03:59 06 Grudzień 2019
Wybory do PE

Hej ho, hej ho, na prawybory by się szło!

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
252
Subskrybuj nas na

W Wieruszowie w Łódzkiem prawybory zorganizowano po raz drugi. To prawdziwa lekcja demokracji. W tym roku mieszkańcy miasta mogli głosować tradycyjnie i drogą elektroniczną. Wynik? Nikogo nie zaskoczył.

Pięć ugrupowań weszłoby do Sejmu

W 12 obwodowych komisjach oddano łącznie 1957 głosów w formie papierowej oraz w formie elektronicznej – do głosowania było uprawnionych 11,5 tys. mieszkańców miasta i gminy Wieruszów, nazywanej „Polską w pigułce”.

Potwierdziły się wyniki dotychczasowych sondaży.

Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość – 46,5 proc., drugie miejsce Koalicja Obywatelska – 23,49 proc., trzecie Lewica – 13,08 proc., czwarte PSL – 7,86 proc., piąte Konfederacja – 7,02 proc. Progu nie przekroczyli Bezpartyjni Samorządowcy – 2,05 proc. Głosowało około 2 tysiące osób, frekwencja wyniosła 13 proc. To wyniki głosowania tradycyjnego.

Wyniki głosowania w formie elektronicznej przeprowadzonego w godz. 10.00-18.00 były dość podobne: 40 proc. zdobył Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość, 25 proc. Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni, 15 proc. Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej, 9 proc. Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe, 7 proc. Komitet Wyborczy Konfederacja Wolność i Niepodległość, 3 proc. Komitet Wyborczy Koalicja Bezpartyjni Samorządowcy. 1 proc. stanowiły głosy nieważne.

Polska w pigułce

Sejm RP w Warszawie
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Organizatorzy podkreślają, że prawybory nie promują żadnej z partii politycznych, są jedynie sondażem preferencji wyborczych. Podczas głosowania nie obowiązuje cisza wyborcza. Do Wieruszowa przyjechali zresztą przedstawiciele niemal wszystkich ugrupowań. Nie przeszkodziło to we wspólnej dobrej zabawie prawie 40 kandydatów z konkurencyjnych partii. W Łódzkiem zjawili się m.in. Paweł Kukiz, Robert Winnicki, Cezary Grabarczyk, Grzegorz Schetyna, Paweł Bejda, Cezary Tomczyk, Bartosz Arłukowicz oraz Joanna Lichocka.

Prawybory w Wieruszowie, jak przypomniał Marek Patyk z Wydziału Promocji i Rozwoju Urzędu Miejskiego, po raz pierwszy odbyły się w tym mieście w 1997 roku. Wówczas zorganizowano je z inicjatywy Marcina Palade, ówczesnego szefa Ośrodka Badań Wyborczych. Powód? W tej 14-tysięcznej gminie od wielu lat wynik lokalnego głosowania jest bardzo zbliżony do wyników z ogólnopolskich wyborów parlamentarnych, prezydenckich czy do Unii Europejskiej. Różnica wyników z reguły mieści się w granicy błędu statystycznego.

Wówczas w Wieruszowie pojawiło się stosunkowo sporo kandydatów z dawnego SLD. Ale nie tylko. Do miasteczka przyjechali m.in. Włodzimierz Cimoszewicz, Marian Krzaklewski, Janusz Onyszkiewicz, Wiesław Walendziak, Józef Oleksy, Janusz Szmajdziński, Janusz Korwin-Mikke, Władysław Frasyniuk, Waldemar Pawlak i Jan Olszewski.

Tym razem z inicjatywą wyszedł prezydent miasta Rafał Przybył.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Prezydent Duda oburzony akcją „Nie świruj, idź na wybory”
Polskie wybory. Trzeci poziom prawdy
Taśmy Neumanna: „Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują”
Tagi:
PiS, Robert Winnicki, SLD, Grzegorz Schetyna, demokracja, Sejm RP, wybory, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz