18:28 21 Listopad 2019
Louis Vuitton

Kto ucierpiał w wyniku zamieszek w Hongkongu? Hermes, Chanel, Prada...

© Depositphotos / Casimiro_PT
Opinie
Krótki link
2191
Subskrybuj nas na

Analitycy z Bernstein Research twierdzą, że Hongkong stanowi 5–10 procent światowej sprzedaży dóbr luksusowych, czyli około 285 miliardów dolarów.

Jednocześnie zamieszki na ulicach Hongkongu, które trwają od czterech miesięcy, powodują, że szefowie dużych firm i marek luksusowych odczuwają niepokój. Jeśli protesty uliczne będą kontynuowane, wiele znanych marek będzie musiało wycofać się z największego rynku zbytu. Dokąd pójdą? I co powinien zrobić Hongkong, by ratować swoją gospodarkę?

W sierpniu spadła sprzedaż marek luksusowych o 23%. Około 30 centrów handlowych musiało zamknąć swoje podwoje. Francuska firma Hermes, która produkuje torebki ze skóry Birkin po cenie ponad 10 tys. dolarów, tymczasowo zamknęła kilka butików, w tym jeden zlokalizowany na lotnisku w Hongkongu. Chanel Fashion House przełożył pokaz mody zaplanowany na 6 listopada, aby zaprezentować swoją kolekcję w „bardziej odpowiednim momencie”.

Restauracja McDonald's
© Sputnik . Natalia Seliverstova
Media poinformowały również, że Prada rzekomo planuje zamknięcie w przyszłym roku swojego sklepu o powierzchni 1400 metrów kwadratowych w centrum Hongkongu ze względu na zmniejszoną sprzedaż. Analitycy Jefferies twierdzą, że właściciel budynku negocjuje obniżenie czynszów o 44%.

W rezultacie liczba turystów przyjeżdżających do Hongkongu na zakupy spadła o 39%. Z kolei liczba turystów z Chin kontynentalnych spadła o połowę. Teraz wolą robić zakupy w Japonii, Korei Południowej, Australii i Singapurze. Niektóre luksusowe marki, w szczególności Louis Vuitton, są w stanie poradzić sobie z presją ekonomiczną, ale nie chcą komentować wpływu protestów na sprzedaż.

Starszy pracownik naukowy Finansowego Instytutu Badawczego Chińskiego Uniwersytetu Ludowego Zhou Rong proponuje trzy opłacalne warianty przeniesienia biznesu: Pekin, Szanghaj oraz region Wielkiej Zatoki, a mianowicie Makau, Kanton, Shenzhen, a także przylegające miasta.

Moim zdaniem lepiej jest przenieść przemysł dóbr luksusowych z Hongkongu na kontynent. Właśnie tutaj mogą przenieść się marki luksusowe. Hongkong powinien aktywnie uczestniczyć w rozwoju regionu Wielkiej Zatoki – w Guangdongu i Makau. Tam nie ma problemów z bezpieczeństwem – twierdzi ekspert.

Zhou Rong uważa, że najlepszym sposobem na ratowanie sytuacji jest zacieśnienie współpracy między Hongkongiem a kontynentem.

„Hongkong może się rozwijać i prosperować, głównie jako pośrednik, punkt graniczny między Chinami a resztą świata. Hongkong powinien ściślej współpracować z kontynentem i starać się o jego wsparcie w celu utrzymania zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Wielu przedsiębiorców z Hongkongu odkryło, że powinni rozwijać swoją działalność na kontynencie, aby poprawić swoją obecną sytuację” – mówi Zhou Rong.

Dziś Hongkong wydaje ogromne pieniądze na produkcję, ale jej wolumen jest bardzo mały. To naturalnie wpływa na sprzedaż. Projektanci luksusowych marek nie otrzymują oczekiwanego wynagrodzenia za swoje wysiłki. Ponadto odsetek populacji zdolnej do kupowania markowych towarów jest niezwykle mały.

A niestabilna sytuacja na ulicach i przymusowe zamykanie sklepów pogarszają sytuację – chęć, a co najważniejsze, możliwość zakupu dóbr luksusowych została znacznie ograniczona. Zhou Rong jest przekonany, że Hongkong musi zrewidować swoją politykę gospodarczą ukierunkowaną na wyraźną mniejszość:

„Według danych opublikowanych przez rząd Hongkongu w ubiegłym roku wskaźnik ubóstwa w Hongkongu osiągnął poziom 20,1%, a współczynnik Giniego (różnica między bogatymi a biednymi – red.) wynosił 0,539, rekordowy wynik od 45 lat.

Dlatego oprócz zamieszek w Hongkongu istnieje także szereg potencjalnych wtórnych zagrożeń spowodowanych przepaścią między bogatymi a biednymi. Pomimo faktu, że Hongkong powrócił do Chin 22 lata temu, część populacji nie ma okazji cieszyć się wzrostem gospodarczym.

Polityka gospodarcza Hongkongu polegająca na braku ingerencji przyciągnęła w ciągu ostatnich kilku lat inwestycje w przedsiębiorstwa, ale rząd Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkongu nie ma podstawowych zasobów gospodarczych ani dużego miastotwórczego przedsiębiorstwa, które wpływa na życie gospodarcze Hongkongu” – podkreśla ekspert.

Zdaniem Zhou Rong protestujący doskonale wiedzą, jak poważny cios zadają porządkowi publicznemu i gospodarce swojej ojczyzny, ale celowo „rozhuśtują łódkę”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
zamieszki, sprzedaż, towary luksusowe, Hongkong, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz