Widgets Magazine
10:17 13 Listopad 2019
Jarosław Kaczyński

„Drugą kadencję PiS zaczyna od błędu” – powyborcza wpadka prezesa

© REUTERS / Kacper Pempel
Opinie
Krótki link
Autor
3477
Subskrybuj nas na

Sieć obiegło zdjęcie, które nie powinno było ujrzeć światła dziennego. A już na pewno nie powinna się nim chwalić europosłanka, która była rzeczniczką partii.

Pozdrawiamy!

Sieć obiegło zdjęcie z twitterowego profilu Beaty Mazurek. Widać na nim, jak w niedzielę wieczorem prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski świętował zwycięstwo wyborcze Prawa i Sprawiedliwości w siedzibie partii na Nowogrodzkiej. Widać na nim, jak chowa się za plecami prezesa w jego gabinecie. Znajdował się w znamienitym gronie: wraz z prezesem Kaczyńskim zwycięstwo świętowali m.in. Ryszard Terlecki, Krzysztof Tchórzewski i Jadwiga Wiśniewska.

​„Pozdrawiamy 300polityka” – napisała Beata Mazurek, nawiązując do faktu, że serwis ten zorganizował własny wieczór wyborczy, na którym gościł m.in. premier Mateusz Morawiecki.

Frustafacja

Zdjęcie natychmiast zaczęli komentować dziennikarze, oburzeni faktem, że prezes misyjnej ponoć telewizji publicznej tak otwarcie świętuje zwycięstwo jednej partii.

I tutaj Mazurek zaliczyła kolejną wtopę.

„Drugą (?) kadencję PiS zaczyna od błędu, jakim jest publikacja tego zdjęcia” – ocenił Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”. „Błędem jest Pański komentarz – może frustafacja, że Pana na nim ma?” – odpowiedziała mu Beata Mazurek. (pisownia oryginalna).

​Michał Szułdrzyński, redakcyjny kolega Kolanki, odpowiedział w komentarzu europosłance PiS, że: „różne rzeczy można napisać o Michale, ale nie to, że to człowiek sfrustafacjowany”. „Potwierdzam. Nie czuję się sfrustafacjowany” – zakończył osobliwą wymianę sam Kolanko.

Natychmiast wsparli go inni redaktorzy ogólnopolskich mediów: Tomasz Lis z „Newsweeka”, Karolina Baca-Pogorzelska z „Gazety Prawnej”, Łukasz Rogojsz z Gazety.pl.

​Media z misją

Jednak niezależnie od tego, kto wygrał internetowe przepychanki, w świat poszła już wiadomość, że media publiczne otwarcie wspierają partyjne barwy.

„Ale to jest jednak niesamowite ze jest tam prezes telewizji publicznej wspieranej przez podatników” – skomentował Marek Tejchman z „Dziennika Gazety Prawnej”.

„Jaki jest powód publikacji zdjęcia polityków PiS z szefem TVP po wyborczym zwycięstwie i pozdrowień dla 300 polityki?” – zastanawiał się Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

Oburzony komentarz w języku angielskim zostawił nawet wykładowca SWPS w Warszawie, Brytyjczyk Ben Stanley.

„Kiedy mówię, że państwowa telewizja pracuje w pisowskich rękawiczkach, ludzie odpowiadają, że przesadzam...” – napisał.

​Media publiczne, finansowane z państwowych pieniędzy, z założenia powinny być bezstronne i niezależne od władzy. Jacek Kurski ewidentnie pokazał podczas wieczoru wyborczego po czyjej jest stronie. Dla wielu Polaków jest to kolejny dowód na to, że TVP stało się w ostatnim czasie kanałem podległym PiS. Sam szef TVP zyskał już w sieci przydomek „minister propagandy”.

Kurski swojego czasu pracował przy kampanii wyborczej Lecha Kaczyńskiego, z której został usunięty w związku z kontrowersyjnym komentarzem, na który pozwolił sobie pod adresem Donalda Tuska. Chodziło o pamiętnego „dziadka w Wehrmachtu”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Pierwsze wyniki wyborów: kogo ucieszyły najbardziej?
Twitter „zawrzał” po podliczeniu głosów w wyborach
PiS triumfuje w wyborach parlamentarnych
Senator Grubski: „Dla mnie Kaczyński jest takim Gandhim”
Jaki jest „sekret” sukcesu PiS?
Tagi:
PiS, wybory parlamentarne, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz