05:28 10 Grudzień 2019
Rękawice bokserskie

Dominik Tarczyński odpowiada Korwin-Mikkemu. Powiało grozą

© Depositphotos / SergeyNivens
Opinie
Krótki link
Autor
10421
Subskrybuj nas na

Czyżby szykowało się starcie tytanów? Dominik Tarczyński poczuł się w obowiązku wypowiedzieć w imieniu obrażonych przez polityka Konfederacji wyborców PiS.

Odpowiedź Tarczyńskiego nie pozostawia wątpliwości: w polskim Sejmie może dojść do rękoczynów!

Wypłacę temu szaleńcowi sprawiedliwość

W imieniu tysięcy wyborców którzy oddali na mnie głos, wypłacę w Sejmie temu szaleńcowi sprawiedliwość zgodnie z kodeksem honorowym. Przy pierwszym spotkaniu – zapowiedział na Twitterze Dominik Tarczyński.

Co miał na myśli? Jeśli sięgnąć do polskiej historii, najprawdopodobniej chodziło mu o spoliczkowanie. To był w dawnej Polsce akt wyrażania największej możliwej pogardy.

„Będzie musiał pan zaczekać do Brexitu”

Takie złośliwości pojawiły się w komentarzach pod tweetem posła, a w zasadzie europosła… status Dominika Tarczyńskiego wciąż jest niejasny. Dostał się wprawdzie w ostatnich wyborach do europarlamentu, ale z listy „brexitowej”, dlatego wciąż pozostaje w zawieszeniu jako europoseł „rezerwowy”.

Jednocześnie jednak Tarczyński dostał się do nowego Sejmu z list PiS w jesiennych wyborach. Teoretycznie będzie mógł zasiąść na Wiejskiej (gdzie potencjalnie może spotkać Korwin-Mikkego), ale musi podjąć decyzję. Generalnie zgodnie z Kodeksem wyborczym mandat krajowy znosi rezerwę do PE. Ale jeśli nowy Marszałek Sejmu się zgodzi, Tarczyński będzie mógł nadal obserwować bieg wydarzeń w Londynie z polskiego parlamentu. Jeśli dostanie na to zielone światło, po wyjściu Wielkiej Brytanii będzie mógł na resztę kadencji spakować walizki.

O co poszło z Korwinem

Janusz Korwin-Mikke, odpowiadając na swoim Facebooku na pytania internautów, stwierdził, że „przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest, na co dowodem jest to, że głosował na PiS”. Korwin-Mikke dodał że jeżeli są ludzie, którzy wierzą, że w państwie będzie lepiej, gdy „rząd zabierze im 700 zł, a da 500", to są to osoby "nie przy zdrowych zmysłach”.

Trzeba zrozumieć: 70 proc. ludzi w Polsce, nie tylko w Polsce, nie jest w stanie zrozumieć treści rozkładu jazdy autobusów, tego człowieka się nie przekona. Równie dobrze można im tłumaczyć teorię względności – powiedział, podsumowując jednym zdaniem stan umysłowy elektoratu.
Czy należy mieć do niego o to pretensję?

Dla wszystkich, którzy już rwą się kamienować Korwina, przypomnijmy kilka wypowiedzi w tym samym duchu.

Poseł Stanisław Piotrowicz (który w tych wyborach nie dostał się do Sejmu), tak wyraził się o przekazie telewizji publicznej: „Niektórzy mogą uważać, że przekaz TVP Info razi ludzi inteligentnych. Ale on winien trafić do jak największej liczby Polaków”.

Z tym Wehrmachtem to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi – a to słowa, które według dziennikarzy TOK Fm zostały wypowiedziane przez Jacka Kurskiego przed nagraniem w studiu radia Tok FM w 2005 w odpowiedzi na pytanie Tomasza Lisa „Dlaczego w ogóle zacząłeś z tym dziadkiem Tuska?”. Obecny szef TVP zaprzecza jednak, że wypowiedział te słowa.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Cisza wyborcza: doszło do pierwszych naruszeń
Lubelskie: Eksplozja w lokalu komisji wyborczej
„Jest sukces”: Polacy pobili wyborczy rekord sprzed 30 lat
Tagi:
Janusz Korwin-Mikke, PiS, Dominik Tarczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz