Widgets Magazine
10:07 13 Listopad 2019
Marian Banaś

Marian wcale nie taki pancerny

CC BY 2.0 / Sejm RP / Marian Banaś, urzędnik państwowy
Opinie
Krótki link
Autor
1160
Subskrybuj nas na

We wtorek po południu media obiegła niespodziewana wiadomość o tym, jakoby Marian Banaś podał się do dymisji. Taką możliwość zasugerował poseł KO Sławomir Nitras. Na razie marszałek Elżbieta Witek nie potwierdziła tych rewelacji. Ale czy „pancerny Marian” rzeczywiście jest taki pancerny?

Wszystko wskazuje na to, że jednak nie. „Pancerny Marian” (tak szefa NIK nazwano w kompromitującym materiale „Superwizjera”) ponoć nie ma wielkich szans na utrzymanie stanowiska. Skąd to wiemy? Najpierw anonimowi politycy PiS sugerowali to w nieformalnych rozmowach z dziennikarzami. Dziś już otwartym tekstem mówią o tym, że „nie spełnia on standardów”. Również wynik raportu CBA nie jest dla szefa NIK szczególnie korzystny.

Patryk Jaki: Banaś powinien co najmniej rozważyć dymisję

Wiceminister sprawiedliwości wypowiedział się na temat „afery Banasia” w TVN24 w porannym programie Konrada Piaseckiego w środę 16 października. – Według mnie Marian Banaś niedostatecznie to wszystko tłumaczył. Dymisja jest możliwa. Nie można wykluczyć, że coś się będzie działo w najbliższych chwilach – zdradził wiceszef resortu sprawiedliwości.

Potwierdził również, że według niego Marian Banaś „powinien co najmniej rozważyć dymisję”. – Uważam, że ta sprawa była niedostatecznie przez niego wyjaśniona i mnie nie przekonał.

Nitras: mam informację, że na biurku marszałek Witek leży rezygnacja Mariana Banasia

Poseł KO Sławomir Nitras wraz z Borysem Budką na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie dali do zrozumienia, że w temacie „coś się dzieje”. Zapytali Marszałek Sejmu, czy rzeczywiście prawdą jest, że „pancerny Marian” w końcu zdecydował się na dymisję. Jednak Elżbieta Witek odpowiedziała jasno: – To bzdura. Żadne pismo w sprawie rezygnacji nie wpłynęło.

Ale prawda jest taka, że Banaś zaczyna być już wizerunkowym kamieniem u szyi partii rządzącej.

Nie spina się

W środę 16 października trwająca od 6 miesięcy kontrola oświadczeń majątkowych Mariana Banasia prowadzona przez CBA powinna oficjalnie się zakończyć. Jak informowała trzy dni temu „Rzeczpospolita”, jej wyniki mają wykazywać, że „oficjalne dochody nie do końca spinają się z rozmiarami posiadanego majątku, oszczędności i wydatków”. Potwierdziło to źródło TVN24 w CBA.

Warto podkreślić, że Mariana Banasia nie można odwołać – przepisy nie przewidują bowiem takiej możliwości w kwestii szefa NIK. Polityczni komentatorzy podkreślają, że może on zostać skłoniony do dymisji. Ale ponoć decyzja polityczna już została podjęta.

Marian Banaś został wybrany na prezesa Najwyższej Izby Kontroli z końcem sierpnia - za jego powołaniem głosowało 243 posłów – w tym 228 z PiS (większość bezwzględna w tym głosowaniu wynosiła 204 głosy).

Niedługo potem „Superwizjer” poinformował o wątpliwościach dotyczących krakowskiej kamienicy, która do niedawna należała do Banasia, a w której wynajmowano pokoje na godziny, bez możliwości wystawienia paragonu.

Może być problem

Sławomir Nitras, występując we wtorek Sejmie, dał do zrozumienia, że Sejm zebrał się „w starym składzie”, aby korzystając z okazji, szybko wymienić szefa NIK, tak aby znów na tym stanowisku znalazł się zaufany człowiek związany z PiS. Porządek obrad raczej tego nie przewiduje, ale partia Kaczyńskiego rzeczywiście za miesiąc rzeczywiście może mieć już problem z powołaniem nowego prezesa bez senackiej większości. Będzie musiała iść na kompromis z opozycją w tej sprawie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Cisza wyborcza: doszło do pierwszych naruszeń
Lubelskie: Eksplozja w lokalu komisji wyborczej
„Jest sukces”: Polacy pobili wyborczy rekord sprzed 30 lat
Tagi:
polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz