery Police, czy też prom Stoczni Szczecińskiej, nie jest możliwa – powiedział, również cytowany przez PulsHr Arkadiusz Pączka, dyrektor centrum monitoringu legislacji Pracodawców RP.

- Traktowanie ich pracy tylko ściśle ekonomicznie kończy się tym, że tak samo traktują nasz kraj, nie są lojalni. Jadą tam, gdzie stawki są wyższe – stwierdził z kolei cytowany przez „Gazetę Pomorską” Roman Rogalski, prezes Nadwiślańskiego Związku Pracodawców Lewiatan. - Dla takich pracowników powinno się tworzyć specjalne programy, jako jeden z elementów długofalowej polityki państwa wobec tej grupy cudzoziemców, którzy są nam bliscy mentalnie i kulturowo.

Programów integracji rodzin niestety brakuje, podobnie jak kursów nauki polskiego. Polscy pracodawcy nie są zainteresowani inwestowaniem w ukraińskiego pracownika. Ma „zrobić swoje” i dostać za to możliwie niską wypłatę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przyjeżdżając do Warszawy, „złamali prawo”. Ukraina chce ukarać krymskich dziennikarzy
Ukraina grozi Rosjanom konfiskatą gruntów rolnych
Ukraina odmówiła udziału w sesji PACE
Tagi:
warunki życia, Europa, ukraińscy pracownicy, migranci zarobkowi, emigranci, wojna, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz