Widgets Magazine
04:48 16 Październik 2019
Myśliwce F-35 w tureckiej przestrzeni powietrznej

„USA ustępują w kwestii F-35, bo boją się stracić sojusznika”

© Zdjęcie: Public domain/Robert Sullivan
Opinie
Krótki link
5641
Subskrybuj nas na

W związku ze stanowiskiem Turcji, zdecydowanej bronić swego bezpieczeństwa na południowych granicach i rozwijać własny przemysł zbrojny, USA powoli robią zwrot w stronę naprawy relacji z Ankarą.

Amerykański senator, członek Partii Republikańskiej Lindsey Graham oświadczył na przykład, że USA mają nadzieję na ponowne włączenie Turcji do wspólnego programu produkcji myśliwców F-35.

Mam nadzieję, że zdołamy nawiązać strategiczne relacje z Turcją, ponownie włączyć ją do programu F-35, być może porozmawiamy o programie wolnego handlu - powiedział Graham.

Amerykański senator zauważył, że Turcja jest „bardzo ważnym sojusznikiem, nie tylko kiedy mowa o Syrii, ale w kontekście całego regionu”.

Jednocześnie amerykański ambasador w Ankarze David Satterfield poinformował o amerykańskich planach przedstawienia Turcji planu rozwoju współpracy gospodarczej. Chodziłoby o zmniejszenie ceł na aluminium i stal, zwiększenie obrotów handlowych między państwami.

Były dowódca tureckiej bazy wojskowej, obecnie przewodniczący Tureckiego Związku Oficerów w Stanie Spoczynku, generał tureckich sił powietrznych w stanie spoczynku Erdoğan Karakuş uważa, że powodem, dla którego Waszyngton zdecydował się pójść na ustępstwo w kwestii programu F-35, jest strach USA przed całkowitą utratą takiego ważnego strategicznego sojusznika, jakim jest Turcja.

Turcja demonstruje determinację w kwestii utworzenia strefy bezpieczeństwa na ziemiach leżących na wschód od Eufratu. Ponadto Amerykanie sami doskonale rozumieją, że zakup rosyjskich S-400 przez Turcję nie doprowadzi do wycieku danych dotyczących F-35. Dlatego zdecydowali się na ten krok w celu zmniejszenia napięcia w relacjach z Ankarą. Waszyngton ma nadzieję, że utrzymując Turcję w ramach programu F-35 i sprzedając jej kompleksy Patriot, Waszyngton powstrzyma ją przed dalszymi działaniami podejmowanymi na wschód od Eufratu. USA mają też inny interes, na przykład Waszyngton chce doprowadzić obroty handlowe z Turcją do poziomu 100 mld dolarów - wyjaśnił Karakuş.

Dążenie do utrzymanie dobrych relacji z Turcją gwoli własnych interesów na Bliskim Wschodzie Erdoğan Karakuş podsumował tak:

„W związku z tym, że Amerykanom nie udało się wyperswadować Turcji operacji na wschód od Eufratu, starają się przynajmniej przekonać Ankarę do konieczności realizacji ograniczonego planu utworzenia strefy bezpieczeństwa o powierzchni pięciu mil”.

Ze zdaniem Karakuşa zgadza się redaktor naczelny czasopisma Yörünge (Orbita) i portalu informacyjnego SüperHaber, komentator polityczny Ceyhun Bozkurt, który także uważa, że Waszyngton chce w ten sposób zapobiec aktywnym działaniom Turcji na terytorium Syrii. Tymczasem, jak mówi publicysta, nawet ewentualna odwilż w relacjach między Ankarą i Waszyngtonem nie zdoła odmienić pozycji Turcji względem terytoriów na wschód od Eufratu i strefy bezpieczeństwa.

Jeśli spojrzeć na sytuację maksymalnie szeroko, to widzimy, że USA tracą Turcję jako swego sojusznika. Ona coraz bardziej oddala się od USA i dąży do zbliżenia z Rosją i krajami azjatyckimi. Dla USA cena ostatecznej utraty takiego ważnego geostrategicznego gracza w regionie eurazjatyckim, jakim jest Turcja, jest niewiarygodnie wysoka. W tym przypadku równowaga sił przechyli szalę na stronę regionu azjatyckiego. Dlatego, żeby zapobiec takiemu rozwojowi wypadków, USA zostały zmuszone do wykonania zwrotu w tył. Inna sprawa, co właściwie stoi za oświadczeniami strony amerykańskiej?

Ceyhun Bozkurt zwraca uwagę na to, że nawet jeśli Turcja pójdzie na umacnianie relacji z USA, to biorąc pod uwagę swój bagaż doświadczeń, nie zacznie psuć sobie relacji z obozem eurazjatyckim, lecz będzie dążyć do zachowania równowagi.

„Dana sytuacja nie zmieni pozycji Ankary w kwestii terytoriów leżących na wschód od Eufratu i utworzenia strefy bezpieczeństwa. I Waszyngton wie o tej determinacji strony tureckiej. Ogółem można spodziewać się tego, że pod koniec września albo na początku października w regionie zaczną się toczyć nowe procesy. Wskazują na to coraz częstsze loty F-16 i zwiększona aktywność na granicy” - zakończył Ceyhun Bozkurt.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja potępia amerykański nalot na Idlib
„USA ignorują raport ONZ w sprawie Syrii”
Turcja wraz z USA utworzy stałe bazy wojskowe w Syrii
Tagi:
USA, Turcja, F-35
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz