Widgets Magazine
04:15 24 Październik 2019
Lech Wałęsa

Lech Wałęsa – on postępuje po swojemu

© Sputnik .
Opinie
Krótki link
Autor
573
Subskrybuj nas na

Były prezydent wciąż zaskakuje bezkompromisowością. Prosto z mostu, prosto z serca. Mówi, co myśli. Nawet, jeśli nie wszystkim się to podoba. „Wy chcecie wygrywać a ja, aby rozwiązywać problemy” – przygadał politykom Koalicji Obywatelskiej.

Były prezydent wycofuje poparcie dla KO?

We wtorek media obiegł post Lecha Wałęsy na Facebooku. Były prezydent poinformował w nim, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie zagłosuje na Koalicję Obywatelską, ale na PSL.

„Proszę publicznie PO o zwolnienie mnie z danego publicznie słowa, że będę głosował na PO. Chcę wesprzeć Kosiniaka-Kamysza” – napisał były prezydent, który jeszcze w niedzielę na konwencji wyborczej w Warszawie deklarował poparcie dla partii Grzegorza Schetyny.

Jego gest nie został doceniony przez ludowców. Krzysztof Hetman, wiceszef partii i zastępca Kosiniaka-Kamysza stwierdził w rozmowie z TVN, że „nie zabiegał o to poparcie”, zaś Paweł Kukiz poszedł w swoich komentarzach jeszcze dalej: „Panie Wałęsa... Głosować pan może na kogo pan chce ale zastanawiam się, czy ta pańska deklaracja i ogłoszenie „na kogo” pan będzie głosował nie jest czasem ostatnią pana misją” – odpowiedział lider Kukiz’15.

Po kilku godzinach wpis zniknął z Facebooka. Wszyscy zastanawiali się, dlaczego. Czy były prezydent po raz kolejny zmienił front, gdy spotkał się z chłodnym przyjęciem? To możliwe. Z Lechem Wałęsą nigdy nic do końca nie wiadomo, lubi zaskakiwać.

Wałęsa: ja postępuję po swojemu

Były prezydent na pewno nie ma zamiaru wycofywać się ze słów, które wypowiedział na sobotniej konwencji KO w Warszawie. Wałęsa powiedział wówczas: – On założył Solidarność Walcząca i to była zdrada, co za kozak! To był zdrajca. Taka jest prawda. Dziś wybaczamy mu. I chociaż sala zareagowała, bijąc brawo, jednak słowa byłego prezydenta wywołały burzę – także wśród polityków obecnej opozycji.

Wałęsa twardo podtrzymał swoje stanowisko. „Uwierzcie wreszcie, gdybym myślał i robił jak mi wtedy i dziś proponowano i udowadniano, naprawdę żylibyśmy dziś bez zmian z powojennym komunistycznym podziałem” – napisał. Były prezydent stwierdził, że będzie postępował po swojemu. „Nawet jeśli dziś wygracie to tylko po to, by jutro przegrać. Wy chcecie wygrywać a ja, aby rozwiązywać problemy” – przygadał politykom KO. Przygadał również premierowi Morawieckiemu: „Premier mnie obraził. Kto współpracował z SB może Pan i każdy osobiście sprawdzić BARDZO PROSTO”.

„Nie wiem jak było naprawdę. Za to należę do tych, dla których jest to doskonale obojętne czy przyszły lider NSZZ miał w latach 70. epizod z bezpieką. Nawet gdyby, odrobił to później dla Polski po tysiąckroć” – podsumował Bogusław Chrabota na łamach „Rzeczpospolitej”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dwie idee: Karczewski i Wałęsa
„Poranek z kamieniem”: atak na biuro Lecha Wałęsy
Lech Wałęsa: Putin powinien być 1 września w Polsce
Tagi:
polityka, KO, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz