Widgets Magazine
11:50 16 Październik 2019
Monika Jaruzelska

„Towarzyszka senatorka” Monika Jaruzelska

CC BY-SA 2.0 / Fryta 73 / Monika Jaruzelska (cropped photo)
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)
2394
Subskrybuj nas na

Kampania wyborcza do Senatu nie jest być może tak medialna jak kampania do Sejmu, w której udział mogą brać tylko partie polityczne, a na listach są wyłącznie kandydaci, których namaścili szefowi tych partii. Ale za to na listach do Senatu można spotkać ciekawsze osoby. Ciekawsze i odważniejsze.

Trzech byłych prezydentów Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski wezwało kandydujących do Senatu, by zrezygnowali ze swych zamiarów, ponieważ to może przeszkodzić w zdobyciu mandatów przez kandydatów tzw. zjednoczonej opozycji, którymi oni się już podzielili. Ten „pakt senacki” polega na tym, by nie wystawiać przeciw sobie kandydatów, by ten, którego już zamiast wyborców wybrali szefowie „zjednoczonej opozycji”, miał większe szanse na stołek.

Monika Jaruzelska jest kandydatką niezależną. Włodzimierz Czarzasty nie znalazł dla niej miejsca na liście swojego komitetu. Postanowiła więc kandydować samodzielnie. Nie posłuchała apelu tych „autorytetów”, bo zapewne jak wielu Polaków zadaje sobie oczywiste pytanie - Zjednoczona? Wokół czego? W wyborach do Senatu startuje z KW Polska Lewica.

Monika Jaruzelska dalej prowadzi swoją kampanię, organizuje wyborcze spotkania, rozmawia ze swymi sympatykami, prezentuje swój program, dyskutuje z ludźmi.

Mnie osobiście spodobało się, a może i nawet do niej już przekonało, gdy podczas kolejnego takiego spotkania powiedziała, że trudno jej krytykować PiS w sprawach prowadzonej przez niego polityki społecznej, bo wie, jakie w tej mierze grzechy ma na sumieniu lewica.

Tak może powiedzieć tylko człowiek o prawdziwie lewicowych poglądach, rozumiejący fakt, że przez trzydzieści lat w Polsce nie było żadnej polityki społecznej, że w końcu ktoś robi coś, co zawsze było psim obowiązkiem lewicy.

Podzieliłem się z nią tym wrażeniem mówiąc, że wśród wyborców PiS jest cała masa takich, którzy kiedyś na lewicę głosowali, a że ta nie spełniła ich oczekiwań, zawiodła ich, zmienili swoje partyjne preferencje. Co wcale nie oznacza, że stali się prawicowi. Mówiąc w ten sposób nie zraża ich do siebie i oni też mogą oddać na nią głos widząc, że inna lewica też jest możliwa. W tej sytuacji wcale nie zaskoczyło mnie, gdy mi odpowiedziała, że dostaje dużo takich zapewnień od ludzi, którzy mówią jej, że do Sejmu głosują na PiS, ale do Senatu poprą już ją.

Po spotkaniu Monika Jaruzelska podpisywała dedykacje na kartach swoich książek. Jedna z nich nosi tytuł: „Towarzyszka Panienka”. Czy następna, wydana już po 13 października, będzie nosić tytuł: „Towarzyszka senatorka”?

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)

Zobacz również:

„Od czterech lat obserwujemy proces niszczenia państwa”
F-35, „ruski węgiel” i walka o polską flagę, czyli wyborcza debata telewizyjna
Andrzej Duda podał datę jesiennych wyborów parlamentarnych
Monika Jaruzelska: Moim zdaniem to akt wandalizmu
Tagi:
Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Lewica, Monika Jaruzelska, Senat RP, wybory parlamentarne, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz